Środa, 29 Marzec 2017
 

Z ostatnich dni




TISZA BE-AW: dzień żałoby, dzień żalu za grzechy

Rabin Avi Baumol

(Na podstawie wykładu Rabina Józefa B. Soloveitchika, błogosławionej pamięci, z 1979)

Tisza be-Aw, przedstawia dwie pozornie przeciwstawne kategorie halachiczne. Z jednej strony, Tisza be-Aw jest przede wszystkim dniem żałoby. Jest uosobieniem aweilut jeszana “starej żałoby”, która dotyczy historycznej tragedii, w przeciwieństwie do aweilut chadasza, “nowej żałoby”, która dotyczy świeżej osobistej straty kogoś bliskiego. Nasza żałoba związana ze zniszczeniem Beit ha-Mikdasz (Świątyni) dotyczy czegoś, co jest przeszłością. W tym dniu smutku, nadrzędnym motywem jest bierność – bo czym innym jest żałoba, jeśli nie akceptacją gorzkiej straty? W taki dzień, Chazal nam nakazuje: “Szew We-al taaseh” – siedź i nie działaj.

Prawa aweilut (żałoby) są pełne zakazów: nie pracuj, nie rozmawiaj, nie zakładaj tefilin, nie ucz się Tory, nie tnij włosów, nie gól się etc. Według Ramban w Tisza be-Aw nie możemy nawet wykonywać tych aktów żałoby, które są zwyczajowo akceptowane przy stracie bliskiej osoby, takie jak – przedarcie ubrania, przykrywanie głowy, odwracanie łóżka. Nie stosujemy tych aktów, ponieważ powinniśmy zachować bierność. Jest jednak pewien wyjątek od tej reguły, który wkrótce omówimy. Ale przyjrzyjmy się temu innemu aspektowi Tisza be-Aw. 

Poza tym, że Tisza be-Aw jest dniem żałoby, jest on również publicznym dniem postu. I to nie zwykłym dniem postu, ale archetypem wszystkich publicznych postów na równi z Jom Kipur. W tym dniu nie tylko powstrzymujemy się od jedzenia i picia (jak podczas innych postów), ale podobnie jak w Jom Kipur dodajemy jeszcze cztery inne elementy cierpienia: nie wolno się myć, nosić skórzanych butów, namaszczać ciała, zakazane są także stosunki seksualne. Podobnie jak w inne dni postu recytujemy podczas modlitwy mincha “Wa-jechal Mosze” oraz odczuwamy żal za grzechy. Czytamy również rano w Tisza be-Aw, “Ki tolid banim”, gdzie tematem jest powrót do Boga.

Co symbolizuje dzień publicznego postu? Z jednej strony mamy powstrzymać się od przyjemności fizycznych. Z drugiej strony, nie jest to cel tego dnia, lecz raczej środek do ostatecznego przybliżenia się do Boga. Modlitwa i micwy to są najistotniejsze działania typowe dla Taanit cibur – powszechnego publicznego postu. Zatem moglibyśmy się spodziewać, że działanie będzie głównym aspektem Tisza be-Aw. Jednak, ze względu na jego aspekt żałobny, powstrzymanie się od działania jest ważnym wątkiem, czyli istnieje wyjątek od głownej reguły powszechnego postu w dniu Tisza be-Aw.

W sumie zderzają się w Tisza be-Aw dwa sprzeczne aspekty. Żałoba, która wymaga bierności, jest tu skonfrontowana z powszechnym postem, który wymaga aktywności. Jak możemy pogodzić te dwa motywy, spajając je w jedno w tym dniu? Odpowiedź można znaleźć analizując wyjątki od tej reguły.

WYJĄTKI od BIERNEJ ŻAŁOBY

Jest jedna halacha, która przypomina halachę nakazującą działanie “kum we-aseh”, czyli obowiązek czytania kinot. Chociaż zazwyczaj podczas żałoby mamy siedzieć cicho i powstrzymać się od modlitwy, tutaj mamy lamentować i płakać recytując księgę pełną opisów zniszczenia świątyni. Ponieważ kinot stanowią istotę tego dnia, musimy je recytować, pomimo konieczności pozostania w ciszy. Czym są kinot? Jednym słowem to eulogia, pochwała tego, co utracone. O ile jednak w osobistej żałobie opisujemy tę jedną osobę, którą straciliśmy, tutaj w Tisza be-Aw powszechna żałoba dotyczy rozległej straty.

Przede wszystkim, tym utraconym jest Mikdasz (Świątynia). Opłakujemy również stratę chwały Bożej (szechiny), która była obecna w Świątyni i w naszej wspólnocie. Opłakujemy stratę pewnej więzi Boga z Jego ludem. Opłakujemy zerwanie więzi, którą każdy Żyd miał z Bogiem. Strata Świątyni to wielka tragedia, która wskazuje na zerwanie układu.

