Wtorek, 25 Kwiecień 2017
 

Z ostatnich dni




TU BI-SZWAT

NOWY ROK DLA DRZEW

bt.jpg


W tym roku (5777 [2017]) jednodniowe święto Tu Bi-Szwat rozpoczyna się z zachodem słońca w piątek 10 lutego.


Tu Bi-Szwat
oznacza "15 dzień miesiąca szwat". Tu - wyraża liczbę 15 w hebrajskim. 15 dzień miesiąca szwat jest Nowym Rokiem Drzew (Rosz Ha-Szana lallanot).

W Księdze Wajikra (Kapłańskiej) czytamy: "Gdy przyjdziecie do ziemi [Izraela] i będziecie sadzić wszelkie drzewo [rodzące] jadalny owoc, będzie wam ten owoc wzbroniony. Przez trzy lata będzie wam wzbroniony i jedzony nie będzie. A w czwartym roku wszelki jego owoc będzie święty, na chwałę Boga. A w piątym roku możecie jeść jego owoc" (19: 23-25). Ponieważ, aby przestrzegać tego prawa i wiedzieć dokładnie, kiedy trzeba przynieść owoce do Świątyni, a kiedy można je już zjadać samemu, byłoby konieczne zapamiętanie daty zasadzenia każdego drzewa osobno, ustalone zostały zbiorowe "urodziny" wszystkich drzew na 15 dzień szwat. Data ta decyduje, do którego roku należą owoce drzew ze względu na micwot (przykazania) Ziemi Izraela (orla, neta rewai, terumot, maaser). Owoce, które znalazły się w fazie wzrostu określanej jako chanata przed Tu Bi-Szwat, należą do poprzedniego roku, a te, które osiągną tę fazę po tej dacie - do roku następnego.

Tu Bi-Szwat jest nowym rokiem dla orla i neta rewai. Owoce dojrzewające w pierwszych trzech latach od zasadzenia drzewa, są zaliczane do orla i nie wolno ich spożywać. Te, które dojrzewają po Tu Bi-Szwat w czwartym roku, są neta rewai.

cherry_1_1.jpg

Po zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej praktyczne zastosowanie "urodzin" drzew przestało w znacznym stopniu funkcjonować i dzień ten przekształcił się w święto o pomniejszym znaczeniu, podczas którego - współcześnie - sadzi się w Izraelu drzewa i w niektórych domach odbywa się uroczysta kolacja sederowa  (przypominająca seder podczas święta Pesach), której zasady i przebieg zostały ustalone przez przez mistyczny nurt judaizmu w wieku XVI.

magnolia_1_1_1.jpg

Mamy więc - podobnie jak w czasie Pesach - cztery kielichy wina, odczytywane są wersety dotyczące roślin w Izraelu, odbywa się błogosławienie wina i owoców i ich jedzenie.

Istnieje wiele wariantów przebiegu tej kolacji przy zapalonych świecach. Wspólne elementy to wino (białe i czerwone) i różne owoce:


  • Pierwszy kielich wina - wino wyłącznie białe (symbolizuje zimę).
  • Drugi kielich - 2/3 białego i 1/3 czerwonego (symbolizuje nadchodzącą wiosnę)( istnieje także zwyczaj dodawania nie 1/3, ale tylko kropli wina czerwonego).
  • Trzeci kielich - 1/3 białego i 2/3 czerwonego (symbolizuje rozkwitającą wiosnę)
  • Czwarty - wyłącznie wino czerwone (oczywiście symbol lata)

Błogosławieństwa przed wypiciem każdego kielicha wina:

Błogosławiony jesteś Ty, Haszem, Król Świata, Stwórca owocu winorośli.

[Baruch Ata Haszem, Eloheinu, melech haolam, bore pri hagafen]

I przed zjedzeniem owocu:

Błogosławiony jesteś Ty, Haszem, Król Świata, Stwórca owocu drzewa.

[Baruch Ata Haszem, Eloheinu, melech haolam, bore pri haec]

Aby można było wypowiedzieć błogosławieństwo Szehechejanu  trzeba jeść owoc, którego nie jadło się od dawna i najlepiej, gdy jest to owoc "sezonowy",  charakterystyczny dla pory roku.

Błogosławiony jesteś Ty, Haszem, Bóg nasz, Król świata, że dałeś nam dożyć i utrzymywałeś nas i doprowadziłeś nas do tego czasu!

[Baruch Ata Haszem Elokeinu melech haolam, szehechejanu wekimanu wehigjanu lazman haze]

Natomiast gdy będziemy jedli produkty roślinne, które nie są owocami drzew, błogosławieństwo brzmi:

Błogosławiony jesteś Ty, Haszem, Król Świata, Stwórca różnych rodzajów pożywienia  (gdy przygotowane z mąki) / owocu ziemi (gdy inne produkty roślinne).

