nasza godula
Wtorek, 7 Luty 2012
 

Z ostatnich dni




JESTEM ŻYDEM?

pytanie od SA :


Mama mojej babci była córką Żyda. Czy ja jestem Żydem?

LA.jpg

odpowiedź :

Wielokrotnie poruszaliśmy ten temat. "Czy jestem Żydem?" to bardzo często zadawane nam pytanie.

A odpowiedź na nie nie jest prosta, ponieważ istnieje kilka definicji tego, kto jest Żydem (inna jest definicja w żydowskim prawie religijnym, inna - w rozumieniu reguł prawnych obowiązujących w państwie Izrael. Z kolei w obrębie definicji religijnej istnieją różnice pomiędzy odmiennymi nurtami judaizmu - i tym tematem nie zajmujemy się akurat w tej naszej odpowiedzi).

Skoncentrujmy się na pytaniu nieco bardziej sprecyzowanym: kto jest Żydem w rozumieniu żydowskiego prawa religijnego (czyli halachy) judaizmu ortodoksyjnego?


Jest nim:

  • ta osoba, której matka była Żydówką
  • ta osoba, która przeszła przez proces konwersji na judaizm, zgodny z wymogami religijnego prawa żydowskiego

Oznacza to, że odpowiadając na pytanie o to, czy jest się Żydem "z urodzenia",  nie ma w ogóle potrzeby analizowania przodków ze strony ojca. To, czy ojciec jest (był) Żydem i czy jego rodzice są (byli) Żydami, przy odpowiedzi na to pytanie nie jest istotne (przypominamy: według zasad halachy  [to bardzo ważna uwaga]).

Pytanie dotyczy wyłącznie matki: czy  jest (była) Żydówką? A  jest (była) wtedy, gdy jej matka była Żydówką i jej babka ze strony matki była Żydówką - lub matka, albo babka ze strony matki dokonała konwersji na judaizm - konwersji zgodnej z zasadami halachicznymi.

Nie oznacza to, że fakt, czy ojciec był Żydem, nie ma żadnego znaczenia. Ta wiedza jest potrzebna według halachy do odpowiedzi na inne pytanie. Po ustaleniu najpierw na podstawie żydowskości matki, że osoba, której status rozpatrujemy, jest Żydem - pytanie o ojca może rozstrzygnąć kwestię, jakim się jest Żydem.

Precyzując: czy należy się do rodu kapłańskiego, czyli - czy ma się status kohena, czy nie, ponieważ kapłaństwo (w przeciwieństwie do "żydowskości") nie jest przenoszone z pokolenia na pokolenie w linii żeńskiej, ale wyłącznie w linii męskiej. Ale to już osobny temat.

Odpowiadając na Pana pytanie: jeżeli wśród Pana przodków tylko ojciec Pana prababci był Żydem, ale Pana mama nie jest Żydówką, to z punktu wiedzenia halachy nie jest Pan uważany za Żyda.

.......

Powyższa odpowiedź jest odpowiedzą podstawową, ale nie wyczerpuje ona sprawy.

Poniżej zamieszczamy obszerniejszy tekst na ten temat.

.......


Yom_Ha-Shoah_Lodz_Poland_9.jpg

Kto jest Żydem?” to pytanie, na które nie mamy – co zaskakujące – jednoznacznej odpowiedzi.

Po pierwsze, na to pytanie istnieje odpowiedź obowiązująca w prawie religijnym (halasze) - i ja przedstawiliśmy w skrócie powyżej. Po drugie, mamy także odpowiedź obowiązującą w prawie cywilnym Izraela, jakkolwiek prawo to nigdy nie określiło jednoznacznie, kogo uważa za Żyda.

Odpowiedzi te nie są identyczne.

Bycie Żydem jest definiowane w różny sposób i według różnych kryteriów. W dodatku pogląd na to, kto jest Żydem, ulegał zmianom historycznym. Samo określenie „Żyd” też ma wiele historycznie zmiennych znaczeń i współczesnych sensów, a także stanowi skomplikowany splot kryteriów etnicznych, religijnych i narodowych.

