nasza godula
Wtorek, 6 Styczeń 2009
 

Z ostatnich dni




WYNIKI KONKURSU

Wyniki (2 kwietnia 2007) konkursu ogłoszonego 9 marca 2007:

Pytanie konkursowe brzmiało:

Co symbolizuje chamec i dlaczego nie wolno go jeść, mieć, ani odnosić z niego korzyści w okresie święta Pesach?

Na konkurs napłynęła rekordowa liczba odpowiedzi.

Trzy nagrody w postaci zestawu książek (do wyboru przez zwycięzców) o tematyce związanej z judaizmem (o wartości do 150 złotych), wylosowali:

sztyga20

elli.jakob

okti_flavio

(Gratulujemy i prosimy o kontakt z nami, podanie tytułów książek oraz nazwisk i adresów, na które mają być przesłane)

Ponadto za szczególnie trafne i wartościowe odpowiedzi  (teksty poniżej) zadecydowaliśmy przyznać dwie dodatkowe nagrody w postaci Księgi Koheleta, którą - przy naszej współpracy - wydaje wlaśnie Stowarzyszenie Pardes (książka będzie dostępna za 2-3 tygodnie).

Nagrodę tę otrzymują: p. Miriam - Marzena Bera i p. "Jeszaja" (romanhanc)

*******

 

W Szemot 12:15 znajduje się micwa pozytywna - nakaz pozbycia się do 14 Nisan chamecu, a w Szemot 12:20 micwa negatywna - nie wolno podczas Święta Pesach jeść chamecu (lub mieszanki z chamecem, Szemot 13:3), ani nie może być znaleziony (Szemot 12:19), a nawet widziany (Szemot 13:7) na terenie należącym do Żyda. Kara za posiadanie lub używanie chamecu jest karet czyli odcięcie, przedwczesna śmierć.

[Mam tu pewien dylemat, ponieważ w Tarjag Micwot z 2000r. jest różnica w stosunku do tekstu 613 Przykazan Judaizmu z 2006r. Np. 19 nr z 2000r. podaje zakaz jedzenia kwaśnego w Pesach (Ex. 12:20); a z 2006r. pod nr 19 jest ten sam zakaz, ale wskazany tekst Szemot 13:3 (na ten tekst w wydaniu z 2000r. Ewa Gordon powołuje się w nr 12 Tarjag Micwot, gdzie mowa o domieszce kwasu... A z kolei w Szemot Pardes Lauder w obu miejscach mowa jest tylko o tym, zeby nie jeść niczego zakwaszonego. Podobnie jest u Cylkowa...]

Dodatkowo zakazany też jest jakikolwiek zysk, korzyść z posiadanego chamecu, a więc np. nie należy w Pesach dawać chamec zwierzętom domowym. "Bramy Halachy" na str. 369 podają, że wszystkie 3 zakazy, aby "nie jeść chamecu podczas Pesach", "nie posiadać go" oraz "nie odnosić z chamecu korzyści" wywodzi się z Tory, Szemot 13:7

Można jednak - przed czasem wskazanym na spalenie chamecu - sprzedać go, korzystając z pośrednictwa Rabina - nie-Żydowi, chodzi tu głównie o zawierające chamec substancje trudnopalne lub w przypadku właściciela ilości handlowych, hurtowych. Trzeba to zrobić, bowiem nawet po Pesach nie można korzystać z chamecu, ktory był w posiadaniu Żyda podczas Święta.

W podejściu dosłownym w Pesach wspominamy wydarzenia autentyczne z wyjścia Żydow pod wodza Mosze Rabenu z niewoli egipskiej. Ponieważ wychodzono w pośpiechu, ciasto nie zdąrzyło się zakwasić i Żydzi 7 dni, aż do przekroczenia Morza Sitowia, jedli mace z tego niezakwaszonego ciasta.

Świadczyło to, że wyżej cenią wolność niż smaczny chleb egipski. Trzeba pamiętać, że Egipt, z jego słynnymi piramidami choćby, czy Ksiegą Umarłych - to fascynacja śmiercią, kultura śmierci. Odrzucając symbol tej kultury, ZAKWASZONY CHLEB, Żydzi wybrali B-ga i kulturę życia.

Ale Pesach to nie jest wspominanie wielkiego i cudownego, ale tylko historycznego zdarzenia. Przeżywamy Pesach rokrocznie, osobiście. I w tym przeżywaniu ważne jest też duchowe znaczenie chamecu.

Wg Talmudu "chamec" oznacza ludzkie złe skłonności, jest jak "chmura zaciemniająca Bożą jasność", a jedzenie macy przywraca równowagę z Bogiem i rozwój dobrych skłonności.

Natomiast na wykladzie Rabina Mordechaja Goldberga, czytając XIX-to wieczne komentarze do Hagady na Pesach rabbi Jakowa Leinera, usłyszeliśmy, że chamec to zakwaszone ciasto, które "samo" rośnie, jak i wszystko zawierające zakwas, a nawet mąka, która miała kontakt z wodą przez choćby 18 minut (także taka zamoknięta maca); chamec wskazuje więc na działalność ludzką. Są w nim: własne pragnienia, własna sila wzrostu, błądzenie, złe skłonności i grzech.

