Judaizm jest przeciwny i zabrania jakichkolwiek "rozrywek", podczas których zwierzęta są torturowane lub mordowane, albo zabijają się nawzajem.
Oto cytat z halachicznej opinii na ten temat: "Walki byków pozostają w całkowitej opozycji wobec ducha świętej Tory. Jest to wyraz kultury grzeszników i ludzi okrutnych, którymi nie powinni być Żydzi" i "Ktokolwiek idzie na stadion oglądać corridę i płaci za bilet, staje w jednym szeregu z ludźmi, którzy niszczą i grzeszą" (rabin Ovadia Joseph, Responsa 1:3, rozdz. 66).
Walki kogutów na Bali
W moich późnych latach dwudziestych odwiedziłem Bali – jedną z wysp Indonezji. Pamiętam piękno tej bajkowej wyspy i pamiętam też mężczyzn zbierających się w różnych miejscach, kibicujących czemuś i robiących zakłady pieniężne o coś, co na pierwszy rzut oka wydało mi się jakimiś zawodami sportowymi.
Gdy podszedłem bliżej, zobaczyłem, że te „zawody sportowe” okazały się być walkami kogutów. Mężczyźni kibicowali zwierzętom, które usiłowały wydrapać sobie oczy i obstawiali, który z kogutów pierwszy padnie martwy.
Zdałem sobie wtedy sprawę z dwóch ważnych rzeczy.
Jedną było spostrzeżenie, jak okrutna jest natura człowieka. Holokaust jako pierwszy uświadomił mi ogrom potencjalnego zła, który nosi w sobie ludzkość. Ale właśnie tu – na Bali - spojrzenie na ludzkie okrucieństwo skontrastowane z pięknem natury postawiło mnie, w mniej zagrażający sposób niż Holokaust, wobec tego, co drzemie w ludziach pod politurą cywilizacji.
Drugą, silniejszą obserwacją, było uświadomienie sobie, jak niewyobrażalnie głęboką rewolucję przyniósł ze sobą etyczny monoteizm. Wyobraziłem sobie, jak wyglądał świat – świat z przed ponad trzech tysięcy lat, gdy pierwsi Żydzi ogłosili mu obecność powszechnego, niewidzialnego Boga, który domaga się od ludzi czynienia dobra. Walka musiała być wtedy skierowana przeciw znacznie poważniejszym przeciwnikom, niż pojedynki kogutów: składanie ofiar z ludzi było przecież na porządku dziennym.
Gdy tak stałem, obserwując mężczyzn zaśmiewających się z cierpiących i krwawiących ptaków, myślałem o tym, że już przed tysiącami lat Biblia Hebrajska domagała się humanitarnego traktowania zwierząt. Przecież jedno z siedmiu praw (Siedem Praw Potomków Noego), których przestrzegania judaizm oczekuje od wszystkich ludzi, zabrania jedzenia części ciała żywego zwierzęcia, a Biblia włączyła też powinność wobec zwierząt do Dziesięciorga Przykazań ( przykazanie dotyczące Szabatu wymaga zapewnienia w każdym tygodniu pracującym zwierzętom jednego dnia odpoczynku).
Wyobraziłem sobie jak trudnym, jeśli nie niebezpiecznym zadaniem, byłoby dla mnie wyrażenie teraz swojego protestu: wołanie, że walka kogutów jest niemoralna. I zdałem sobie sprawę, że właśnie konfrontacja z takim niebezpieczeństwem oznaczała bycie Żydem przez większość historii narodu żydowskiego. Ta refleksja ostatecznie stała się podstawą głównej tezy w książce, którą napisałem z Josephem Telushkinem „ Why the Jews? The Reason for Antisemitism” („Dlaczego Żydzi? Powód antysemityzmu”).
Refleksja nad tym, jak człowiek Natury, składający ofiary z dzieci, uwielbiający walki kogutów, musiał reagować na małą grupę ludzi mówiących mu - w imię Boga - że nie ma racji i że postępuje źle.
Więcej o stosunku judaizmu do zwierząt
ESSEŃCZYCY, WEGETARIANIZM I PETA
KASZRUT (ZASADY KOSZERNOŚCI)
WEGETARIANIZM A JEDZENIE MIĘSA