Współcześnie wszystkie odłamy judaizmu zgadzają się w jednym: że osoba, której matka jest  Żydówką – jest Żydem, a dzieci każdej kobiety, która jest Żydówką – są Żydami. „Zasada matrylinearności” jest niepodważalnym kryterium i nie zmienia go ani fakt wychowania się w innej kulturze, ani związek z inną religią (jakkolwiek w tej sprawie istnieją odmienne, zdecydowanie mniejszościowe zdania, między innymi opinia Majmonidesa).

Linia ojca obowiązywała niewątpliwie w czasach Patriarchów – do chwili ogłoszenia Tory, choć z wyjątkami, bo na przykład jeden z dwu synów Awrahama (Jiszmael) nie był Żydem, podobnie jak jeden z synów Jicchaka (Esaw). Późniejsze reguły są dziś dla nas dość niejasne, bo w Torze nie ma żadnych, wyrażonych wprost oznajmień na temat tego, że linia matki jest decydująca, jakkolwiek w tekście różnych ksiąg Tanachu (Biblii Hebrajskiej) (np. Dewarim 7, 4; Księga Ezdrasza 10, 3) zawarte są nieliczne stwierdzenia, dające poważne podstawy, aby przypuszczać, że już wtedy za Żydów uznawano dzieci matek żydowskich, a nie żydowskich ojców.

Stanowcze stwierdzenie, że linia matki decyduje (i kodyfikacja tego w prawie), nastąpiła znacznie później w Torze Ustnej. To Miszna (Kiduszin 3, 12) stwierdza, że Żydem jest dziecko żydowskiej matki. Istnieje hipoteza, że w czasach, gdy ustanawiano to prawo (około 200 n.e.), wiele dzieci rodziło się w wyniku gwałtów na kobietach żydowskich lub wykorzystywania ich jako niewolnic. Aby umożliwić tym dzieciom egzystencję w środowisku Żydów, uznano ostatecznie, że żydowskość matki jest ważniejsza od tego, kim był ojciec. Kryterium ówczesne było kryterium biologicznym i religijnym jednocześnie. Takie pozostało w żydowskim prawie religijnym.

Obecnie niektóre nurty judaizmu uznają za Żydów dzieci, których ojciec jest Żydem, a matka nie jest Żydówką, o ile dzieci te wychowywane są w tradycji żydowskiej. Wszystkie odłamy judaizmu uznają za Żydów dzieci małżeństw mieszanych, jeśli matka jest Żydówką.

Natomiast cywilne, niereligijne prawo izraelskie, stosując nawet szersze kryteria żydowskości niż zasady halachiczne, gwarantuje wszystkim Żydom i osobom im najbliższym obywatelstwo i znaczne ułatwienia po przyjeździe do Izraela. Podstawą tego jest „Prawo Powrotu” (1948-1950). Poprawka do tego prawa, uchwalona w 1970 roku (tzw. Druga Poprawka), rozszerza zasięg jego działania także na inne osoby: „dziecko i wnuka Żyda, współmałżonka Żyda, współmałżonka dziecka Żyda i współmałżonka wnuka Żyda”, wprowadzając jedno ograniczenie: „z wyjątkiem osoby, która była Żydem i dobrowolnie zmieniła religię”. Tego ograniczenia nie ma w prawie religijnym.

Po drugiej wojnie światowej David Ben Gurion chciał zapewnić wszystkim Żydom, którzy przeżyli Holocaust, schronienie w Izraelu. „Prawo Powrotumiało widzieć Żyda w każdym, kto był lub mógł być prześladowany i posłany do obozu śmierci według kryteriów obowiązujących w III Rzeszy: czyli jeżeli choć jeden z jego dziadków (niezależnie czy ze strony matki, czy ojca) był Żydem. Zauważmy, że kryteria niemieckie skazywały na śmierć także np.  katolików i protestantów – ogólnie chrześcijan, jeżeli w ich żyłach płynęła „żydowska krew”.

