KONWERSJA
pytanie od Marzeny:
Interesuje mnie konwersja na judaizm. Halachicznie nie jestem Żydówką. Jednak mam korzenie żydowskie i żyję życiem żydowskim: : pamiętam i uświęcam Szabat, modlę się z Siduru, jem koszernie, oddzielam mleczne od mięsnego, świętuję żydowskie święta religijne i państwowe. Ukończyłam podstawowy kurs języka hebrajskiego, czytam Torę z komentarzami Rasziego, a ostatnio - Szulchan Aruch i Historię Żydowską. Czy mogłabym przejść jakiś przyspieszony kurs i dokonać konwersji? Mam już 55 lat i chciałabym być 100% Żydem, zanim powróci Mesjasz. Jednak w Synagodze zażądano ode mnie kursu od podstaw - około 2 lat i przeniesienia się na rok do Warszawy, a to na razie jest nierealne. W rachubę wchodzi judaizm ortodoksyjny lub ewentualnie konserwatywny.
odpowiedź :
W Polsce sytuacja jest trudna.
Główny Rabin Polski - Michael Schudrich stwierdza, że nawet jeżeli z powodu zamieszkiwania w dużej odległosci od Warszawy jedynym sposobem na przygotowanie się do konwersji są samodzielne studia judaizmu, to i tak na poźniejszym etapie trzeba zamieszkać na dłużej w Warszawie. Takie są niestety warunki i trzeba się do nich dostosować. Nie ma innej drogi.
I nie istnieje żadna forma bardziej intensywnych, ale krótszych przygotowań i kursu.
W nie aż tak skomplikowanych warunkach, jak te w Polsce, gdzie od niedawna dopiero jest pięciu rabinów, proces konwersji też nie jest prosty.
Wynika to z faktu, że jakkolwiek judaizm akceptuje konwertytów, to sprawa konwersji traktowana jest bardzo serio. Zazwyczaj, po podjęciu decyzji, należy poszukać rabina, który podejmie się mentorowania procesu przygotowania do konwersji. Niektórzy rabini stosują jeszcze antyczny zwyczaj trzykrotnej odmowy, aby sprawdzić jak silne jest postanowienie i wola kandydata. Później zadają pytania o przyczyny decyzji, o wiedzę na temat judaizmu, o doświadczenia z innymi religiami, o sytuację rodzinną.
Następnym etapem są własnie studia nad judaizmem (prawo, tradycja, historia, etyka), które rzadko trwają mniej niż rok ( np. w USA), a najczęściej dłużej (np. w Polsce).
Oczywiście studia te mają polegać nie tylko na zdobywaniu wiedzy, ale również na upewnianiu się, że przyjęcie "jarzma" Tory i micwot /przykazań/ - jest decyzją w pełni świadomą i aprobowaną przez kandydata bez wątpliwości.
W końcowym etapie procesu konwersji wymagane są: brit mila (obrzezanie) dla mężczyzn, tewila (zanurzenie w mykwie) - dla kobiet i mężczyzn i - jeszcze przed tewila - spotkanie z Bejt Din (sądem rabinackim) - podczas którego następuje sprawdzenie szeroko pojmowanej wiedzy kandydata na temat tradycji i praw judaizmu oraz wybór imienia hebrajskiego.
W przypadku, gdy warunki życiowe nie pozwalają na zamieszkanie na dłużej w Warszawie, można mieć jednak nadzieję, że wraz z ożywieniem religijnego życia żydowskiego w Polsce, trudna obecnie sytuacja ulegnie poprawie.
|