W Księdze Powtórzonego Prawa znajduje się nakaz pogrzebania człowieka w dzień śmierci (21:23). Także z Tory wyinterpretowane jest przykazanie nakazujące położenie kamienia nagrobnego.
Oznaczenie miejsca czyjegoś pochówku kamieniem nagrobnym jest uznawane za spełnienie micwy (przykazania). Dokładniej: za kontynuację micwy hesed szel emet czyli prawdziwego umiłowania.
Micwa ta (hesed szel emet) ma swoje źródło w historii bibilijnej (Bereszit) - w sytuacji, w której Jakub prosi swego syna - Józefa, aby nie zostawiał po śmierci jego zwłok w Egipcie, używając tych własnie słów "postąp wobec mnie z dobrocią i prawdą" (prawdziwym umiłowaniem) (Ks. Rodzaju 47:29)
Judaizm uważa tę formę dobroci, którą skierowujemy wobec zmarłych, za najwyższą formę dobroci, bo nie istnieje najmniejsza nawet możliwość, aby ten, komu ją okazujemy, mógł nam za nią odpłacić. Jest to więc dobroć całkowicie bezinteresowna.
Takie traktowanie zmarłego jest przyczyną istnienia popularnego zwyczaju kładzenia kamyków na grobie, przez Żydów odwiedzających cmentarze.
Po tym, gdy już odbył się już pogrzeb (nawet, jeśli było to wiele lat temu) i nie mogliśmy w nim uczestniczyć, i nawet, gdy płyta nagrobna została już dawno położona, a macewa dawno postawiona na grobie, wciąż możemy realizować micwę oznaczenia grobu, poprzez dodawanie do istniejącego dużego kamienia - naszych małych kamyków.


