Leszana haba bJiruszalajim!
To jest chleb niedoli, który nasi przodkowie jedli w ziemi egipskiej. Każdy głodny niech wejdzie i je z nami; każdy potrzebujący niech wejdzie i obchodzi z nami Pesach. W tym roku jeszcze tutaj, w przyszłym – już w Izraelu; w tym roku – jeszcze jako niewolnicy, w przyszłym – jako ludzie wolni.
Leszana haba bJiruszalajim! W przyszłym roku - w Jerozolimie!
Wszystkim naszym Czytelnikom życzymy
Chag sameach wekaszer
*
Wezwanie Leszana haba bJiruszalajim pojawia się na koniec uroczystej wieczerzy, czyli sederu, w pierwszy oraz (poza Izraelem) w drugi dzień święta Pesach. Ta zamykająca seder część uroczystości nazywa się Nirca („Akceptacja”), podczas której wypowiada się następującą formułę:
„Spełniony jest porządek Pesachu według przepisów i zwyczajów. Tak jak zasłużyliśmy, aby go wypełnić, obyśmy zasłużyli sprawować go w przyszłości. Najczystszy, mieszkający na wysokości, podnieś zgromadzenie, którego nie da się policzyć, z nicości. Poprowadź wkrótce pędy z pnia, który zasadziłeś – zbawionych, z radosnym śpiewem, na Syjon. Leszana haba bJiruszalajim. W przyszłym roku – w Jerozolimie!”
Od prawie dwóch tysięcy lat pierwszy wieczór święta Pesach obchodzony jest według „porządku” (po hebrajsku: sederu), który przypomina szczegółowo wszystkie okoliczności Wyjścia Żydów z niewoli egipskiej, wyjaśnia jego konsekwencje dla narodu żydowskiego, składa podziękowanie Bogu za dokonane cuda, a także wyraża nadzieję i wiarę, że nastąpi powrót z wygnania i rozproszenia, którego naród żydowski doświadczył po zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej.
Przed zburzeniem Świątyni przez Rzymian w roku 70 n.e. Pesach obchodzony był inaczej. Wszystkie uroczystości odbywały się w obrębie Wzgórza Świątynnego. Przez większość (wyjątek stanowiły lata niewoli babilońskiej) z tysiąca dwustu lat po Wyjściu z Egiptu, rodziny z całego kraju Jisraela przybywały do Jerozolimy, przynosząc z sobą baranka, który składany był w ofierze, a później jego mięso było jedzone na pamiątkę wydarzeń, jakie rozegrały się ostatniej nocy przed opuszczeniem przez Żydów Egiptu.
Na skutek wygnania i utraty Świątyni – Pesach stał się świętem nie tylko dziękowania za dokonany niegdyś cud (wyprowadzenie z niewoli), ale także świętem oczekiwania na nowy cud (powrotu z wygnania).
Symbolem Jisraela jest siedziba Świątyni – Święte Miasto – Jerozolima. Dlatego w kulminacyjnym momencie sederu, jego wszyscy uczestnicy ogłaszają swoje pragnienie powrotu do Jerozolimy z rozproszenia po całym świecie, oraz wiarę, że nastąpi to szybko, wypowiadając słowa-życzenie: Leszana haba bJiruszalajim.
Istnieje jednak także drugi, głębszy sens tego wezwania. Historia Żydów to dzieje wędrówki z Egiptu do Jerozolimy. Odległość pomiędzy tymi dwoma miejscami na ziemi przebiega także w wymiarze duchowym, a nie tylko geograficznym. Egipt po hebrajsku to Micrajim, co oznacza ograniczenie, utrudnienie, przeszkodę. Symbolizuje duszę ludzką uwięzioną wciąż w ograniczeniach, jakim może podlegać człowiek. Jerozolima oznacza natomiast „miasto pokoju”. Pokoju pomiędzy ludźmi, ale także pokoju duchowego. Nazwy te określają więc symboliczne przeciwieństwo pomiędzy niewolą i wolnością.
Nikt nie dotarł jeszcze w pełni do prawdziwej, czyli duchowej Jerozolimy. Wszyscy jesteśmy w drodze z Micrajim do „miasta pokoju”. Dlatego „Na przyszły rok w Jerozolimie” (Leszana haba bJiruszalajim) ma głęboki sens, niezależnie, czy wypowiada się te słowa w Jerozolimie, Nowym Jorku, czy w Kutnie. I czasami mieszkając w Kutnie jest się bliżej Jerozolimy, niż mieszkając w odległości kilometra od Starego Miasta.
Ludzie obchodzący święto Pesach w Jerozolimie dodają na koniec sederu: „w Jerozolimie odbudowanej” – Leszana haba bJiruszalajim habnuja – mając na myśli przede wszystkim odbudowę Świątyni, ale także odbudowę wartości, jakie są symbolizowane przez to miasto.
|