nasza godula
Wtorek, 7 Luty 2012
 

Z ostatnich dni




POGRZEB I ŻAŁOBA

pytanie od CP. :


Po tragicznej katastrofie samolotowej, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, trwa żałoba i Polskę czeka w najbliższych dniach wiele uroczystości pogrzebowych. Większość z nich odbędzie się w obrządku katolickim. Czy moglibyście napisać, jak wygląda pogrzeb i żałoba w tradycji judaizmu?

mdl.jpg

odpowiedź :


Pogrzeb

Od wielu pokoleń rodziny żydowskie przestrzegają stałego obrządku pogrzebowego.  Według nakazu religijnego prawa żydowskiego pogrzeb musi odbyć się jak najszybciej. Jedynie gdy musiałby odbyć się w Szabat lub święto – może być przesunięty na okres późniejszy niż dwadzieścia cztery godziny po zgonie.

Pogrzeb i wszystkie zwyczaje z nim związane muszą – według zasad judaizmu – być najprostsze i najskromniejsze, na ile to tylko możliwe. Organizacją pogrzebu zajmuje się chewra kadisza („święte stowarzyszenie”) – bractwo pogrzebowe działające przy synagodze lub gminie i opiekujące się również cmentarzem. Prawo religijne zabrania skomplikowanych i wystawnych pogrzebów, wychodząc z założenia, że wszyscy są równi wobec śmierci. Trumna (aron) powinna być prosta, bez ozdób, drewniana. Ciało ubrane w prosty, biały całun (tachrichim) - w fastrygowany, a nie szyty. Rabini zawsze zwracali uwagę na „demokratyczny wymiar śmierci”, aby biedne rodziny nie czuły się zawstydzone na cmentarzu skromnością pogrzebu ani nie próbowały dorównać – kosztem wyrzeczeń – swoim bogatym sąsiadom. W trakcie pogrzebu trumna jest zamknięta, nie ma zwyczaju „oglądania” zwłok. Podczas wszystkich pogrzebów ortodoksyjnych  i większości innych odłamów judaizmu, nie składa się kwiatów na grobie ani nie ma zwyczaju gry na instrumentach muzycznych, ponieważ i kwiaty, i muzyka symbolizują radość. Natomiast popularne jest wpłacanie pieniędzy na cele dobroczynne, dla uczczenia pamięci zmarłego. Pogrzeby trwają krótko. Najpierw odbywa się uroczystość w domu pogrzebowym, gdzie zmarły jest wspominany w mowie zwanej hesped – której celem, z założenia, jest uświadomienie słuchaczom bólu, wynikającego z poniesionej straty. Później trumna zostaje przeniesiona na cmentarz. Gdy zostaje ona opuszczona do grobu, najbliżsi krewni zmarłego rzucają na nią zazwyczaj pierwsze szpadle ziemi.

Tora (w znaczeniu Pięciu Ksiąg Mojżeszowych) nie zawiera szczegółowych instrukcji pochówku. Przepisy te należą do halachy i jednocześnie podlegają w dużym stopniu wpływom obyczaju.

Tora nie mówi wiele na temat śmierci, bo Tora skoncentrowana jest na życiu. Wynika to z wielu powodów. Jednym z nich jest fakt, że ludzie, których wyprowadził z Egiptu Mosze i którzy przyjęli Torę, opuszczali kraj ogarnięty obsesją śmierci. Gigantyczne grobowce-piramidy, monumentalne groby w Dolinie Królów, wydoskonalona sztuka mumifikacji zwłok – świadczą o tym, jak wielką wagę kultura egipska przywiązywała do śmierci.

Tora skierowywała uwagę człowieka na życie. Jednak nie znaczy to, że całkowicie milczy na temat pogrzebu.

To właśnie w Torze - w księdze Dewarim znajduje się nakaz pogrzebania człowieka w dzień śmierci (21, 23). Także z Tory wyinterpretowane jest przykazanie nakazujące położenie kamienia nagrobnego ("oznaczenia grobu"). Oznaczenie nim miejsca czyjegoś pochówku jest uznawane za spełnienie przykazania. Ściślej: za kontynuację micwy chesed szel emet, czyli „prawdziwego umiłowania”. Micwa ta ma swoje źródło w historii biblijnej – w  sytuacji, w której Jaakow prosi swego syna Josefa, aby nie zostawiał po śmierci jego zwłok w Egipcie, używając tych właśnie słów: „postąp wobec mnie z dobrocią i prawdą” (prawdziwym umiłowaniem) (Bereszit 47, 29).

