W przypadku Rufeisena, Żyda urodzonego w Polsce, który został katolickim zakonnikiem - mamy do czynienia z nieuznaniem przez prawo izraelskie cywilne za Żyda kogoś, kto - jak Pani zauważa w swoim pytaniu - halachicznie był Żydem.
Jednocześnie izraelski Sąd Najwyższy wydawał orzeczenia, że ktoś jest Żydem - wówczas, gdy halacha nie uznawała go za Żyda (sprawa dzieci Shalita - Żyda kanadyjskiego, których matka nie była Żydówką).
Z punktu widzenia halachy Żydem jest ten, kto ma matkę Żydówkę lub przeszedł właściwą halachicznie konwersję. A więc Prawo Powrotu miało obejmować swoją definicją "Żyda" także tych, którzy z punktu widzenia halachy Żydami nie byli.
Pierwotnie Żydami byli potomkowie patriarchów, czyli potomkowie Jakuba, który przyjął imię Izrael i miał dwunastu synów. Stąd dwanaście plemion Izraela. Dziedziczenie "żydowskości" przebiegało w zasadzie po linii ojca, choć z wyjątkami, bo na przykład jeden z dwu synów Abrahama (Iszmael) nie był Żydem.
Poźniej - z różnych powodów - linia matki stała się decydująca o tym, czy jest się Żydem. Kryterium ówczesne było kryterium biologicznym i religijnym jednocześnie. Takie pozostało w żydowskim prawie religijnym.
W momencie powstania państwa Izrael powstała potrzeba sprecyzowania kryterium narodowego. Pojawiło się więc pytanie: co łączy Żydów rozproszonych dotąd po świecie? Co jest dla nich wspólne?
Oczywiście nie rasa, bo Żydami byli i są ludzie wszystkich ras.
Nie kultura, bo Żydami są ludzie różnych (często znacznie różnych) kultur (np. Żydzi amerykańscy, Żydzi etiopscy, Żydzi jemeńscy, Żydzi polscy).
Nie język, bo językiem Żydów był i jidysz i hebrajski i ladino, ale również polski, niemiecki, rosyjski.
Tym jedynym wspólnym mianownikiem różnojęzycznych, różnokulturowych i wielorasowych Żydów była ich religia. Tylko religia była kryterium nie dającym się zastąpić przez żadne inne.
Dlatego właśnie, że religia jest tym wspólnym mianownikiem, osoba wyznająca świadomie i z wyboru inną religię, a nie zamierzająca od niej odstąpić, nie spełnia - w powszechnej opinii społecznej i w opinii Sądu Najwyższego - wymogów tego wspólnego mianownika.
O ile więc mozna mówić o Murzynach-chrześcijaninach, albo Azjatach-chrześcijaninach, o tyle nie ma sensu mówienie o Żydach-chrześcijaninach. Bo bycie Żydem nie jest tym, co bycie Azjatą, czy Murzynem. Cechy rasowe są od człowieka niezależne. A u początku istnienia Żydów stoi wybór.
Abraham był jedynym człowiekiem z licznej zapewne rodziny, który wybrał odrębną drogę. Był pierwszym Żydem, bo dokonał wyboru pewnych wartości, a jego krewni i członkowie tego samego plemienia (prawdopodobnie Amorytów), którzy nie poszli w jego ślady, nie stali się Żydami, mimo że w ich żyłach płynęła ta sama krew. Dlatego też - symbolicznie - konwertyci dokonujący, wzorem Abrahama, wyboru religijnej drogi, otrzymują Abrahama i Sarę w swoim hebrajskim imieniu, jako rodziców ("ben Awraham Awinu" i "bat Sarah Imenu").
Czyli to, na czym opierał się Sąd Najwyższy w swojej decyzji możnaby sfromułować jako następujące uzupełnienie prawa religijnego, biorące pod uwagę nowe, współczesne okoliczności: "Żydem jest ten, kto ma matkę Żydówkę i nie należy od innej religii, lub ten, kto przeszedł właściwą halachicznie konwersję".
Czy prawo to to w różni się od prawa religijnego?
Tak.
Różni się, ponieważ wynika z innej sytuacji historycznej narodu żydowskiego.
Druga Poprawka wprowadzona do Prawa Powrotu w roku 1970 stwierdza, że osoba, która była Żydem i dobrowolnie zmieniła swoją religię - traci swoje prawo do żydowskości i nie kwalifikuje się do otrzymania obywatelstwa izraelskiego jako Żyd (ale może je otrzymać jako nie-Żyd: Rufeisen obywatelstwo izraelskie otrzymał po sześciu latach, na zasadach obowiązujących każdego, kto stara się o obywatelstwo nie będąc Żydem. Żył w Izraelu aż do śmierci w roku 1998).
Kliknij : Kontynuacja tego tematu