Człowiek choćby w Pesach powinien uznać, że cokolwiek ma, tak naprawdę ma od B-ga; chodzi też o to, by nie chcieć niczego poza samym Bogiem. Choćby na początek tylko przez te 7-8 dni w roku. "Wrócić" do momentu Stworzenia, gdy wszystko bylo jak "MACA", miało w chwili stwarzania tyle mocy, ile dostalo od Haszem. Ale zaczęło natychmiast wzrastać, rozrastać się, a człowiek nabierał złudnego przekonania, że ten wzrost zależy od osobistych działań, zdolności czy szczęścia. Coraz mniej rozumiał, że rozwija się z woli B-ga. Gdy więc przeżywamy Zman Harutenu, czas naszej wolności - kiedy może nam się wydawać, że wolność zawdzięczamy sobie i własnym działaniom, bardzo potrzebne jest ponowne uświadomienie sobie zależności od Haszem, stanie się jak na początku, jak "maca", zawierajaca to, co dal B-g; uznanie, że wolność otrzymaliśmy z ręki Haszem. I że jest to wolność DO, czyli do wybierania dobra, a nie wolność OD, jak może jawić się uwolnienie od zniewolenia.

Nawet na wygnaniu, nawet w diasporze, nawet uwięzieni - duchowo zawsze możemy być wolni (jak świadczy nieapomniany wzor Rabina zachowującego koszer w Oświęcimskich warunkach skrajnego zniewolenia ciała!)

Dlatego, przynajmniej raz w roku, na czas Pesach, nie powinniśmy posiadać, jeść ani czerpać korzyści z zakazanego chamecu. Żeby okazać, jak cenimy WOLNOŚĆ daną nam przez naszego B-ga, Haszem.

Myślę też, że jest to bardzo ważne dla naszych dzieci, zeby nie postrzegały bedikat chamec, bitul chamec, bi'ur chamec, czy mechirat chamec jako li tylko rytuału czy dokuczliwego i niezrozumiałego zakazu. Mamy zresztą okazję wyjaśnić to znaczenie, gdy podczas Sederu pada pytanie "dlaczego tego wieczoru jemy tylko mace, podczas gdy we wszystkie inne możemy jeść i mace i zakwaszone?"

CHAG SAMEACH WEKASZER!


Miriam-Marzena Bera

*******

 

Przybliżając fizycznie i duchowo siebie i swój dom do zbliżającego się Pesach, rozważamy wraz z dziećmi ten szczególny czas w roku, którego wstęp uczynił wczorajszy Rosz Chodesz Nisan i wspólne z synem granie na Szofarach na Kidusz Lewana.

Czego więc symbolem jest chamec?

Każdy z nas powinien mieć świadomość swego najniższego punktu, od którego jak pisze Rabin Dessler może uwolnić się, obmyć swe stopy i wznieść się w górę.

Często tym najniższym w nas punktem jest coś co tkwi w nas jak "ciemność Egiptu" - chamec. Cechy pełne pychy, aroganckiego wywyższenia ponad innych - wyrośnięte jak wyrośnięty egipski "produkt narodowy" kwaśny chleb. Pyszny człowiek ulepiony z tej samej mąki, co zniewolony inny człowiek - zaprawiony jednak zarozumiałością,  iesprawiedliwością, fałszywą dumą. Pesach ma uświadamiać nam - przynajmniej raz w roku, jak ważne jest by znaleźć i symbolicznie spalić w sobie te cechy, które upodabniają nas do egipskich ciemiężycieli, żyjących naprawdę bez światła Tory, jak ważne jest by choć przez ten krótki czas Święta nauczyć się żyć "przaśnie", bez kultu wszechobecnej śmierci panującej w Egipcie, ale przejść ze śmierci do życia. Poszukiwanie w nas samych, podobnie jak w domach chamecu przy świetle świecy, jak bliskie jest słowom z Psalmu 119:105 - "Tora Haszem jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce" - to dzięki Torze, micwot możemy nie mieć z chamec nic wspólnego - nie chcieć go mieć w domu, nie czerpać z niego żadnych zysków, nie jeść go, by nie wnikał w nas. Mamy w czasie Pesach sami osobiście wyjść z Micraim, do ziemi, w której nie ma miejsca na wielki, pyszny i arogancki, niewolący innych ludzi chamec. Tam mamy być jak krucha maca - z zewnątrz może nie wyglądający tak dobrze, nie wyrośnięci ponad miarę, może z pozoru łatwo nas przełamać, ale jako wolni ludzie, którzy wybraliśmy macę na pustyni z nadzieją na Erec Jisrael - idziemy w obłoku Szekiny Haszem. Oby tylko to trwanie nie skończyło się na symbolach, oby tylko nie skończyło się wraz z końcem Pesach - oby te kolejne Święta na stałe uwolniły nas od zakwasu, który napęczniał w nas przez ten rok!

Chag Sameach Pesach!

Jeszaja

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

projekt i wykonanie by DWS
© wszystkie prawa zastrzeżone