Judaizm uważa tę formę dobroci, którą skierowujemy wobec zmarłych, za najwyższą formę dobroci, bo nie istnieje najmniejsza nawet możliwość, aby ten, komu ją okazujemy, mógł nam za nią odpłacić. Jest to więc dobroć całkowicie bezinteresowna.

Takie traktowanie zmarłego jest przyczyną istnienia popularnego zwyczaju kładzenia kamyków na grobie przez Żydów odwiedzających cmentarze. Gdy już odbył się pogrzeb (nawet, jeśli było to wiele lat temu) i nie mogliśmy w nim uczestniczyć, wciąż możemy realizować micwę oznaczenia grobu, właśnie poprzez dodawanie do istniejącego dużego kamienia – naszych małych kamyków.

W tradycji żydowskiej nie ma ścisłego odpowiednika katolickiego Dnia Wszystkich Świętych. Modlitwę za zmarłych – Jizkor (dosłownie: „pamiętaj”), odmawia się w synagodze cztery razy w roku: w Jom Kipur, ostatni dzień Sukot, a także w Pesach i Szawuot. Natomiast pamięci zmarłego poświęcony jest jorcajt – dzień rocznicy jego śmierci.

Wszystkie reguły i zwyczaje dotyczące pogrzebu i postępowania z umierającym i zmarłym kierowane są przez dwie zasady: szacunku dla niego (kawod hameit) i pocieszania tych, których zostawił (nihum awelim).

 

Kadisz

Najbardziej znaną modlitwą, którą wiąże się ze zmarłymi, jest Kadisz.

Nie jest to jednak – wbrew potocznej opinii – modlitwa za zmarłego. Kadisz jest modlitwą wychwalającą wspaniałość Boga, którą, według halachy, syn powinien wygłaszać codziennie przez jedenaście miesięcy od dnia pogrzebu swojego ojca lub matki. W przypadku śmierci brata, siostry, dziecka lub małżonka Kadisz jest wygłaszany przez miesiąc. Modlitwa Kadisz wymaga minjanu, czyli obecności dziesięciu dorosłych mężczyzn (religijnych Żydów), nie jest to więc modlitwa, którą można wypowiadać indywidualnie.

Kadisz nie zawiera żadnych odwołań do śmierci ani żałoby. Jest deklaracją głębokiej wiary; jego tekst jest w języku aramejskim, powszechnie zrozumiałym w okresie, gdy ta modlitwa powstała (ponad dwa tysiące lat temu). Dlaczego więc wygłaszany jest Kadisz? I skąd jego związek z żałobą po zmarłym?

Zazwyczaj po śmierci osoby tak bliskiej, jak matka lub ojciec, pojawia się u ludzi – pod wpływem bólu i rozpaczy – zwątpienie w Boga. Publiczne wygłaszanie właśnie w takiej sytuacji pochwały Boga i wyznanie wiary ma udowadniać, jak dobrze wypełniła zmarła osoba swoją rolę rodzica, skoro wychowała dziecko, którego wiara nie poddaje się zwątpieniu nawet w najtrudniejszych momentach życia.

Natomiast istnieje kilka modlitw dosłownie i wyłącznie za zmarłych, z których najbardziej znaną jest Jizkor („Pamiętaj”). Modlitwa Jizkor jest wygłaszana za ojca, matkę, krewnego, krewną, dalszą rodzinę, męczenników, żołnierzy i rozpoczyna się słowami: „Niech Bóg wspomni duszę mojego ojca i mojego nauczyciela (imię i nazwisko), który odszedł do swojego świata”.

Inna modlitwa za zmarłego, który nie jest krewnym osoby wygłaszającej ją, to np. El male rachamim: „Boże pełen miłosierdzia, który mieszkasz na wysokościach, znajdź właściwy odpoczynek pod skrzydłami Twojej Obecności, na poziomach świętości i czystości, świecących jak blask sklepienia niebieskiego, dla duszy (imię zmarłego lub zmarłej) syna (lub córki) (imię ojca zmarłego lub zmarłej), który (która) odszedł (odeszła) do swojego świata, a ja dam jałmużnę na wspomnienie jego (jej) duszy. Oby jego (jej) odpoczynek był w Ogrodzie Edenu, dlatego oby Dawca Miłosierdzia ukrył go (ją) w ukryciu Swoich skrzydeł na wieki i oby związał jego (jej) duszę węzłem życia. Bóg jest jego (jej) dziedzictwem i oby wytchnął (wytchnęła) on (ona) w pokoju na swoim miejscu spoczynku”.

