"Adam" oznacza po hebrajsku człowieka. Słowo pochodzi od „adama” – „ziemia”. Czyli człowiek to „ziemianin”. Nie tyle mieszkaniec ziemi, co przede wszystkim wytwór ukształtowany z ziemi: Bóg „ukształtował go z prochu ziemi (adama) i tchnął w jego nozdrza duszę życia” (Bereszit 2:7).
Zarazem „adam” to – według Baal Haturim (Jaakow Ben Aszer, Toledo, ok. 1270-1340) – akronim słów efer, dam, mara – proch, krew, żółć.
Tak jak ziemia wydaje plony, tak człowiek musi być twórcą i wytwórcą poprzez pracę: „Człowiek rodzi się, aby się trudzić” (Ijow 5:7).
Ziemia jest przeznaczeniem człowieka – istoty powstałej z ziemi:
W sądzie trwał spór o ziemię. Dwóch ludzi uważało, że pole należy do nich. Sędzia wysłuchał ich argumentów, po czym położył się na ziemi i przyłożył do niej ucho.
„Ziemia rozstrzygnęła wasz spór. Powiedziała: nie należę do żadnego z nich. To oni należą do mnie. Trwam w oczekiwaniu, aby ich przyjąć.”
„W pocie twojego czoła będziesz jadł chleb, aż powrócisz do ziemi, bo z niej byłeś wzięty. Bo jesteś prochem i do prochu wrócisz” (Bereszit 3:19)
Używanie słowa "adam" jako męskiego imienia (Adam) jest zjawiskiem późniejszym i wtórnym.