Czytelnik zadał nam pytanie:
Jak oceniacie akcję-projekt Rafała Betlejewskiego "Tęsknię za tobą, Żydzie!"?
Z entuzjazmem.
Można zastanawiać się nad szczegółowymi aspektami tego projektu, ale chcemy zwrócić uwagę na sprawę - naszym zdaniem - najistotniejszą:
Jeżeli na ścianach domów i murach w Polsce pojawiało się dotąd słowo "Żyd", to nigdy nie w kontekście innym niż negatywny. Nie ma sensu przytaczanie haseł odzwierciedlających antyżydowskie stereotypy - wszyscy je znamy i nie sposób zaprzeczać, że przestrzeń publiczna, w której obecne jest graffiti, była zawsze i bez reszty zdominowana przez fobię antyżydowską.
Projekt Rafała Betlejewskiego jest dobrym pomysłem, ponieważ wkracza dokładnie na ten teren i zmienia zastany tam "układ sił".
Po raz pierwszy w historii na murach i ścianach pojawia się przekaz odwrotny - przeciwstawny fobiom, antysemickim obsesjom, negatywnej konotacji słowa "Żyd" tak silnie i tak tradycyjnie wykorzystywanej np. w hasłach pseudokibiców opozycyjnych klubów sportowych.
Ta akcja jest cenna właśnie przede wszystkim dlatego, że rozbija ustalony stereotyp dokładnie tam, gdzie był on dotąd absolutnie niezagrożony i bez reszty dominujący.
Można powiedzieć, że jedyny obszar, w którym tradycje antysemityzmu były dotąd wyrażane swobodnie i bez najmniejszej opozycji, w poczuciu bezkarności i wyłączności - traci właśnie w efekcie pomysłu Rafała Betlejewskiego to poczucie wyłączności i braku jakiejkolwiek konkurencji.
I to jest dobre.