nasza godula
Piątek, 18 Maj 2012
 

Z ostatnich dni




KOBIETY A MODLITWA PORANNA (SZACHARIT)

pytanie od Marzeny :

Czy kobieta podczas modlitw porannych opuszcza modlitwy mówiące o zakładaniu tefilin, tałesu, trzymaniu cicit? Bo mam wątpliwości, skoro te micwy nie dotyczą obu płci jednakowo.

odpowiedź :

Jest zasadą, że kobiety są zobowiązane do przestrzegania praw Tory identycznie jak mężczyźni, ale z wyjątkiem rytualnych przykazań pozytywnych (nakazów), które muszą być spełniane w określonym, stałym czasie (sze-hazman grama). Miszna (Kiduszin 29a) stwierdza: "wszystkie nakazy wykonywane w określonym czasie dotyczą mężczyzn a kobiety są z nich zwolnione".

Kobiet nie dotyczą następujące przykazania: 
czytanie Szema rano, Szema wieczorem, noszenie tefilin, cicit,  suka, lulaw, szofar, liczenie Omeru.

Istnieją jednak wyjątki od reguły i kobiety są zobowiązane na przykład do jedzenia macy w Pesach, odmawiania kiduszu w Szabat, dodatkowego postu w Jom Kipur.

Nie ma jedności opinii w sprawie micw rabinicznych, ale wszyscy zgadzają się, że te przykazania, które mają związek z cudami, dotyczą też kobiet:

- cztery kielichy wina w Noc Sederową
- wysłuchanie czytania zwoju Estery
- zapalanie świateł chanukowych

Wszystkie inne micwy, które nie mają określonych warunków czasowych - dotyczą obu płci, podobnie jak wszystkie przykazania negatywne (zakazy), nawet jeżeli są one przypisane do konkretnego czasu (np. zakaz jedzenia i picia w Jom Kipur).

Dochodzimy teraz do Pani pytania: czy wobec tego kobietom wolno wypowiadać fragmenty modlitw (a w zasadzie błogosławieństwa), dotyczące nakazów o ustalonym czasie przestrzegania, czyli tych, które ich nie dotyczą?
Jeżeli kobieta chce dobrowolnie realizować nakaz, do którego spełnienia nie jest zobowiązana, uważane jest to za postawę właściwą i godną uznania. Zdaniem mędrców jej zasługa jest co prawda mniejsza, niż zasługa tego, kto musi je spełniać, ponieważ łatwiej jest wykonywać to, co się chce, niż to, co się musi. Nie zmienia to jednak zasady, że jest to poczytane za zasługę.

W początkach kształtowania się halachy (prawa religinego) twierdzono, że kobietom nie wolno wypowiadać błogosławieństw wobec przykazań, do których nie są zobowiązane, ponieważ błogosławieństwo - np. przy zakładaniu tefilin  - brzmi :

"Błogosławiony jesteś Ty, Haszem, nasz Bóg, Król świata, który uświęciłes nas swymi przykazaniami i nakazałeś nam zakładać tefilin"

Więc jak kobiety mogą - argumentowano - wypowiadać słowa "nakazałeś nam", jeśli nie jest im to wcale nakazane. Błogosławieństwo zawiera wówczas nieprawdę.
Ostatecznie jednak pewną przewagę zyskały opinie twierdzące, że słowa "nakazałes nam" w błogosławieństwie odnoszą się ogólnie do narodu żydowskiego, do wszystkich Żydów, bez podziału na mężczyzn i kobiety.
Historycznie rzecz biorąc, pierwsza postawa przeważała wśród Żydów sefardyjskich. Tradycyjnie przestrzegana jest więc przez kobiety sefardyjskie. Druga - przez aszkenazyjskie. Podział ten w dużym stopniu obowiązuje - wśród judaizmu ortodoksyjnego - do dziś.

Odpowiedź więc na Pani pytanie: można opuścić, można wygłosić. Niczego nie trzeba.

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

projekt i wykonanie by DWS
© wszystkie prawa zastrzeżone