Pierwsza próba stworzenia powszechnego systemu szkolnego w dziejach ludzkości datuje się na pierwszą połowę I wieku p.n.e. Jego twórcą był Szymon ben Szetach.Kontynuował toJehoszua ben Gamal w I wieku n.e. najpierw w Jerozolimie, a później w każdym większym mieście. Powszechny system szkolnictwa obejmował chłopców od lat sześciu. Było to szkolnictwo skoncentrowane rzecz jasna na zagadnieniach religijnych, ale w oczywisty sposób obejmowało nie tylko naukę pisania, czytania, ale też interpretacji tekstów i zagadnień etyki, historii, psychologii, matematyki, językoznawstwa.
Traktat talmudyczny Pirke Awot zalecał rozpoczęcie nauki w wieku lat pięciu, ale w praktyce stosowano zasadę Talmudu, twierdzącą, że dziecko "od sześciu lat wieku przyjmij (do szkoły) i utucz Torą jak wołu". Nauczanie kwitło już w tamtych czasach: "W Jerozolimie było trzysta dziewięćdziesiąt cztery sądy (...), tyle samo synagog i domów nauki i szkół podstawowych". Właśnie w tamtych czasach rabini sformułowali zasadę, która jest aktualna do dziś: "Maksymalna liczba uczniów w szkole, jaką można powierzyć jednemu nauczycielowi, wynosi dwadzieścia pięć".
Obsesyjne wręcz koncentrowanie się judaizmu na ważności nauczania, na zdobywaniu i przekazywaniu wiedzy, stało się trwałą cechą kultury żydowskiej na całe tysiąclecia.
Zaowocowało to w okresie Haskali (żydowskiego Oświecenia) i później ogromną liczbą osiągnięć dokonywanych przez Żydów w wielu dziedzinach nauk ścisłych i humanistycznych.
Żydzi nie są w żaden sposób bardziej inteligentni czy zdolni od innych narodowości. Rzekoma "wrodzona inteligencja" Żydów to bzdura. Natomiast faktem jest to, że w żydowskiej kulturze - w kulturze "narodu Księgi" - wykształcenie, niezależnie czy religijne czy świeckie, zawsze było priorytetem, stąd te rezultaty.