Jednak „Prawo Powrotu” od czasu ustanowienia jest źródłem wielu kontrowersji, ponieważ nigdy nie została jednoznacznie, precyzyjnie sformułowana definicja, kto jest Żydem i jakie kryteria o tym przesądzają. Izraelski Sąd Najwyższy wydawał orzeczenia, że ktoś jest Żydem – nawet gdy halacha nie uznawała go za Żyda (np. słynna sprawa dzieci Beniamina Shalita – Żyda kanadyjskiego, których matka nie była Żydówką).

Jak stwierdziliśmy, z punktu widzenia halachy Żydem jest ten, kto ma matkę Żydówkę lub przeszedł właściwą halachicznie konwersję. A więc „Prawo Powrotu” miało obejmować swoją definicją „Żyda” także tych, którzy z punktu widzenia halachy Żydami nie byli.

W momencie powstania Państwa Izraela, powstała potrzeba sprecyzowania kryterium narodowego. Pojawiło się więc pytanie: co łączy Żydów rozproszonych dotąd po świecie? Co jest dla nich wspólne?

Oczywiście, nie rasa, bo Żydami byli i są ludzie wszystkich ras. Nie kultura, bo Żydami są ludzie różnych (często bardzo odmiennych) kultur (np. Żydzi amerykańscy, Żydzi etiopscy, Żydzi jemeńscy, Żydzi polscy). Nie język, bo językiem Żydów był i jidysz, i hebrajski, i ladino, ale również polski, niemiecki, rosyjski.

Tym jedynym wspólnym mianownikiem różnojęzycznych, wielokulturowych i wielorasowych Żydów była ich religia. Tylko religia była kryterium niedającym się zastąpić przez żadne inne.

Dlatego właśnie, że religia jest tym wspólnym mianownikiem, osoba wyznająca świadomie i z wyboru inną religię, a niezamierzająca od niej odstąpić, nie spełnia – w powszechnej opinii społecznej i w opinii Sądu Najwyższego Izraela – wymogów tego wspólnego mianownika. O ile więc można mówić o Murzynach-chrześcijanach albo Azjatach-chrześcijanach, o tyle nie ma sensu mówienie o Żydach-chrześcijanach. Bo bycie Żydem nie jest tym, co bycie Azjatą czy Murzynem. Cechy rasowe są od człowieka niezależne. A u początku istnienia Żydów stoi wybór.

Praojciec Awraham był jedynym człowiekiem z licznej zapewne rodziny, który wybrał odrębną drogę. Był pierwszym Żydem, bo dokonał wyboru pewnych wartości, a jego krewni i członkowie tego samego plemienia (prawdopodobnie Amorytów), którzy nie poszli w jego ślady, nie stali się Żydami, mimo że w ich żyłach płynęła ta sama krew. Dlatego też – symbolicznie – konwertyci dokonujący, wzorem Awrahama, wyboru religijnej drogi, otrzymują Awrahama i Sarę w swoim hebrajskim imieniu, jako rodziców (ben Awraham Awinu i bat Sara Imenu – „syn naszego ojca Awrahama”, „córka naszej matki Sary”).

Czyli to, na czym opierał się Sąd Najwyższy w swojej decyzji, można by sformułować jako następujące uzupełnienie prawa religijnego, biorące pod uwagę nowe, współczesne okoliczności: „Żydem jest ten, kto ma matkę Żydówkę (i nie należy do innej religii) lub ten, kto przeszedł właściwą halachicznie konwersję”.

Czy prawo to różni się od prawa religijnego?

Tak. Różni się, ponieważ wynika z innej sytuacji historycznej narodu żydowskiego.

Druga Poprawka wprowadzona do „Prawa Powrotu” w roku 1970 stwierdza, że osoba, która była Żydem i dobrowolnie zmieniła swoją religię, traci swoje prawo do żydowskości i nie kwalifikuje się do otrzymania obywatelstwa izraelskiego jako Żyd (ale może je otrzymać jako nie-Żyd: np. „halachiczny” Żyd, a mnich katolicki, Daniel Rufeisen, obywatelstwo izraelskie otrzymał po sześciu latach, na zasadach obowiązujących każdego, kto stara się o obywatelstwo nie będąc Żydem. Żył w Izraelu aż do śmierci w 1998 roku, z obywatelstwem izraelskim, ale nieuznawany za Żyda przez prawo izraelskie).

