Tak.
Tora uznaje każdego, kto miał bezpośredni kontakt z ciałem zmarłego człowieka, za skażonego rytualnie. Wynika to - według wielu interpretacji - z symbolicznej opozycji pomiędzy świętością życia a śmiercią. Tej osobie zakazany był wstęp do Miszkanu a później do Świątyni (Bemidbar/Ks. Liczb 19:1-21), która była miejscem o najwyższej świętości. Aby usunąć skażenie, człowiek musiał poddać się oczyszczeniu przy pomocy specjalnie, w skomplikowany sposób uzyskanego popiołu ze spalonej "czerwonej jałówki" (para aduma) wsypanego do wody i zmieszanego z nią (Sota 16b). Jeżeli tego nie dokonał, jego skażenie rytualne stawało się trwałe. Jałówka ta, zwierzę niezwykle rzadkie, musiała być "doskonale czerwona", tzn. już dwa włosy innego koloru niż intensywnie czerwony całkowicie ją dyskwalifikowały (Para aduma 2:5). O rzadkości pojawiania się czerwonej jałówki świadczy fakt, że według tradycji, od czasów Moszego (Mojżesza) do zburzenia Świątyni w 70 roku n.e. uzyskano popioły tylko z dziewięciu takich zwierząt.
Prawo dotyczące czerwonej jałówki jest przykładem chukat hatora ("bezwzględnego nakazu Tory") - którego wyjaśnienie i zracjonalizowanie przekracza zdolność ludzkiego rozumu. Jednak takie próby się pojawiły. Jedna z nich (Baal chaturim) zwraca uwagę, że wartość numeryczna "para aduma" wynosi 335, co odpowiada wartości numerycznej sformułowania "al awon haegel" ("z powodu grzechu cielca"). Stąd interpretacje, że rytuał "czerwonej jałówki" jest symbolicznym przebłaganiem za grzech "złotego cielca".
Ponieważ popioły czerwonej jałówki nie są już od tysiącleci osiągalne, a Wzgórze Świątynne jest niezmiennie miejscem szczególnej świętości, mimo że Świątynia nie istnieje już od prawie 2000 lat - powstaje problem dostępu do niego ludzi skażonych rytualnie. Ich obecność bezcześciła by to miejsce: "Jeżeli człowiek stał się rytualnie skażony i nie oczyścił się, [i wszedł tak do Świętego Miejsca], jego dusza zostanie odcięta od społeczności, bo zbeszcześcił Świątynię Boga" (Bemidbar 19:20).
Kim są ci ludzie? Skażonym rytualnie jest każdy, kto wszedł w kontakt z ciałem zmarłego człowieka lub z kimś, kto taki kontakt miał. Oznacza to, że skażeni rytualnie są dziś dosłownie wszyscy. Z tej właśnie przyczyny religijni Żydzi nie wchodzą na Wzgórze Świątynne.
Gdy mówi się o odbudowaniu w przyszłości Świątyni Jerozolimskiej, zawsze pojawia się wówczas temat czerwonej jałówki. Odbudowa nie będzie możliwa, nim ludzie, którzy do niej przystąpią, nie oczyszczą się ze skażenia przy pomocy popiołu z jałówki. W ostatnich kilkunastu latach pojawiły się dwukrotnie informacje o wyhodowaniu takiego zwierzęcia, jednak później stwierdzono, że jałówki te nie spełniały wymagań określonych przez prawo religijne.

