Dlaczego akurat 5769 lat?
To, że jest rok 5769, wynika z obliczeń, których podstawą są informacje zawarte w Torze.
Najprościej mówiąc: 5768 lat minęło od stworzenia świata.
Liczbę tę uzyskujemy dodając wiek poszczególnych postaci opisanych w Torze (począwszy od Adama), idąc przez pokolenia i zwracając uwagę na to, ile lat mija od ich urodzenia do narodzin ich potomków. W ten sposób można dojść do dokładnej informacji, ile lat minęło od Adama do dziś i że liczenie lat w kalendarzu żydowskim rozpoczęło się od roku 3762 p.n.e.
Czyli świat istnieje 5768 lat i zaczyna się rok 5769.
Oczywiście naturalną reakcją na te wyliczenia jest stwierdzenie, że przecież nauka udowodniła już dawno, że świat jest znacznie starszy: ma nie tysiące, ale miliardy lat.
Istnieje proste wytłumaczenie tego paradoksu.
Nieporozumienie bierze się z faktu, że to nie tyle świat został stworzony 5768 lat temu, ale neszama - "dusza człowieka", czyli istoty, którą nauka nazywa homo sapiens. Bo to był ostatni, końcowy etap stwarzania świata. Wbrew obiegowym przeświadczeniom Rosz Haszana (pierwszy dzień miesiąca tiszri - żydowski Nowy Rok) upamiętnia nie dosłownie "początek świata", ale własnie moment stworzenia ludzkiej duszy. Od chwili stworzenia człowieka możemy liczyć lata. Nim został wykreowany człowiek, czas był najwyraźniej poza ludzkim doświadczeniem, bo kreacja trwała nie lata, ale "dni".
Skąd to wiemy?
Oczywiście również z Tory.
Tora rozpoczyna swoją relacje od momentu stwarzania, a nie stworzenia ("Na początku stwarzania przez Boga nieba i ziemi(...)"(Bereszit 1:1). Bóg - wynika z Tory jednoznacznie - stwarzał świat etapami. Był to proces trwający sześć odcinków czasu, które Tora nazywa dniami. Te sześć dni to są dodatkowe dni, które wyprzedzają liczenie lat do obecnego roku 5769.
Możemy rozumieć te dni dosłownie (i taki pogląd bywał dominujący), ale bardziej logiczne byłoby rozumienie ich jako epok stwarzania świata, które mogły trwać nieodgadniono długi czas, a nie 24 godzinny dzień. Dzień jest to przecież nic innego, niż odcinek czasu od zachodu do zachodu słońca (jeden obrót Ziemi dokoła własnej osi), więc jak możemy rozumieć dosłownie dzień stwarzania jako dzień od zachodu do zachodu słońca, skoro słońce zostało wykreowane dopiero czwartego dnia?
Prawie 6 tysięcy lat minęło od momentu, gdy wiek postaci z Biblii Hebrajskiej liczony mógł być w latach. Od tego momentu rozpocząl działać zegar ludzkiego czasu. A na początku było jeszcze sześć dni Kreacji, których rzeczywista długość trwania jest zagadką.