[Baruch Ata Haszem, Eloheinu, melech haolam,bore minej mzonot]

Istnieje wiele opinii w sprawie owoców, jakie powinno się jeść podczas kolacji. Najbardziej powszechny zestaw to oliwki, daktyle, winogrona, figi, granaty, jabłka, orzechy włoskie, tzw. chleb świętojański (karob czyli bukser), gruszki, wiśnie, nasiona słonecznika i fistaszki. Wersja skromniejsza, ale zgodna z Księgą Powtórzonego Prawa, zawiera charakterystyczne produkty rolnicze Izraela : "pszenicę, jęczmień, winogrona, figi, granaty, oliwki i miód" (8:8) ("pięć owoców i dwa zboża Izraela"). Oczywiście winogrona można zastąpić rodzynkami, a zboża pojawiają się na stole w formie np. ciasta.

Wersja kabalistyczna jest znacznie bogatsza: zawiera albo 15 owoców, aby ich liczba odpowiadała dacie (15 dzień szwat), albo 30, bo wtedy dziesięć odpowiada liczbie sefirot w każdym z trzech światów: stworzenia, ukształtowania i działania (3x10=30).

drzewo.jpg


...


Drzewa są silnie obecne w Torze, w judaizmie, w żydowskich legendach.

W Gan Eden rosły drzewa, z których dwa były wyjątkowe: Drzewo Poznania Dobra i Zła oraz Drzewo Życia.

Według legend, Noach już na 120 lat przed potopem zasadził drzewa, z których później zbudował Arkę. Według innych, Żydzi wędrowali po pustyni 40 lat, aby dać urosnąć drzewom w Kaanan, ponieważ Bóg chciał by weszli do krainy obfitości.

Biblia Hebrajska używa drzew jako symbolu tego, co dobre i szlachetne. Prawy człowiek jest porównywany do drzewa obfitego w owoce, a nagrodą dla sprawiedliwych jest rozwijać się jak palmy i być silnymi jak cedry Libanu.

 

Pamiętajmy o ogrodach!

W Talmudzie czytamy, że nie wolno mieszkać w mieście, w którym nie ma ogrodów. Nasze dni powinien być tak długie jak dni drzew. Gdy sadzimy drzewa, razem z nimi wrastamy w tę ziemię. Rabi Jochanan ben Zakkaj mawiał przed prawie dwoma tysiącami lat, że gdy mamy akurat w ręku sadzonkę drzewa gotową do włożenia w ziemię i wołają, że właśnie przybył Mesjasz, mamy dokończyć sadzenie i dopiero wtedy iść witać Mesjasza.

Jak ważna jest metafora drzewa, przekonuje najsilniej fakt, że sama Tora nazywana jest Drzewem Życia.

Mądrość judaizmu mówi, że gdy człowiek zabija drzewa przed czasem, to jest tak, jakby został zabijał duszę. Rabini dawno temu uczyli: „Umyślne niszczenie drzew jest znakiem barbarzyństwa”. Tora ostrzegała, że drzewo nie jest wrogiem. Gdy więc w wojnie czasie wojny oblegane jest miasto, nie wolno zniszczyć jego drzew.

Wszyscy powinni znać i pamiętać piękną opowieść o Honi, który pewnego dnia spostrzegł starca sadzącego drzewo chlebowe (karob lub bukser, czyli po polsku tzw. „chleb świętojański”). „Kiedy to drzewo wyda owoce?” zapytał Honi. „Za siedemdziesiąt lat” - odpowiedział staruszek. I Honi zapytał: „Czy oczekujesz, że będziesz żył za siedemdziesiąt lat, aby cieszyć się jego owocami?” A starzec odpowiedział: „Gdy się urodziłem, ten świat był pełen drzew zasadzonych przez moich przodków. I drzewa te rodziły owoce, choć tych, którzy ich zasadzili, nie było już wśród żywych. Więc ja także sadzę drzewa dla moich wnuków i wnuków ich wnuków”. Ta opowieść stanowi dowód, że sadzenie drzew jest jedną z wielu możliwych odpowiedzi na wezwanie idei tikkun olam - doskonalenia, naprawiania świata.

http://en.wikipedia.org/wiki/File:Carobs.JPG

śliwa.jpg


.......


Przepisy na Tu Bi-Szwat


Tu Bi-Szwat to święto drzew i owoców, które nam te drzewa dają. Tradycją jest, iż podczas sederu kosztujemy właśnie te owoce, ale nie ich jeść wyłącznie w formie naturalnej, możemy spożywać także inne posiłki zawierające dary drzew.


