RYTUAŁY
pytanie od Z :
Czemu służą w judaizmie rytuały?
odpowiedź :
Jak pisaliśmy niejednokrotnie, według judaizmu najważniejszym celem religii jest czynienie ludzi lepszymi. Lepszymi dla innych ludzi. Konsekwencją tego jest najwyższa pozycja, jaką zajmuje w filozofii judaizmu etyka.
Wiele rytuałów ma, wbrew pozorom, zdecydowanie etyczny sens, który ujawnia się, gdy zastanowimy się nad nimi głębiej. Na przykład Szabat i jego rytuały, które wymagają zaprzestania twórczej pracy siódmego dnia tygodnia, nauczają, że człowiek ma wartość większą, niż wykonywana przez niego praca. Czwarte przykazanie z Dekalogu nakazuje bowiem zaprzestanie pracy także słudze (niewolnikowi), który wobec Szabatu nie różni się niczym od swego pana. Z kolei prawa kaszrutu (koszerności) zapewniają zwierzęciu jak najmniej bolesną śmierć i w efekcie zakazują polowań „dla sportu”, które powodują często okrutną i powolną śmierć zranionych, postrzelonych zwierząt.
Jednak nie tylko etyką żyje człowiek. I nie tylko etyką wypełniony jest judaizm. Byłoby dużą przesadą twierdzenie, że wszystkie rytuały mają ukryte znaczenia etyczne. Te, które ich zdecydowanie nie mają (np. zakaz przenoszenia przedmiotu w przestrzeni publicznej w Szabat), spełniają inne funkcje, niezbędne do kształtowania w człowieku podstaw do akceptowania zasad etycznych:
-
uświęcają jego działania, czas i przestrzeń
-
kształtują samodyscyplinę, kształtują charakter
-
pozwalają na zaspokojenie potrzeb związanych z życiem w zbiorowości, a poza tym budują w tej zbiorowości wspólną pamięć i tożsamość. Stwarzanie jej, podtrzymywanie i przekazywanie poprzez pokolenia bez zbiorowych rytuałów byłoby praktycznie niemożliwe.
Człowiek jest istotą emocjonalną i zasady etyczne trafiają nie wyłącznie do jego intelektu, ale odwołują się również do emocji. Przeżywanie czynności związanych z rytuałami jest w stanie kształtować i pogłębiać emocje, które nie są dostępne w sferze intelektualnej i które pozwalają etyce wnikać głębiej w ludzką osobowość.
Jest to cecha ponadreligijna - zauważmy, jak ideologie areligijne a nawet zdecydowanie antyreligijne wytwarzają własne rytuały, stanowiące często kopię rytuałów charakterystycznych dla religii (np. tzw. "ceremonie humanistycze", chociażby "humanistyczne" śluby i pogrzeby).
Te rytuały z konieczności pozbawione są jednak najważniejszego elementu charakterystycznego dla etycznego monoteizmu: w ich podtekście nie leży uznanie, że we wszechświecie istnieje coś niewspółmiernie większego, potężniejszego od człowieka, co nadaje zarówno ludzkiemu istnieniu, jak i zasadom etycznym sens transcendentny. Bowiem gdy uznamy je za zasady ustanowione jedynie przez człowieka, automatycznie przyznamy tym samym, że jak każde ludzkie twierdzenie, wyrażają zaledwie subiektywną opinię. A opinie nie są przecież wiążące – możemy je dowolnie podważać, relatywizować, zmieniać.
Rytuały, spełniając tak ważną rolę w judaizmie (i w innych religiach monoteistycznych), stwarzają jednak pewnego rodzaju niebezpieczeństwo: jest nim równie popularne co błędne utożsamianie tych rytuałów z „pełną religijnością”, którą oczywiście nie są. Rytuały są jedynie jednym ze sposobów na dotarcie do "pełnej religijności", która z kolei też ostatecznie nie jest przecież celem samym w sobie, ale sprawdza się przede wszystkim (choć nie wyłącznie) w etyce - w sposobie, w jaki traktujemy innych ludzi. ..............
nowość:
ZOBACZ NASZĄ WIZYTÓWKĘ NA FACEBOOKU
i dołącz do nas
|