Ta żałoba jest tak intensywna, że kinot, które opisują zniszczenie Jerozolimy i wyrażają nasze poczucie smutku i straty, mają również dodatkowy wymiar – nasuwają pytanie o „Jak” – „Eicha”? Wołamy: Jak to możliwe, że Bóg pozwolił na to, aby ta tragedia miała miejsce? Jak On mógł dopuścić do tego, że Jego piękna Świątynia została skalana? Są to pytania, które powodują, że wstępujemy na cienki teologiczny lód. Jak śmiemy kwestionować Boga, zadając takie pytania?

Halacha poucza nas, że naszą reakcją na klęskę powinna być zgodna ze słowami: “Tak jak błogosławimy Boga w chwilach radości, błogosławimy Go również w chwilach nędzy i rozpaczy.” Hiob również zadawał te pytania w chwili cierpienia i otrzymał odpowiedź: “Gdzie byłeś, gdy stworzyłem niebo i ziemię, czy możesz pojąć rozmiar tych wydarzeń? Hiob odpowiada skromnie: “Kimże ja jestem, żeby się wypowiadać. Raz to uczyniłem, ale więcej nie będę”.

Jak więc możemy kwestionować Boga takimi pytaniami? Odpowiedź jest prosta, gdyby nie Jeremiasz, który miał śmiałość na wypowiedzenie tych słów na początku swojej księgi, my nie odważylibyśmy się na nie. Jeremiasz funkcjonuje tutaj jako “matir” – udziela nam halachicznego przyzwolenia na recytowanie kinot. Żałoba w tym dniu jest tak silna i tak wszechogarniająca, że jesteśmy w stanie wziąć przykład z Jeremiasza i recytować kinot, wypowiadając słowa, które zazwyczaj nie powinny być powiedziane.

Tisza be-Aw, jest zatem dniem żałoby, koncentrującym się na eulogii Beit ha-Mikdasz i Jerozolimy. Jest jeszcze jeden centralny aspekt tej żałoby, który wkrótce wyjaśnię. Najpierw jednak przeanalizujmy wyjątki od ogólnej zasady Taanit cibur, czyli powszechnego postu.

WYJĄTEK OD REGUŁY AKTYWNEGO POWSZECHNEGP POSTU

Rażący jest brak pewnych aspektów w modlitwie w Tisza be-Aw. Po pierwsze brakuje selichot. Jak to jest możliwe, że obchodzimy post bez zmawiania selichot (przeprosin i żalu za grzechy)? Jak to możliwe, że nie recytujemy trzynastu atrybutów boskiego miłosierdzia?

Po drugie, dlaczego pomijamy niektóre fragmenty w modlitwie “U-wa Le-Cijon?”. W dodatku nasz Kadisz, nagle jest niekompletny, ponieważ pomijamy w tym dniu werset, w którym prosimy Boga o zaakceptowanie modlitw i błagań narodu żydowskiego. A na koniec brakuje tu nawet istotnego elementu modlitwy na dzień postu „neila”, którą mówimy nie tylko w Jom Kipur, ale w każdy powszechny post.

Wspólnym mianownikiem wszystkich tych czynników jest to, że w pewien sposób prosimy Boga, aby zaakceptował nasze modlitwy. Przypominamy Bogu o Jego nieustającej więzi z Jego ludem, co jest szczególnie ważnym elementem naszego żalu za grzechy i powrótu do Boga (teszuwa) w dniu powszechnego postu.

Pościmy, modlimy się, wykonujemy micwy i przypominamy Bogu o Jego obietnicy, którą złożył naszym przodkom, aby, gdy usłyszy nasze modlitwy, zmiłował się nad nami i wybaczył nam nasze grzechy. Wszystko to jest typowe dla dnia postu; jednak Tisza be-Aw jest inne. To nie jest tylko powszechny post (Taanit cibur) – to jest post powszechny a zarazem i żałoba (aweilut). Owszem to smutne, ale w ten dzień Bóg nie przyjmuje naszych modlitw.

Czytamy w różnych wersetach Eicha (lamentacji) o odporności Boga wobec naszego wołania o miłosierdzie: “Okryłeś się w swoich chmur, tak aby nie zaakceptować naszej modlitwy (3:44) … Nawet jak płaczę i modlę się do Ciebie, moja modlitwa nie dociera (satam tefilati) (3: 8) … wykończyłeś, nie miałeś litości (03:43) “.

