Pewnego dnia w czasie swojej podróży Honi zobaczył w przydrożnym sadzie starca sadzącego drzewko karobowe. "Ile lat musi upłynąć, aby to drzewo wydało owoce?" - zapytał Honi. "Siedemdziesiąt" - odpowiedział starzec. "Czy myślisz, że będziesz żył jeszcze siedemdziesiąt lat?" - zdziwił się Joni. "Nie" - uśmiechnął się starzec - "Jestem już bardzo stary i na pewno nie doczekam owoców z tego drzewa. Ale wiem, jak słodkie są owoce karobu, bo jadłem je z drzew, które zasadzili ludzie długi czas przed moim urodzeniem. Nie znałem ich, ale myślę o nich zawsze, gdy jem pestki karobu" - odpowiedział starzec - "I teraz ja sadzę drzewa karobowe dla moich prawnuków, aby pamiętały o mnie i wiedziały, że mają je zasadzić dla pokoleń, które przyjdą po nich".


