ZAKAZ SPOŻYWANIA CZĘŚCI CIAŁA ŻYWEGO ZWIERZĘCIA
Jak należy rozumieć zakaz jedzenia części żywego zwierzęcia – jedno z Praw Potomków Noego - i jak wytłumaczyć obecność tego przykazania wśród tak fundamentalnych praw etycznych jak zakaz morderstwa lub kradzieży?
Według Tory, dopiero po Potopie ludziom zostało udzielone pozwolenie na spożywanie mięsa, a więc i zabijanie zwierząt.
W wielu kulturach istniał przez tysiące lat zwyczaj jedzenia żywych zwierząt lub pozbawiania zwierzęcia fragmentu ciała po to, aby go zjeść, a resztę żywego zwierzęcia zostawić na później. Żywe zwierzęta są jedzone do dziś (np. ostrygi).
W Torze czytamy: "Ale mięsa stworzenia, które jest jeszcze żywe, nie jedzcie" (Bereszit 9:4).
Powyższe z Siedmiu Praw Potomków Noego zakazuje spożywania części żyjącego zwierzęcia (w tym krwi – ale nie krwi w ogóle, a jedynie krwi zwierzęcia żyjącego; całkowity zakaz spożywania krwi dotyczy tylko Żydów). Jest to traktowane bardzo dosłownie: zwierzę, którego mięso jemy, musi być martwe. Więcej: zwierzę, którego mięso jemy, musi być martwe już wówczas, gdy od jego ciała zostaje odcięty fragment, który człowiek będzie spożywał.
Dlatego w przypadku, gdy na przykład noga zwierzęcia jest naderwana, to nawet jeżeli zwierzę zostanie zabite i jest już martwe, nie wolno zjeść tej części jego ciała. Wolno to zrobić tylko wtedy, gdy zwierzę zostanie wyleczone, jego noga umieszczona we właściwym miejscu, zagojona i zwierzę przeżyje nie mniej niż rok z tą wyleczoną kończyną.
Tym, czego spożywanie jest zakazane wszystkim ludziom, a nie tylko Żydom, jest więc ewer min hachaj - czyli "część ciała z żywego zwierzęcia". Ach-basar benafszo damo lo tochelu znaczy dosłownie "mięso, którego krew jest w jego duszy", co oznacza, że zwierzę jest jeszcze żywe, bo jego krew jest wciąż powiązana, połączona z jego duszą. Czyli zakaz nie odnosi się - wbrew częstym, ale fałszywym przekonaniom - wyłącznie do krwi, ale do żywego zwierzęcia (Chullin 102b i Raszi). Jest więc - w życiowym wymiarze - zakazem przejawiania wyjątkowego okrucieństwa wobec zwierząt.
W wielu kulturach istniało (a nawet trwa nadal) zjawisko okaleczania zwierzęcia po to, aby zjeść jego mięso, zachowując jednocześnie zwierzę przy życiu. Na przykład w niektórych regionach świata istnieje do dziś zwyczaj jedzenia jąder żyjącego zwierzęcia po jego kastracji. Na wyspach Indonezji cenioną potrawą jest mózg żywej małpy z gatunku makaka długoogoniastego (Macaca fascicularis). Ponieważ zakaz, który omawiamy, dotyczy spożywania każdej części żywego zwierzęcia, oznacza to, że nie można także jeść krwi zwierzęcia, gdy nie jest ono martwe (np. pewne plemiona afrykańskie hodują krowy i żywią się regularnie ich krwią, nie zabijając jednak tych zwierząt).
Wszyscy mędrcy zgadzają się, że ssaki, ptaki i ryby, które zabijają nie-Żydzi, mogą być pozbawiane życia w dowolny sposób, ale pod jednym podstawowym warunkiem: musi to być sposób w konkretnych okolicznościach najbardziej humanitarny z możliwych, najmniej bolesny i skracający czas pozbawiania zwierzęcia życia do minimum. Nie-Żydów nie obowiązują zasady rytualnego zabijania zwierząt, ale nie wolno im – według interpretacji Praw Noacha – zadawać zwierzęciu zbędnego cierpienia.
Mistyczne teorie (w Kitwej Arizal) zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt związany z tym prawem: twierdzą, że zakaz zadawania niepotrzebnego cierpienia, które symbolizuje jedzenie części ciała żywego zwierzęcia, oznacza też zakaz niepotrzebnego niszczenia jakiejkolwiek żywej istoty, bezcelowego odbierania życia. Człowiek ma prawo zabić zwierzę tylko i wyłącznie w jakimś utylitarnym celu, ale jest wielkim grzechem – według interpretacji Arizala – zabijanie nawet najmniejszego, najbardziej niepozornego owada czy robaka tylko po to, aby po prostu pozbawić go życia.
Nawet bezcelowe zniszczenie rośliny, nawet zerwanie jednego liścia z drzewa lub krzewu tylko po to, aby zerwać i zniszczyć – jest poważnym naruszeniem prawa danego wszystkim ludziom. Prawo to pozwala korzystać z roślin i zwierząt, ale nie pozwala zadawać zbędnego cierpienia i bezcelowo niszczyć.
……
O najsłynniejszym chyba (przedstawionym w literaturze Zachodu) przypadku naruszenia tego akurat z Siedmiu Praw Potomków Noego, mówi opowieść zamieszczona w pochodzących z XIV wieku "Kwiatkach św. Franciszka" (Fioretti di San Francesco), w rozdziale "Jak brat Jałowiec obciął nogę świni, aby nakarmić chorego": Idzie, bierze nóż, zda mi się kuchenny. W zapale ducha idzie do lasu, gdzie pasło się świń kilka, rzuca się na jedną, obcina jej nogę i ucieka, pozostawiając świnię z nogą obcietą. I wraca, obmywa, sprawia i gotuje tę nogę; i z wielkim staraniem przyrządziwszy ją dobrze, przynosi ową nogę choremu z miłością wielką. (przekład Leopolda Staffa). Niepokojący i zaskakujący w tej historii jest fakt, że św. Franciszek z Asyżu - uznawany w katolicyzmie za patrona zwierząt - nie reaguje w najmniejszym nawet stopniu na to okrucieństwo.
|