SKROMNOŚĆZ CYKLU: OPOWIEŚCI RABINÓW (5)
Na pytanie "Kto jest przenaczony do udziału w świecie, który ma nadejść?", Talmud odpowiada: "Ten, kto jest pokorny i skromny" (Sanhedryn 88b).
Tak wysoka ocena tych właśnie cech charakteru powoduje, że fałszywa skromność i fałszywa pokora są dla wielu pokusą nie do pokonania.
Ilustruje to dobrze anegdota:
W zatłoczonej synagodze, w Jom Kipur, już za chwilę ma rozpocząć się modlitwa. W tym momencie kantor nagle blednie, zaczyna dygotać, biegnie do Aron Kodesz, gdzie przechowywany jest zwój Tory i woła głośno do Boga: O, Haszem! nie jestem godzien prowadzić tych ludzi w modłach! Jam jest pyłem i popiołem! Jam jest niczym!
Rabin, głęboko poruszony publicznym wyznaniem kantora, także podbiega do arki i woła głośno do Boga: Jestem niczym w Twoich oczach. Jestem pyłem!
W tym momencie szames (pomocnik w synagodze) - najwyraźniej również pod silnym wrażeniem ostatnich kilkudziesięciu sekund - zrywa się ze swego miejsca, pędzi do arki i woła: Boże! Jestem człowiekiem bez zasad, nieszczęsnym grzesznikiem! Jestem niczym!
Rabin puka kantora w ramię: Zobacz, do czego to dochodzi. Zobacz, kto dziś nazywa się "niczym"!
***
Pewien szanowany członek synagogi, który ze względu na swoją pozycję w masteczku miał w pełni prawo zasiadać z przodu synagogi, zdecydował się pewnego razu na skromne, pełne pokory zajęcie krzesła gdzieś z tyłu, w ostatnim rzędzie. Jednak - siedząc tam - ciągle rozglądał się po ludziach, chcąc się przekonać, czy to, że usiadł z tyłu, jest powszechnie dostrzegane. Widząc to, rabin Nissen Telushkin (dziadek rabina Josepha Telushkina), podszedł do niego i wyszeptał mu do ucha: Będzie dla ciebie znacznie lepiej zasiadać z przodu synagogi i myśleć cały czas o tym, że jednak naprawdę powinieneś na stałe siedzieć z tyłu, niż siedzieć z tyłu i cały czas być święcie przekonanym, że zasługujesz na to, aby zasiadać z przodu.
(za rabinem Josephem Telushkinem)
poprzednia opowieść/następna opowieść
|