Modlitwy za zmarłych wygłasza się w synagodze podczas określonych dni niektórych świąt oraz odwiedzając grób zmarłego, co – według zwyczaju – odbywa się co najmniej raz do roku, w rocznicę śmierci, czyli jorcajt.


Czy Żyd może zmówić modlitwę Kadisz za chrześcijanina albo w ogóle za nie-Żyda?


Tak. Kadisz może być odmawiany, oczywiście w obecności minjanu, dla nie-Żyda, który zasługuje na taki wyraz szacunku. Potwierdza to współcześnie (między innymi) opinia wyrażona przez autorytet halachiczny w sprawach dotyczących śmierci i żałoby, rabina Maurice’a Lamma, w książce Jewish Way of Death and Mourning. Autor stwierdza, że obecne stanowisko judaizmu ortodoksyjnego zezwala na odmówienie Kadiszu „dla bliskiego przyjaciela a także dla  godnego szacunku nie-Żyda”.

Syn ma obowiązek wielokrotnego odmawiania modlitwy Kadisz (Kadisz Jatom czyli „Kadisz sierocy”) po śmierci ojca lub matki. Jeżeli Żydem jest człowiek, który dokonał konwersji na judaizm i jego rodzice nie są Żydami, ale np. chrześcijanami, to jego prawem jest zmówienie modlitwy za matkę lub ojca - chrześcijanina, niezależnie jak bardzo jego kontakty z rodzicami uległy osłabieniu po konwersji. Opinia halachiczna wydana w 1933 roku (Zekan Aharon II, 87) przez rabina Aharona Walkina (Pinsker Raw) z Pińska posuwa się jeszcze dalej i czyni ze zmówienia Kadiszu za ojca–chrześcijanina obowiązek. Swoją decyzję podjął on na podstawie ustaleń Remu (rabina Moszego Isserlesa), szesnastowiecznego kodyfikatora prawa religijnego z Krakowa, który zezwalał na odmawianie modlitwy Kadisz przez syna po śmierci ojca, nawet jeśli ojciec odszedł od judaizmu i przyjął chrześcijaństwo (nie wszystkie autorytety podzielają tę opinię).

Podstawą obu decyzji jest przeświadczenie, że  przykazanie o szanowaniu rodziców obowiązuje zawsze – niezależnie od ich religii. Podkreślali to zarówno Majmonides, jak i Josef Karo – autor Szulchan Aruch.

jewish_cemetery_1_1_1.jpg
Cmentarz w Łodzi


Żałoba


Żałoba (awelut) obchodzona jest przez mężczyzn i przez kobiety. Żałobę należy, według zasad halachy, obchodzić po śmierci siedmiu osób: ojca, matki, syna, córki, brata (w tym przyrodniego), siostry (w tym przyrodniej), męża (żony).

Osoba, która jest zobowiązana według żydowskiego prawa religijnego do przestrzegania żałoby, nazywa się onen.

Okres od dowiedzenia się o śmierci bliskiej osoby do jej pogrzebu – to aninut.  Pierwszy etap żałoby to sziwa (dosłownie „siedem”) – okres trwający, jak sama nazwa wskazuje, siedem dni od pogrzebu (ściśle mówiąc, od zasypania grobu ziemią). Żałobnicy przebywają razem w jednym miejscu (najczęściej w mieszkaniu najbliższego krewnego osoby zmarłej). Powinni siedzieć na niższych niż zwykle krzesłach. Wykonywanie wielu czynności jest im zakazane. Między innymi: nie wolno im nosić skórzanych butów, nie mogą wykonywać niektórych prac domowych, np. prania i prasowania; nie wolno im kąpać się dla przyjemności i używać do mycia ciepłej wody. W tym okresie halacha zakazuje również  obcinania włosów, golenia się, obcinania paznokci, używania perfum i większości kosmetyków. Nie wolno również mieć kontaktów seksualnych. Nie wolno pracować. Nie jest także dozwolone wkładanie nowych, dotąd nieużywanych strojów. Wchodząc do domu, gdzie trwa sziwa, nie należy pozdrawiać obecnych tam osób, nie należy się z nimi witać, żegnać ani rozpoczynać z nimi rozmowy. Natomiast wychodząc z domu żałoby należy powiedzieć: HaMakom jenachem otcha betoch szear awlej Cijon weJeruszalajim („Niech Bóg Wszechmogący pocieszy ciebie i innych, którzy opłakują Syjon i Jerozolimę”).

