1. W tradycji żydowskiej nie ma odpowiednika katolickiego Dnia Wszystkich Świętych. Modlitwę za zmarłych - Jizkor (dosłownie: "pamiętaj"), odmawia się w synagodze cztery razy w roku: w Jom Kipur, ostatni dzień Sukot, a także w Pesach i Szawout. Natomiast pamięci zmarłego poświęcony jest jarcait (jorcait) - dzień rocznicy jego śmierci.
Więcej informacji na temat jarcait - tutaj.
2. Nie ma nic niestosownego w zapalaniu świeczek na grobach i w innych miejscach pamięci Żydów (przez osoby, które nie są Żydami), według zwyczajów panujących w kraju, w którym te groby się znajdują.
3. Najogólniej mówiąc, według religijnego prawa żydowskiego oznaczenie miejsca czyjegoś pochówku kamieniem nagrobnym jest uznawane za spełnienie micwy (przykazania). Dokładniej: za kontynuację micwy hesed szel emet czyli prawdziwego umiłowania.
Judaizm uważa tę formę dobroci, którą skierowujemy wobec zmarłych, za najwyższą formę dobroci, bo nie istnieje najmniejsza nawet możliwość, aby ten, komu ją okazujemy, mógł nam za nią odpłacić. Jest to więc dobroć całkowicie bezinteresowna.
Takie traktowanie zmarłego jest przyczyną istnienia popularnego zwyczaju kładzenia kamyków na grobie, przez Żydów odwiedzających cmentarze.
Po tym, gdy już odbył się pogrzeb (nawet, jeśli było to wiele lat temu) i nie mogliśmy w nim uczestniczyć, nawet, gdy płyta nagrobna została już dawno położona, a macewa dawno postawiona na grobie, wciąż możemy realizować micwę oznaczenia grobu, poprzez dodawanie do istniejącego dużego kamienia - naszych małych kamyków.
W tradycji żydowskiej nie ma zwyczaju stawiania na grobach kwiatów, choć czasami daje się zaobserwować ich obecność na żydowskich cmentarzach, zapewne pod wpływem zwyczajów przejętych od chrześcijan.