Najbardziej przejmujące świadectwo tej idei znajduje się w Księdze Jeremiasza: Bóg mówi do Jeremiasza, posłańca Izraela: “Nie módl się w imieniu tego narodu i nie zwracaj się do mnie w modlitwie za nich, bo nie będę tego słuchał (Jeremiasza 11:14)”.

Dlaczego Bóg uznał, że nie będzie wysłuchiwać naszych modlitw w tym dniu? Może chodzi o to, byśmy zrozumieli, że jest to owszem dzień powszechnego postu, ale nie jest to dzień żalu za grzechy i powrotu do Boga znanego konceptu teszuwa. W tym dniu, nie możemy oczekiwać, aby Bóg wysłuchał nasze prośby o przebaczenie, czy też odpowiedział na nasze próby pojednania się z nim. Inaczej mówiąc, tego dnia nasza teszuwa, byłaby owiana w żałobę. Tu właśnie pojawia się połączenie tych dwóch pojęć i różnica w tej żałobie. Mamy opłakiwać Beit Ha-mikdasz i utratę obecności Szechiny w obrębie narodu; ale przede wszystkim musimy również płakać ze względu na powód, który doprowadził do naruszenia więzi między Bogiem a Jego ludem, czyli z powodu naszych grzechów.

Prorocy wyraźne ostrzegali, że zniszczenie nadejdzie tylko z powodu nieprawości narodu. To pierwsze pokolenie po pierwszym zniszczeniu Świątyni (churban) sądziło, że jest w porządku, zwłaszcza w porównaniu z poprzednim pokoleniem za czasów króla Menasze. To grzech, spowodował pierwsze i drugie zniszczenie Świątyni, to grzech oraz brak teszuwa, powoduje, że Tisza be-Aw nie jest jak to opisał prorok Zacharja “dniem szczęścia, radości i dobrych czasów”.

Chazal nas poucza, że każde Tisza Be-Aw, które nadal jest dniem żałoby, ponieważ nadal nie ma Świątyni, oznacza, że my sami jesteśmy winni zniszczeniu Beit ha-mikdasz. To zmusza nas do dokonania rachunku sumienia. Ale wszelka teszuwa, którą staramy się podjąć tego dnia nadchodzi z naszej strony za późno! Powinniśmy tego dokonać w poprzednim roku, podjąć większych wysiłków w ciągu ostatnich trzech tygodni i nasilić naszych starań w ciągu ostatnich dziewięciu dni.

Fakt, że tego dnia siedzimy na podłodze oznacza, że nie jesteśmy godni odbudowy Mikdasz, a w takim razie nasze modlitwy nie są godne, by zostać przyjęte przez Boga. To właśnie stanowi prawdziwą żałobę aweilut tego dnia.

Poczucie własnej niegodności jest siłą napędową czytania kinot. Nasze modlitwy nie spotkają się z odpowiedzią, więc musimy w pełni zrozumieć powagę sytuacji. Musimy wypowiedzieć ostateczną eulogię, wobec tego co mieliśmy i straciliśmy, a co najważniejsze, musimy dostrzec powód dla którego zostaliśmy tego pozbawieni.

Podczas porannej modlitwy czytamy fragmenty Tory o teszuwa (nawróceniu). Zaraz po tym, czytamy haftorę ze słowami proroka Jeremiasza, który przypomina nam o aweilut – żałobie. Oba te fragmenty ustawione jeden po drugim, przypominają nam, że element teszuwa jest ściśle powiązany z żałobą. Nic więc dziwnego, że nie możemy od razu wypowiedzieć selichot z prośbą o łaskę od Boga.

Kiedy możemy odmawiać “Wa-jechal?” Kiedy możemy prosić o łaskę Bożą? Dopiero po południu (a niektórzy twierdzą, że dopiero, gdy przeczytamy wszystkie kinot). Dlaczego możemy nagle recytować “Nachem” podczas minchy? Ponieważ o tej porze dnia, element powszechnego postu (Taanit cibur) dochodzi do głosu, a aspekt żałoby (aweilut) powoli odchodzi.

W świetle tego, co zostało już powiedziane, dlaczego to wszystko wydarza się podczas Tisza be-Aw? Może po to, by nam podpowiedzieć, że choć nie mamy już szansy zmienić tego Tisza be-Aw i jedyne co nam pozostało na dzisiaj to gorzko opłakiwać stratę, ale jednocześnie to dobry moment, by spróbować zmienić przyszłoroczne plany.

Po południu, gdy żałoba już całkiem wypełni nasze dusze, aspekt teszuwa przejmuje centralne miejsce, w nadziei, że ten Tisza Be-Aw będzie ostatnim naznaczonym żałobą „aweilut”.

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

Lombard Bytom Ruda Śląska Skup złota