nasza godula
Piątek, 12 Marzec 2010
 

Z ostatnich dni




SZANOWANIE RODZICÓW


Rabini tłumaczą, że w zaistnieniu każdego człowieka bierze udział trzech "wspólników": ojciec, matka i Bóg.



 

"Szanuj swojego ojca i swoją matkę".
(Księga Wyjścia 20:12)

 
Ojcu i matce należy się więc szacunek, bo szacunek okazywany im przekłada się na szacunek także dla tego trzeciego partnera.

 

 

Księga Kapłańska (19:3) dodaje do szacunku także strach:

 

 "Niech każdy boi się swej matki i swego ojca".

 


 Zauważmy, że w tych dwóch przykazaniach następuje charakterystyczne odwrócenie: w pierwszym z nich ojciec wymieniony jest przed matką, w drugim matka – przed ojcem.

 

Najczęściej interpretuje się to w ten sposób: naturalną tendencją dziecka jest szanowanie matki, bardziej niż ojca i lękanie się gniewu ojca, bardziej niż matki.

 

Przykazania te świadomie odwracają tę oczywistą kolejność kładąc większy nacisk właśnie na to,  co jest z przyczyn naturalnych trudniejsze do osiągnięcia.

 

"Boi się" w drugim z przykazań oznacza przede wszystkim posłuszeństwo i przestrzeganie zachowań skodyfikowanych w relacjach z rodzicami, na przykład:

 


- zakaz zwracania się do rodziców po imieniu

 


- zakaz zajmowania miejsca ojca lub matki (na przykład przy stole)

 


- zakaz wyrażania publicznie sprzeciwu wobec opinii wygłaszanej przez ojca lub matkę.

 


- zakaz stwierdzania wprost, ze się mylą, albo robią coś niewłaściwego. Jedyną dopuszczalną forma krytyki ich postawy jest metoda zadawania pytań naprowadzających ich na właściwa odpowiedz i  - w rezultacie - zmiany  postępowania.

 

( jeśli ojciec - piszą rabini - robi cos niezgodnego z Tora, nie należy mówić "źle robisz", ale powinno się  zadać mu pytanie "czy Tora, ojcze, nie mówi, że nie należy......? lub "co twierdzi na temat.... Tora?")

 


Z dużym  poczuciem humoru ukazuje Talmud (Kidduszin 32a) do jakiego stopnia syn jest zobowiązany okazywać cześć rodzicom : "Nawet gdyby w obecności syna ojciec wziął sakiewkę z pieniędzmi i rzucił ją w morze, synowi nie wolno narażać go na wstyd".

 


Jednak gdy rodzice nakazują wykonanie (lub zaniechanie) czegoś, co jest w konflikcie z przykazaniami Tory – dziecko nie ma obowiązku ich posłuchać.

 

Podobnie nie ma nakazu wykonania polecenia ojca, który pokłóciwszy się z kimś, nakazuje synowi, aby też zerwał kontakty z tą osobą.

 
 

Szacunek wobec rodziców wyraża się miedzy innymi:

 

- obowiązkiem opieki nad rodzicami, gdy nie są już zdolni sami o siebie zadbać

 

- zapewnieniu im jedzenia, ubrania i schronienia, gdy znajdują się w potrzebie

 


Jednak jeśli rodzice (niezdolni już, ze względu na wiek, lub chorobę, do zadbania o swoje sprawy) maja własne pieniądze - dzieci mogą używać tych pieniędzy do opieki nad rodzicami, a dopiero, gdy rodzice nie maja żadnych środków finansowych, dzieci muszą płacić za opiekę nad rodzicami z własnej kieszeni.

 


Ciekawe jest widzenie hierarchii w okazywaniu posłuszeństwa i szacunku różnym osobom, które wchodzą w szeroko rozumiane pojecie "rodziców":

 


1. na pierwszym miejscu jest ojciec, ale oczywiście - jak już sygnalizowałem - tylko wówczas, gdy jego polecenia nie naruszają praw Tory

 


2. na drugim - matka, ale z kolei tu rabini rozpatrują dwie interesujące modelowe sytuacje:

 


Jeśli ojciec jest nieobecny w domu, matka nakazuje nam coś zrobić, wykonujemy polecenie matki. I jeżeli  nagle powraca ojciec i niezadowolony z tego, co robimy, zagniewany, zadaje pytanie: "kto polecił ci to robić?"

 

Wówczas - nakazuje halachiczne prawo – nie wolno nam powiedzieć mu prawdy, że to matka nam kazała i musimy przyjąć gniew ojca na siebie.

 


Drugi przypadek dotyczy polecenia ojca, który zmarł.

 

Czy, jeśli matka wydaje nam polecenie sprzeczne z wolą zmarłego ojca, powinniśmy jej usłuchać?

 

"Tak!" - mówi prawo halachiczne, bo szacunek dla rodzica żyjącego jest ważniejszy od szacunku dla rodzica zmarłego.

 


3. Następni w kolejności są dziadkowie, a po nich teściowie (halachiczne rozumienie „rodziców” obejmuje także pradziadków itd.)

 

Dziadkowie są w tej hierarchii ważniejsi od teściów, ponieważ rodzice, którym jesteśmy zobowiązani szacunek, maja takie same zobowiązania wobec swoich rodziców, a nie maja takich zobowiązań wobec naszych teściów.

 


Ciekawe, że Tora nie nakazuje miłości do rodziców, choć nakazuje ją na przykład wobec bliźniego.

 

Różnie jest to interpretowane, ale najbardziej przekonywujący wydaje się pogląd, że "miłowanie" w relacji tak bliskiej, jak relacja pomiędzy dziećmi i rodzicami nie może być nakazane. Albo jest, albo go nie ma. Natomiast szacunek jest czymś, czego wymagać nawet wtedy, gdy miłość jest nieobecna.

 
 

.......................................................

 
Etyczny wymiar nakazów dotyczących traktowania i postępowania  wobec rodziców wydaje się być oczywisty.

 


Staje się on jeszcze bardziej wyraźny, gdy uświadomimy sobie, jak komunizm - główna ideologia ateistyczna XX wieku - atakował właśnie to przykazanie.

 

W ZSRR członkowie organizacji młodzieżowych (mówimy o milionach dzieci i nastolatków!) musieli składać przysięgę, w której zobowiązywali się do wzorowania sie w swoim postępowaniu na słynnym  bohaterze Komsomołu - Pawliku Morozowie.

 

Pawlik Morozow miał być wzorcem "nowego człowieka" i postawy komunistycznej wobec rodziców.

 

Jego podkoloryzowany życiorys twierdził, że chłopiec, aktywista Komsomołu, wydał władzom swojego ojca i stryja - chłopów "sabotażystów",  ukrywających zboże, w okresie "wielkiego głodu". Ojca i stryja rozstrzelano, a Pawlik został zamordowany przez innych członków jego własnej rodziny - i dla propagandy komunistycznej stał się symbolem poświęcenia i męczeństwa "za sprawę".

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

projekt i wykonanie by DWS
© wszystkie prawa zastrzeżone