"ŚWIATŁO DLA NARODÓW"
pytanie od VS :
Żydostwo, judaizm (przynajmniej jego obraz taki jaki znam z mediów) broniący zazdrośnie swojego B-ga przed goim rzeczywiście wypełnia zamysł Boży? Przeczytałem w zapisach profetycznych, że Żydzi winni być "światłem dla narodów". Jak mam zrozumieć Izajasza?
odpowiedź :
Judaizm uważa, że celem istnienia Żydów jest „doskonalenie świata za pośrednictwem Królestwa Wszechmogącego” (Letaken olam bemalchut Szadaj). Doskonalenie świata polegać ma na przynoszeniu ludzkości wiedzy o Bogu i tym, czego oczekuje On od ludzi przede wszystkim: etycznego postępowania wobec siebie nawzajem. Ci, którzy w ten sposób postrzegają Boga, to etyczni monoteiści i zaliczają się do nich nie tylko religijni Żydzi.
Koncepcja, że Żydzi mają do wypełnienia misję polegającą na doskonaleniu świata na skutek przybliżania ludzkości Boga, jest jedną z podstawowych idei judaizmu. Zadaniem Żydów jest „bycie światłem dla narodów” (Księga Izajasza 42, 6). Jednak jej rozumienie przeżywa wśród Żydów kryzys. Zauważył to rabin Abraham J. Heschel, stwierdzając z goryczą, że współcześni Żydzi są posłańcem, który zapomniał o swoim posłannictwie. „Dla Żyda najcięższym grzechem jest zapomnieć, co sobą reprezentuje. Jesteśmy stawką Boga w ludzkiej historii” – kontynuuje swoją myśl Heschel w książce "Pańska jest ziemia".
Jak należy rozumieć te słowa?
Gdy Heschel pisał o posłańcu, który zapomniał wiadomości, miał – można przypuszczać – na myśli fakt, że większość Żydów nie dostrzega już sama tego światła, a ci, którzy je widzą, właśnie strumień tego światła skierowują tak, aby nikt oprócz nich, religijnych Żydów, nie mógł go dostrzec. Na ten stan rzeczy ogromny wpływ ma historia traktowania judaizmu i jego wyznawców przez świat nieżydowski w ciągu ostatnich prawie dwóch tysięcy lat. Natomiast Żydzi zlaicyzowani, począwszy od XIX wieku, pozostali często wierni tylko pierwszej części żydowskiej misji: "doskonaleniu świata”, ale pomijali drugą część, równie fundamentalną, a zawartą w słowach: „poprzez Królestwo Wszechmogącego”! Takie właśnie niedoskonałe, ułomne próby wypełniania misji przez Żydów, z pominięciem Boga jako podstawy moralnego ładu, manifestowały się znacznym udziałem Żydów we wszelkiego rodzaju radykalnych ruchach społecznych w XX wieku (czego najbardziej skrajnym przekładem jest komunizm). Wysiłki zmierzające do naprawiania, doskonalenia świata bez uwzględnienia obecności w nim Boga, muszą – zdaniem judaizmu – prowadzić do katastrofalnych rezultatów, ponieważ brak Boga (np. programowo charakterystyczny dla komunizmu) powoduje nieuchronnie odejście od zasad etycznych (odrzucenie przykazań) i w rezultacie prowadzi do ludzkiej krzywdy.
Niereligijni Żydzi (zjawisko nowe – w zasadzie dopiero od XIX wieku na większą skalę) nie utracili wiary, że trzeba zmieniać świat. Wyrośli przecież w środowisku, w którym rozważania etyczne były zajęciem codziennym, jeśli nie codzienną obsesją. Stąd właśnie ich udział w „izmach”, które zaspokajają ich potrzebę misji wyniesioną z judaizmu, ale pozbawioną już jego zasad etycznych pochodzących od Boga. Żydzi odchodzący od religii angażują się bowiem (ponadproporcjonalnie) w różne „izmy” (powszechnie znany jest udział Żydów w kreowaniu i rozwoju komunizmu, feminizmu, socjalizmu itd.). Niektóre z nich są szlachetne. Niektóre przerażające. Żadna z tych misji nie dorasta jednak w najmniejszy nawet sposób do oryginalnej misji Żydów, otrzymanej przed ponad trzema tysiącami lat pod górą Synaj.
|