Po siedmiu dniach, rozpoczyna się drugi okres żałoby, zwany szloszim (dosłownie „trzydzieści”), trwający od dnia zakończenia sziwy do trzydziestego dnia po pogrzebie.  W tym czasie zabronione jest między innymi strzyżenie i golenie, obcinanie paznokci, branie kąpieli dla przyjemności, noszenie świeżo wypranych i wyprasowanych ubrań, uczestniczenie w uroczystościach i zebraniach towarzyskich oraz żenienie się i wychodzenie za mąż.

Trzeci okres żałoby zwany szneim asar chodesz („dwanaście miesięcy”) lub – ogólnie - awelut i trwający rok, obchodzony jest wyłącznie po śmierci ojca lub matki. W tym okresie zakazane jest, między innymi, branie udziału w uroczystościach weselnych oraz słuchanie muzyki, chodzenie do teatru i kina. Nie wolno także przebywać w towarzystwie więcej niż dwu osób, aby unikać przyjemności (simchat mereim), których dostarczają kontakty z przyjaciółmi.

*

Inne reguły, nie związane bezpośrednio z prawem religijnym, dotyczą żałoby narodowej ogłaszanej po śmierci takich osób jak prezydent lub premier. Np. powszechna żałoba ogłoszona w Izraelu po śmierci  premiera Yitzhaka Rabina trwała siedem dni.


***


Przy okazji tego tematu, przypominamy odpowiedź na starsze pytanie dotyczące pogrzebu:


Pracuję nad tekstem literackim na temat śmierci rebe Arona Halberstama w getcie w Białej. W związku z tym bardzo będę wdzięczny za odpowiedź na dwa pytania: 1. Jaki jest porządek czynności i ich symbolika w chasydzkim rytuale pogrzebowym, począwszy od stwierdzenia zgonu (czy jest jakiś uświęcony sposób stwierdzenia zgonu) i zamknięcia powiek. 2. Czym była (jest) śmierć dla chasydów?


Rabin Aron Halberstam zmarł w getcie w 1942 roku, w wieku siedemdziesięciu siedmiu lat. Nie są nam, niestety, znane fakty związane z jego zgonem. Zapewne czytał Pan artykuł Marcina Wodzińskiego Aron Halberstam z Białej. O wpływach chasydyzmu na pograniczu galicyjsko-śląskim, zmieszczony w książce Żydzi w Bielsku, Białej i okolicy. Materiały z sesji naukowej odbytej w dniu 19 stycznia 1996 roku. Być może zawiera on informacje na ten temat. Można jednak z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że nawet jeżeli nie była to śmierć gwałtowna, to nie istniały zapewne warunki do przeprowadzenia pogrzebu zgodnego z prawem religijnym i obyczajem. Nie wiemy tego.

Pogrzeby żydowskie podlegają prawom religijnym i zwyczajowym. Prawa religijne wyprowadzone z Tory i Talmudu są przestrzegane (w okresie i w środowisku, o którym mówimy) powszechnie. Poszczególne grupy chasydów mogły różnić się zwyczajami pogrzebowymi, ale w mniej istotnych detalach.