Pomarańczowe bułeczki

2 jajka, pół szklanki soku pomarańczowego, 4 łyżki roztopionej margaryny, półtora szklanki przesianej mąki, pół szklanki cukru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, pół łyżeczki soli, 12 łyżeczek miodu, plasterki pomarańczy.

Ubić jajka, dodać sok pomarańczowy i margarynę. Dodać mąkę, cukier, proszek i sól. Dobrze wymieszać. Na dnie każdej foremki położyć łyżeczkę miodu i jeden plasterek pomarańczy. Zalać ciastem. Piec około 30 minut w temperaturze 180 stopni. Przewrócić foremkę, wyjąć bułeczkę i podawać z plasterkiem pomarańczy na górze.


Chrupiące kulki orzechowe

1 szklanka margaryny, 2 szklanki mąki, 1 szklanka orzechów włoskich grubo zmielonych, 1 łyżeczka wanilii, 1 łyżka cukru, cukier-puder.

Wymieszać razem margarynę, mąkę, orzechy, wanilie i cukier. Zrobić z tej masy małe kulki i piec w temperaturze 160 stopni przez 20 minut albo jak będą złotobrązowe. Wyjąć z pieca i jeszcze gorące obtoczyć w cukrze-pudrze. Wychodzi około 50 ciasteczek.


Zabaione z miodem

12 dojrzałych fig, 2 łyżki płynnego miodu, 6 żółtek, 12 dag cukru pudru,150 ml słodkiego białego wina.

Figi umyć, przekroić na cztery części, przełożyć do salaterki, polać miodem i delikatnie wymieszać. Żółtka lekko trzeć z cukrem, dodać 1 łyżkę wody i ubijać na parze około 1 min. Wlać wino i ubijać jeszcze 3 min, aż powstanie puszysta masa. Figi podawać polane masą z żółtek. Zamiast wina może być piwo.


Figi w sosie karmelowym

12 małych dojrzałych fig, 15 dag cukru pudru, 1 łyżka soku z cytryny, 1 kawałek kory cynamonu, 2 goździki, szczypta imbiru i kardamonu, do przybrania: ziarna owocu granatu.

Figi opłukać i naciąć na krzyż. Cukier puder wymieszać z sokiem z cytryny, przyprawami oraz 2 łyżkami wody i gotować na małym ogniu 5 min. Włożyć figi, wymieszać, dusić 8 min, przełożyć na talerzyki, a syrop gotować do chwili, aż się skarmelizuje. Podawać polane sosem karmelowym, z lodami karmelowymi lub figowymi posypanymi ziarnami granatu.


Piersi kurczaka z owocem granatu

Piersi kurczaka, cebula, kapusta pekińska, owoc granatu, sos sojowy, ryż.

Mięso zostawiamy na pewien czas w zalewie. Podpiekamy cebulę, dodajemy mięso, potem pokrojoną kapustę pekińską. Gdy całość się udusi, przyprawiamy sosem sojowym, lub czym kto lubi. Po ugotowaniu dodajemy kulki z owocu granatu. Serwujemy z ryżem.


Kurczak z suszonymi owocami

1,5 kg kurczaka, 12 suszonych śliwek, 12 świeżych daktyli, 6 suszonych fig, 2 cebule, 12 g obranych migdałów, 75 g rodzynek, trochę cynamonu i szafranu, oliwa, sól, pieprz.

Śliwki i figi umyć, zalać gorącą wodą i odstawić na 4 godziny. Kurczaka opłukać, pokroić na kawałki. Cebulę pokroić, podsmażyć na oliwie. Dodać kurczaka, szafran, cynamon, pieprz i sól. Zalać wodą i dusić pod przykryciem. Po godzinie dodać pokrojoną drugą cebulę, daktyle, rodzynki, figi i śliwki wraz z wodą z moczenia. Dusić 25 minut. Migdały podprażyć na suchej patelni. Kurczaka z sosem i owocami przełożyć do miski i posypać na koniec migdałami.


Sos rodzynkowy

3/4 szklanki rodzynek, 1 szklanka wrzątku, 1/5 szklanki miodu, 1 łyżka soku z cytryny, 1 łyżka masła, 1 łyżka maki ziemniaczanej, woda, sól do smaku.

W rondlu wymieszać rodzynki, wrzątek, miód i sok z cytryny. Gotować pod przykryciem około 15 min. Dodać masło - zamieszać. Mąkę ziemniaczaną wymieszać z solą i wodą, dodać do rodzynek, wymieszać i na małym ogniu gotować 10 min (stale mieszając). Podawać do słodkich zapiekanek i ciast.


SMACZNEGO!


Halina Marcinkowska

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

Lombard Bytom Ruda Śląska Skup złota