Tradycja obecna w judaizmie uważa, że ten rodzaj nienawiści nie jest podatny na logiczne argumenty.
Ilustruje to przypowieść o cesarzu Hadrianie i dwóch przypadkowych Żydach:
Cesarz Hadrian, w lektyce, ze swoją świtą i w towarzystwie dwóch senatorów, zatrzymał się na jednym z rzymskich placów.
Placem tym akurat przechodził Żyd i pozdrowił cesarza.
- Żydzie - zawołał Hadrian - jak śmiesz, ty - marny Żyd - pozdrawiać rzymskiego cesarza tak, jakbyś był mu równym? Obciąć mu głowę! - rozkazał cesarz, nie czekając na wyjaśnienia.
Akurat placem przechodził drugi Żyd i widząc toczącą się głowę pierwszego Żyda, skierował wzrok w drugą stronę i nie pozdrowił cesarza.
- Żydzie - zawołał Hadrian - jak śmiesz, ty - marny Żyd, nie pozdrawiać rzymskiego cesarza, jakbyś był mu równym? Obciąć mu głowę! - rozkazał cesarz, nie czekając na wyjaśnienia.
Towarzyszący cesarzowi senatorowie nie powstrzymali się przed zadaniem pytania:
- Nie możemy zrozumieć logiki twoich rozkazów, Hadrianie. Ten, który cię pozdrowił, został skazany na śmierć, ale ten który cię nie pozdrowił, również został skazany na śmierć?
- Nie potrzebuję waszych rad ani uwag na temat logiki moich rozkazów. Sam wiem, jak postępować z tymi, których nienawidzę - gniewnie odrzekł senatorom cesarz.
(na podstawie Eicha Rabba)


