nasza godula
Wtorek, 7 Luty 2012
 

Z ostatnich dni




NAPIS Z AUSCHWITZ A STEREOTYPY

nasza odpowiedź na list z Polski


Czytelnik pisze do nas z Polski:


Niedawny, smutny incydent z kradzieżą tablicy z d. obozu Auschwitz wywołał lawinę reakcji w Polsce i Izraelu. Izraelskie władze hucznie ogłosiły, iż za kradzieżą muszą stać środowiska neonazistowskie. Do podobnych wniosków zdawały się dochodzić media polskie. Tymczasem, okazało się że kradzież miała cel czysto rabunkowy - chociaż np. w artykule opublikowanym w piątek w "Rzeczpospolitej" możliwość taka została stanowczo wykluczona. Nie zmienia to jednak faktu, iż reakcje rządu izraelskiego i organizacji żydowskich stworzyły ponownie obraz Polski, jako kraju antysemickiego, w którym sprawnie działają (zapewne liczne) grupy neonazistowskie, które są w stanie dopuścić się kradzieży tak wartościowej rzeczy. Obawiam się, że taki obraz po całej tej sprawie pozostanie. Czy organizacje żydowskie nie powinny, jeśli nie przeprosić za oskarżenia, to przynajmniej w inny sposób dać do zrozumienia, że ich obawy były przesadzone? Jeśli sprawa nie zostanie zamknięta, pogłębią się niestety stereotypy żydowskie (o Polsce jako neonazistowskim cmentarzysku Żydów) i polskie (o Żydach jako histerykach). Jakie jest wasze stanowisko w tej sprawie?


 

Ma Pan - rzecz jasna - całkowitą rację, że przedwczesne oskarżenia - niezależnie, kto je formułuje - są z zasady błędem.

W takiej sytuacji jak kradzież, która miała miejsce w byłym obozie Auschwitz, nie wydają się rozsądne żadne spekulacje, dlatego lepiej poczekać na efekty działań policji, niż formułować oskarżenia przed poznaniem rezultatów jej akcji.  Oczywiście tak powinno być, takie byłoby mądre postępowanie, niestety natura ludzka jest taka, że wyrażanie przypuszczeń, kto mógł być sprawcą, to pokusa, przed którą trudno się powstrzymać - dlatego jest to zjawisko tak powszechne.

Tym bardziej, że napis "Arbeit macht frei" jest symbolem. Zamach na symbol wywołuje usprawiedliwione emocje. Wydarzenia rozgrywają się w sferze symboliki. Stąd obawa, że atak na symbol nastąpił ze strony ludzi reprezentujących wrogą ideologię. Przypuszczenia i spekulacje wyrażają więc obawy i lęk. To można zrozumieć, choć trzeba też zauważyć, że i tak tych spekulacji nie było aż tak wiele, jak sugeruje Pan w liście.

Natomiast jeżeli chodzi o końcowy efekt całej tej ponurej historii, to nie podzielamy Pana pesymistycznej oceny.

  • ostatecznie sprawa zakończyła się przecież błyskawiczną i skuteczną akcją policji;
  • wiadomość o odzyskaniu metalowej konstrukcji-napisu poszła w świat prawie natychmiast po informacji o jego kradzieży;
  • z perspektywy światowych mediów cała historia była w jakimś sensie sukcesem Polski jako państwa praworządnego ze sprawnymi organami ścigania;
  • nie potwierdziły się spekulacje dotyczące neonazistów;
  • motyw kradzieży okazał się być stary jak świat, banalny i powszechny pod każdą szerokością geograficzną - chęć zysku (pozostaje jeszcze osobna kwestia zleceniodawcy - ta sprawa nie została jeszcze do dziś [21 grudnia 2009]  wyjaśniona).

W sumie, jeżeli już tak absurdalne wydarzenie musiało mieć miejsce, bo znaleźli się głupcy, którzy dokonali tego obrzydliwego czynu, to wszystko, co wydarzyło się po kradzieży, nie mogło rozegrać się sprawniej, szybciej i efektowniej - nawet w medialnym sensie - niż się rozegrało.

Naszym zdaniem, w rezultacie tego wydarzenia, nie pogłębią się stereotypy, ale - wręcz przeciwnie - zostaną one podważone: nie było motywu antysemickiego, był pospolity motyw zysku, była sprawna akcja policji, były zdecydowane wyrazy potępienia ze strony polskich władz i - na koniec - podziękowanie polskich środowisk żydowskich.

Z tego wyliczenia widać, że stereotypy, o których Pan pisze, doznały nie wzmocnienia, ale porażki.


***

"Były ambasador Izraela w Polsce, Szewach Weiss, komentując wiadomość o odzyskaniu przez policję tablicy z napisem "Arbeit macht frei", powiedział, że "jest bardzo zadowolony, że sprawa się tak skończyła". Mówił, że jest także bardzo zbudowany tym, że w ostatnich trudnych dniach narody żydowski i polski, które są strażnikami pamięci o holokauście, wykazały się wzajemną solidarnością.

- Jestem bardzo zadowolony, że sprawa się tak skończyła, bo mogło być gorzej. Na przykład jakby nie znaleziono (...) albo jakby znaleziono, a złodzieje należeli do jakiejś grupy nazistowskiej, neonazistowskiej, nacjonalistycznej, to byłoby gorzej - uznał Weiss.

(...)

Jego zdaniem, w ostatnich dniach Polacy i Żydzi, jako narody, społeczności, rodziny i poszczególni ludzie, wrócili w pamięci, w myślach do przeszłości. Były ambasador podkreślił jednocześnie, że w ostatnich dniach i teraz po raz pierwszy poczuł solidarność między tymi narodami.

- Nie było w Izraelu żadnej stereotypowej krytyki przeciwko Polakom. Nikt nie powtarzał takich bzdur jak "polskie obozy zagłady". Nie, wszyscy podkreślają, że to były niemieckie obozy, wyspy śmierci na polskim oceanie - powiedział Weiss. Dodał, że w Izraelu wszyscy chcieli, by Polakom udało się znaleźć "skarb pamięci", bo - jak zaznaczył - "my i wy jesteśmy wspólnie strażnikami pamięci".

Odnosząc się do wydarzeń ostatnich dni, były ambasador powiedział, że pokazały one, iż "udało się odnowić, zbudować między naszymi narodami głęboką solidarność". - Ona jest wokół pamięci, ale ona jest głębsza. To jest powrót do tych czasów, kiedy Żydzi i Polacy w wielu sprawach mieli poczucie solidarności - mówił. - Ta sprawa to egzamin, papierek lakmusowy, sejsmograf naszych stosunków i myśmy go razem przeszli - wy jako naród i my jako naród, wy jako państwo i my jako państwo, my jako ludzie i wy jako ludzie - ocenił Weiss."  (źródło: Onet, PAP)

"Lech Kaczyński pogratulował policjantom, którzy odnaleźli tablicę z napisem "Arbeit macht frei". - Kradzież tej tablicy była czynem wyjątkowo haniebnym, bo naruszała dobro, jakim jest pamięć pomordowanych, pamięć o tym strasznym okresie w historii ludzkości - powiedział prezydent. (...) Przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich Piotr Kadlcik i naczelny rabin Polski Michael Schudrich wystosowali dziś pismo z podziękowaniem dla polskiej policji za szybkie odnalezienie skradzionego napisu." (źródło: GW)

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

projekt i wykonanie by DWS
© wszystkie prawa zastrzeżone