Netilat jadajim (rytualne obmycie rąk) wykonuje się w ten sposób: naczynie z wodą (keli) podnosi się prawą reką, następnie przekłada się do lewej dłoni i polewa się prawą dłoń. Po tym przekłada się naczynie do prawej dłoni i polewa lewą. Czynność tę należy powtórzyć jeszcze dwa razy, tak aby każda dłoń została obmyta trzy razy. Powinno się używać do tego naczynia, ponieważ woda powinna być wylewana przy pomocy "ludzkiego wysiłku". Woda wykorzystana do ubmycia rąk nie może być użyta później w żadnym innym celu. Wynika z tego jednoznacznie, że - aby być całkowicie w zgodzie z wymaganiami halachy - nie powinno się używać tej wody do podlewania roślin. To "wylewanie wody w miejsca nieuczęszczane", które pojawia się w Szulchan Aruch, jest reliktem z czasów, gdy nie było kanalizacji. Dla "złych duchów" jakie - metaforycznie oczywiście - znajdują się w tej wodzie, kanalizacja jest zupełnie właściwym miejscem.
Czyli odpowiedż na Pani pytanie: można do zlewu, nie jest to profanacją.
Przy okazji: jeżeli znajdujemy się w sytuacji, w której nie mamy naczynia do obmycia rak, można użyć innej metody, ale nie należy zrezygnowac z netilat jadaim. Można wykorzystać wodę prosto z kranu, skierowując jej strumień jedną dłonią na drugą - właśnie tę obmywana dłoń. W czasie wypraw turystycznych w okolice niecywilizowane, można też wykorzystać strumień, rzekę, jezioro, a zimą - śnieg, również używając (gdy nie jest dostępne naczynie) jednej dłoni do obmycia drugiej, stosując opisaną na początku kolejność.