Można bez wątpliwości stwierdzić, że po pierwsze śmierć rabina musiałaby być potwierdzona zgodnie z halachą, a więc konieczne było stwierdzenie zatrzymania pracy serca, braku oddechu i – ostatecznie – obniżenia temperatury ciała. (To w uproszczeniu odpowiada na fragment pierwszego pytania). W ostatnich momentach jego życia, wówczas gdy można było zakładać, że zgon jest prawdopodobny, nikomu nie wolno byłoby opuścić pomieszczenia, w którym znajdował się umierający (goses). Po stwierdzeniu zgonu, ktoś z najbliższej rodziny rabina musiałby zamknąć mu oczy i zasłonić jego twarz prześcieradłem. Od tego momentu jego zwłoki nie powinny być już dotykane, poza tym, gdy trzeba dokonać niezbędnych czynności. Nie wiemy, czy w środowisku rabina był przestrzegany zwyczaj położenia zwłok na podłodze, tak aby nogi skierowane były w stronę drzwi, i rozlania wody na podłogę. Jeżeli tak, to powinno to być zrobione w około dwadzieścia minut po stwierdzeniu, że nie żyje. A może ciało zwrócone byłoby w stronę Jerozolimy? Ten zwyczaj też był przyjęty. Wokół zwłok zapalane byłyby świece. Zebrani w pokoju, w którym nastąpił zgon, zwracaliby się z prośbami do zmarłego, o przebaczenie im wyrządzonych mu za życia krzywd. W tym samym czasie zasłonięte zostałyby lustra w całym domu i rozpoczęłoby się odmawianie Psalmów 23 i 91. Od tego momentu aż do pogrzebu, zwłoki rabina nie pozostawałyby ani na moment same. Nie było na pewno potrzebne wzywanie szomera (strażnika zwłok), bo przecież czuwaliby przy nim jego uczniowie, recytując Psalmy. Następnie, jak najszybciej, ale oczywiście w zależności od tego, o jakiej porze nastąpił zgon, ciało zostałoby poddane oczyszczeniu (tahara), które jest zabiegiem przede wszystkim rytualnym. Po ubraniu w fastrygowany, a nie szyty tachrichim (biały całun) – który ma symbolizować strój noszony przez Najwyższego Kapłana, ciało zmarłego czekałoby na pochówek (kewura), który powinien nastąpić nie później niż dwadzieścia cztery godziny od zgonu.

Zmarły (odziany w całun) położony zostałby na marach, a przed złożeniem do grobu zdjęty zostałby kaptur całunu i na oczach, nosie oraz ustach zmarłego zostałyby zapewne położone gliniane skorupki. Razem ze zwłokami chowano by także szal modlitewny rabina – z odciętym jednym cicit. Prawdopodobnie w ogóle nie zostałaby użyta trumna (aron), a jeżeli – to z prostych desek i bez wieka.

Zmarłego na cmentarz zawiózłby karawan, a rodzina, uczniowie i żałobnicy szliby za karawanem. Kobiety szłyby osobno. Gdy nadchodziłby kondukt, zamykane byłyby sklepy. Z pewnością szedłby ogromny tłum. Słychać byłoby zawodzenia, szloch i płacz żałobników. Idący za trumną wygłaszaliby ciduk hadin (akceptację wyroku Boga). Na cmentarzu rozdzieraliby oni ubranie (kerija) i odmawiali jednocześnie właściwe błogosławieństwo („Błogosławiony jesteś Ty, Bóg, nasz Bóg, Król świata, prawdziwy Sędzia”).

Garść ziemi z Erec Jisrael (Ziemi Jisraela, czyli ówczesnej Palestyny) rzucona byłaby – jako pierwsza – do grobu albo umieszczono by ją w woreczku pod głową zmarłego. Po wypełnieniu grobu ziemią zmówiony zostałby Kadisz.

Przy wychodzeniu z cmentarza każdy zrywałby źdźbło trawy i rzucając je za prawe ramię wypowiadał słowa: „Oby ludzie odrośli w mieście, jak trawa na ziemi. Pamiętaj, że jesteśmy tylko prochem”.

I to zdanie doprowadza nas do odpowiedzi na drugie pytanie.

Śmierć dla chasydów (i nie tylko dla chasydów) jest zmianą, a nie końcem. „I wróci proch do ziemi, jak był, a duch wróci do Boga, który go dał” (Księga Koheleta 12, 7). Chasydyzm uważa, że ani energia materialna, ani duchowa nie giną, a jedynie zmieniają formę. Tak jak życie jest dniem pomiędzy nocą nieistnienia a nocą śmierci, tak śmierć jest tylko nocą pomiędzy dniem życia i dniem życia w „świecie, który nadejdzie” (Olam Haba). Dlatego w tradycji chasydzkiej rozpacz spowodowana odejściem człowieka, już za rok od pogrzebu – podczas uroczystości jorcajt (rocznicy śmierci) – przemienia się w radość z faktu, że dusza zmarłego nie jest już ograniczona fizycznością ludzkiego ciała i może cieszyć się bliskością Boga.

Lesko_1_1.JPG
Cmentarz w Lesku

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

projekt i wykonanie by DWS
© wszystkie prawa zastrzeżone