Dziewięcioosobowa grupa młodzieży z VI Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku pod opieką Anny Janiny Klozy, Elżbiety Radulskiej i Anny Baranowskiej wróciła po dwutygodniowej rewizycie w Izraelu. W maju 2007 roku VI LO nawiązało współpracę ze szkołą TZAFIT z kibucu Kfar Menachem i rozpoczęło wspólny projekt ,,Bliżej siebie”. A wszystko się zaczęło od szkolenia w Sulejówku, w którym wzięłam udział. Tam spotkałam grupę nauczycieli z Izraela i jeden z nich był zainteresowany przyjazdem do Białegostoku. I udało się...
Uczniowie mieszkali w domach białostoczan, dzięki czemu lepiej mogli poznać życie codzienne i gościnność mieszkańców naszego regionu. Na takiej samej zasadzie odbyła się rewizyta.
Młodzież z VI LO mieszkała w różnych miejscowościach regionu Yoav. Jest to najbardziej zielona kraina Ziemi Świętej, z bardzo interesującym krajobrazem równinnym przechodzącym stopniowo w pogórze Gór Judzkich. Młodzież zwiedzała Jaskinię Sorek, która ciągnie się pod 6-hektarowym rezerwatem Avshalom. Grota została przypadkowo odkryta przez robotników w kamieniołomie, jest największą jaskinią w Izraelu, a stalaktyty i stalagmity w jej wnętrzu są wręcz bajecznie piękne.
Zwiedzanie rozpoczęło się od projekcji filmu o powstaniu jaskini, potem już można było wędrować wytyczoną trasą, której przejście zajmuje ok.45 minut. Obejrzeliśmy też starożytne Beit Guwrin, naprzeciwko współczesnego kibucu o tej samej nazwie. Zachowało się tu sporo ruin z epoki wypraw krzyżowych, ale szczególnym zainteresowaniem cieszyły się groty Maresha o dzwonowatych kształtach. Są tu ich dosłownie setki, a powstały jako pozostałości rzymskich kamieniołomów. Niektóre są jeszcze starsze, z czasów greckich, a nawet fenickich.
Młodzież poznawała też życie w kibucu, a także historię ich powstania, na przykładzie kibucu Negba. Trzeciego dnia odwiedziła wraz ze swoimi izraelskimi przyjaciółmi i nauczycielami klasztor francuskich trapistów w Latrun. Zakonnicy produkują i sprzedają wino oraz oliwę, a ponieważ tego dnia były osiemnaste urodziny jednej z uczennic, więc przygotowano nam bezpłatną degustację. Można było też otrzymać bezpłatny egzemplarz Biblii w języku rosyjskim lub hebrajskim. Młodzież odwiedziła też Jaffę, miejsce, gdzie ...wszystko się zaczęło. Według Biblii, kiedy Bóg rozgniewał się na grzesznych ludzi, sprowadził na świat potop, by zgładzić ich i rozpocząć dzieło stworzenia od nowa. Gdy wody opadły, arka Noego-jedynego człowieka , który się uratował-osiadła na górze Ararat, a jego najmłodszy syn Jafet znalazł ładne wzgórze nad zatoką i postanowił się tam osiedlić, nazywając miejsce ,,Jaffa”, co po hebrajsku oznacza ,,piękne”. Rzeczywiście to miejsce wszystkich zachwyciło. Wąskie uliczki i kręte zaułki, gdzie dziś mieszkają artyści wzbudzały zainteresowanie. Często nazwy ulic przypominają małe dzieło sztuki, są zapisane na ceramicznych tabliczkach. Młodzież zrobiła zakupy na targu staroci i pobliskim bazarze (szuku). Powodzeniem cieszyły się szale z pashminy, biżuteria w stylu arabskim, przyprawy. Można było oglądać wyroby rękodzieła ludowego, przepiękne judaika, starocie wyciągnięte jakby z kufra babci. Ale podczas naszej wizyty nie tylko zwiedzaliśmy. Mieliśmy spotkanie z władzami rejonu Yoav, p.R.Trieninem, który przyjął nas niezwykle ciepło, pytał szczegółowo o Podlasie, a na koniec wręczył wszystkim drobne upominki.
Podczas drugiego tygodnia pobytu zwiedzaliśmy Jerozolimę, gdzie pod Ścianą Płaczu odbywała się Bar Micwa w tradycji sefardyjskiej.




