nasza godula
Piątek, 18 Maj 2012
 

Z ostatnich dni




KOSZERNOŚĆ ( POLOWANIE, STRUŚ I INDYK )

pytania od RH :

Księga Dewarim zawiera powtórzenie spisu zwierząt (zawartego w księdze Wajikra), których mięso można jeść. Moje pytanie dotyczy zwierząt dzikich, np. wymienionych w wersecie 14:4 sarny, jelenia, daniela itp. Oczywistym jest, że mięso jest koszerne jeżeli zwierzę jest pozbawiane życia zgodnie z zasadami szechity. Rozumiem więc, że mięso np. jelenia pochodzące z polowania za pomocą broni palnej nie jest koszerne.

1.) W jaki więc sposób można pozbawić życia te zwierzęta, by można było jeść ich mięso?

Drugie moje pytanie dotyczy ptactwa. Większość z wymienionych ptaków nie nadających się do jedzenia jest drapieżna, lub w jakikolwiek sposób odżywiająca się mięsem, czy też padliną. Są jednak na tej obszernej liście (Dewarim 14:12-18) ptaki takie jak np. struś, czy łabędź, które są roślinożerne.

2.) Oczywiście można te przepisy traktować jako chukim (nie dające się racjonalnie uzasadnić), ale czy są jakieś inne uzasadnienia zakazu spożywania choćby mięsa strusiego, które staje się coraz bardziej popularne w Polsce?

sarna_1_1.jpg

odpowiedź :

1. Mięso zwierząt koszernych zabitych na polowaniu (z broni palnej), złapanych w raniące sidła lub w jakikolwiek inny, brutalny sposób, jest zawsze niekoszerne, bo zwierzę zdycha w cierpieniach. Dziczyzna jest koszerna jedynie wówczas, gdy zwierzę hodowane jest na farmie i pozbawione życia w sposób zgodny z zasadami kaszrutu, tzn. przez wykwalifikowanego szocheta, w sposób szybki i do maksimum ograniczający ból.

2. Tora dokładnie opisuje cechy charakterystyczne koszernych ssaków, ale nie wymienia żadnych cech koszernych ptaków. Podaje jedynie nazwy ptaków, które są niekoszerne, co mogłoby zakładać, że wszystkie niewymienione są koszerne.

Na liście ptaków, których jedzenie jest zakazane, znajdujemy strusia (w absolutnej większości tłumaczeń z hebrajskiego na inne języki). Czy jednak rzeczywiście tak jest? Czy naprawdę chodzi tu o strusia?

W oryginale hebrajskim ptak ten nazywany jest bat jaanah. Bat jaanah nie jest słowem, które bylibyśmy w stanie zrozumieć dziś bez poważnych wątpliwości. Tradycyjnie tłumaczone jest co prawda właśnie jako "struś" (Miszna podkreśla, że jaja tego ptaka były tak duże, iż służyły do wyrobu naczyń). Jednak w księdze Izajasza (34:13) czytamy: "Ciernie wyrosną w jego pałacach, pokrzywy i osty w jego warowniach; będzie to nora szakali, dziedziniec strusich samic". Oczywiście w tym wersecie znów pojawia się ten sam bat jaanah na określenie ptaka.

Powstaje w tym momencie poważna wątpliwość: od kiedy to w ruinach zamków i warowni żyją strusie!? Dlatego część interpretatorów uważa, że być może nie chodzi o strusie, ale o puchacze (lub puszczyki), które odpowiadają sobie nawzajem (anah) - pohukując. Tym bardziej, że w wersecie 11:16 (weet bat ha-jaanah weet ha-tachmas) Wajikry, tuż obok naszego tajemniczego bat jaanah, znajduje się sowa (tachmas). Identycznie jest w Dewarim 14:15. Puchacze i sowy razem - to bardziej logiczne zestawienie, niż połączenie sowy ze strusiem.

Ponieważ podobne wątpliwości dotyczą także innych nazw zakazanych ptaków (ich dokładne znaczenia od dawna są już zapomniane i bezpowrotnie utracone), halacha próbowała ustalić fizyczne cechy ptaków koszernych, ale ostatecznie wielki autorytet halachiczny - rabin Mojżesz Isserles z Krakowa  - zadecydował w XVI wieku, że ostatecznym kryterium decydującym o koszerności (poza tym, że ptak nie może być drapieżny!) jest odwołanie się do tradycji (mesora). Od tego momentu za koszerne uznawane są wyłącznie te ptaki, które były i są jedzone oraz hodowane - zgodnie z tradycją - od wieków.

Ponieważ nie istnieje tradycja jadania mięsa strusi - struś nie jest uznawany za ptaka koszernego, nawet jeśli Tora naprawdę mówi nie o strusiu, ale o puchaczu.

dziki_indyk.jpg

Oczywiście powstaje w tym momencie problem indyka, który jest koszerny, a pochodzi przecież z Ameryki, więc nie był tradycyjnie hodowanym ptakiem, skoro Cortez przywiózł pierwsze indyki do Europy dopiero koło roku 1520.

Indyk nie ma nic wspólnego z Indiami. Jego nazwa wzięła się od "Hiszpańskich Indii" zwanych też "Nowymi Indiami", czyli od terenów dzisiejszego Meksyku, a nie od Indii w Azji. Nazwanie tego nieznanego dotąd ptaka indykiem (po hebrajsku tarnagol hodu lub hendika hen w jidysz ) - czyli dosłownie "indyjskim kurczakiem" - spowodowało, że nim rabini rozpoczęli zastanawiać się nad jego koszernością i dyskutować ten temat, Żydzi zaczęli jeść indyki przekonani, że mają do czynienia z wyjątkowo okazałą indyjską odmianą ptaka bardzo blisko spokrewnionego z kurą domową (jakkolwiek bliższym krewnym indyka jest bażant).

Ponieważ jedzenie indyka rozpowszechniło się błyskawicznie, uznano go ostatecznie koszernym, tym bardziej, że jego cechy (poza rozmiarami) nie odbiegały zasadniczo do cech udomowionych (już od VII wieku p.n.e) kur.

Prawo religijne nie kwestionuje bowiem nowopowstałej - ale już powszechnie obecnej - tradycji (mesora), jeśli nie podważa ona głównej zasady tego prawa. W przypadku koszerności ptaków, tą zasadą jest ustalenie, że ptak nie jest dores (drapieżnikiem).

Wracając na koniec do naszych strusi: nie wygląda na to, aby struś miał jakąkolwiek szansę na powtórzenie kariery indyka w świecie zwierząt koszernych. Nie jest  on co prawda  również ptakiem drapieżnym, ale w niczym nie przypomina żadnego tradycyjnie hodowanego i jedzonego ptaka, a ponadto jest jednak w powszechnym odczuciu (niezależnie od kontrowersji "struś czy puchacz") uznawany za konkretnie wymienionego w  III i w V księdze Tory wśród ptaków niekoszernych.

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

projekt i wykonanie by DWS
© wszystkie prawa zastrzeżone