Jak wygląda odejście od judaizmu do innej religii z punktu widzenia halachy?

Żydzi żyjący we wczesnym średniowieczu w państwach, które znajdowały się pod władzą Kościoła albo islamu, zetknęli się po raz pierwszy ze zjawiskiem odchodzenia członków ich społeczności od judaizmu. Określenie statusu takich Żydów wywołało dyskusje wśród rabinów, które ostatecznie rozstrzygnął Raszi, przywołując stwierdzenie z Talmudu: „Nawet gdy Żyd grzeszy, pozostaje Żydem”. Już wcześniej rabin Aba ben Zawda (III wiek n.e.) głosił: „Tak więc ludzie mówią, że mirt pośród trzcin jest wciąż mirtem, i tak się też nazywa” (Sanhedryn 44a). W konsekwencji oznaczało to, że ci Żydzi, którzy odeszli od judaizmu, wciąż są Żydami. Ich apostazja uznawana była za ogromny grzech, ale droga powrotu nie była dla nich zamknięta. Z drugiej zaś strony można odczytywać powyższy werdykt jako uniemożliwienie im - oczywiście wyłącznie w teorii - pełnego odejścia od judaizmu, zerwania trwale więzi z innymi Żydami, skoro zawsze z punktu widzenia innych Żydów pozostawali „dziećmi Jisraela”.

I w tym momencie potrzebne jest odwołanie się do wiedzy historycznej. Trzeba bowiem pamiętać, że przez więcej niż całe tysiąclecie zarówno chrześcijaństwo, jak i islam miały prawo do „nawracania” Żydów, a judaizm - pod rządami Kościoła, jak i w krajach islamskich – nie tylko że nie miał prawa do poszukiwania potencjalnych konwertytów ani nawet akceptowania zgłaszających się z własnej inicjatywy, ale także odzyskiwanie „przejętych” przez inne religie Żydów było zakazane, a próby takie kończyły się wyrokami śmierci i zagładą całych społeczności żydowskich. Nie zapominajmy, że mówimy o okresach w historii, w których nawet samo podejrzenie o dobrowolną zmianę wyznania katolickiego na inne albo potajemne wyznawanie innej religii kończyło się nierzadko śmiercią na stosie.

Żydzi nie mieli więc przez długie stulecia żadnej innej metody na wyrażenie swojej opinii wobec tych, którzy od nich i od judaizmu odeszli, poza wykluczeniem ich ze swoich społeczności. W ten sposób zrodziła się wielowiekowa tradycja niechęci do meszumadim (apostatów, lp.: meszumad – „ten, kto niszczy”, inne określenie: mumar – „ten, kto zmienia”), których wciąż jednak uznawano za Żydów, przy jednoczesnym pozbawianiu ich niektórych praw. Żydów dotyczył na przykład zbiorowy obowiązek wykupywania innych Żydów z niewoli (porwanych przez piratów lub Kawalerów Maltańskich), ale jeżeli ktoś wybrał inną religię i porzucił judaizm, zamknięte i izolujące się społeczności żydowskie odcinały swoje związki z tymi ludźmi, uważając, że troszczyć o nich powinni się już teraz wyłącznie ci, których sami dobrowolnie wybrali.

Droga powrotu była jednak dla nich zawsze otwarta.

 *

Podsumowując: prawo izraelskie stosuje z jednej strony szersze kryterium żydowskości, niż halacha, bo uważa za Żyda każdego człowieka, którego co najmniej jeden z przodków w pokoleniu dziadków był Żydem lub Żydówką (i identycznie traktuje też najbliższą rodzinę tego człowieka), a nie wyłącznie tych, których matka była Żydówką, z drugiej zaś strony - nie uważa za Żydów ludzi, którzy świadomie, z wyboru i trwale odchodzą do innej religii, co z kolei nie odbiera im żydowskości w niektórych (ale nie wszystkich) aspektach w myśl halachy.


..............


nowość:

ZOBACZ NASZĄ WIZYTÓWKĘ NA FACEBOOKU

i dołącz do nas

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

projekt i wykonanie by DWS
© wszystkie prawa zastrzeżone