Baal Szem Tow (1698-1760) mawiał, ze Niebiański Sąd nie sądzi człowieka po jego śmierci, ale sprawia, że człowiek zapomina całe swoje życie, wszystkie swoje dobre oraz złe uczynki i wówczas pokazana zostaje mu jego własna historia, od dzieciństwa do starości, którą ogląda, nie wiedząc, że jest to historia jego życia. Bóg nakazuje mu osądzić człowieka, którego życie zobaczył, za dokonane dobro i popełnione zło. Gdy człowiek wydaje wyrok, Bóg oświadcza mu, że właśnie postanowił w swojej własnej sprawie i że ogłoszony werdykt jest ostateczny.
Ideałem judaizmu jest równowaga pomiędzy sprawiedliwością sądu a współczuciem i umiejętnością przebaczania.


