Wtorek, 25 Kwiecień 2017
 

Z ostatnich dni




CO ZROBIĆ ZE SKRADZIONYM MIENIEM

- nabytym świadomie lub nieświadomie?

rower.jpg

 

Szulchan Aruch orzeka w Choszen Miszpat (356:1), że zabronione jest nabywanie towaru, o którym wiadomo, że jest skradziony, lub co do którego są podejrzenia, że sprzedawca wszedł w jego posiadanie nielegalnie. Ten, kto kupuje dobra uzyskane w wyniku kradzieży, swym postępkiem zachęca złodzieja, by kontynuował przestępczy proceder. Świadomość, że chętni do kupowania kradzionego mienia się znajdą, będzie stanowiła zachętę dla złodzieja do kradzieży i sprzedawania skradzionych dóbr, dlatego halacha (także z innych powodów) zabrania nabywania rzeczy,  jeśli są podstawy do podejrzeń, że sprzedawca wszedł w ich posiadanie w nielegalny sposób. Przykładami towarów wzbudzających podejrzenie są te oferowane po absurdalnie niskiej cenie lub oferowane przez osobę, która ma reputację złodzieja.

Czy w  przypadku, gdy bezwiednie kupiło się  rzecz, która nie wzbudzała podejrzeń, a jednak okazała się być skradziona – należy ją oddać prawowitemu właścicielowi?

Szulchan Aruch (356:2) orzeka, że w takim przypadku nabywca musi zwrócić towar pierwotnemu właścicielowi, a ten winien zwrócić oddać kwotę, która została zapłacona za towar. Pierwotny posiadacz może wnieść skargę przeciwko złodziejowi o sumę, którą musiał zapłacić nabywcy, by odzyskać swe mienie. Podstawą tej halachy jest koncept zwany takanat ha-szuk – regulacja ustanowiona po to, by klienci czuli się uwolnieni od obawy, że kupowany przez nich towar może pochodzić z kradzieży. Mędrcy ustanowili, że nabywcy  towaru, który – jak się potem okazało – pochodził z kradzieży, natychmiast zwraca się zapłaconą kwotę, ma to na celu rozwianie obaw, jakie mogłyby zachwiać rynkiem. Gdyby nabywcy skradzionych dóbr byli zobowiązywani do wnoszenia skargi o zwrot pieniędzy do sprzedawcy, ludzie byliby mniej skłonni do robienia zakupów, co w konsekwencji skutkowałoby niepożądanym wszak zastojem w handlu. Właśnie dlatego Rabini ustanowili zasadę, zgodnie z którą pierwotny właściciel płaci nabywcy, po czym wnosi skargę przeciwko złodziejowi.

Trzeba tu podkreślić, że rozważamy jedynie przypadek, gdy nabywca nie miał żadnych podstaw, by podejrzewać, że towar może pochodzić z kradzieży. Jeśli nabrał takich podejrzeń, musi zwrócić rzecz pierwotnemu właścicielowi, po czym może wnieść skargę przeciw złodziejowi o zwrot poniesionych kosztów.

Jest jeden przypadek, gdy nabywca ma prawo zatrzymać zakupiony towar, mianowicie kiedy nabywca zakupił towar, który (1) nie budził żadnych podejrzeń i (2) co do którego pierwotny posiadacz stracił już nadzieję, że kiedykolwiek go odzyska. Jeśli oba te warunki będą spełnione, nabywca ma prawo zatrzymać zakupioną rzecz. Jednak Remu (ibid. 7) w swych glosach do Szulchan Aruch dodaje, że ostateczne rozstrzygnięcie zależy od dina de-malchuta dina – prawa obowiązującego w danym kraju. W państwach, w których prawo wymaga, by nabywca zwrócił skradziony towar pierwotnemu właścicielowi, nawet jeśli ten ostatni pogodził się z jego utratą, trzeba się do tego zastosować. Tylko w państwach, w których nie ma takiej regulacji, nabywca ma prawo zatrzymać sobie towar, z którego kradzieżą właściciel uprzednio się pogodził, a kupujący nie nabrał żadnych podejrzeń, że mógł pochodził z kradzieży.

Powyższe halachot podkreślają wagę przykładania należytej staranności do każdej zawieranej transakcji, by upewnić się, że nabywany towar pochodzi z legalnego źródła. Halacha wymaga od jednostki uczciwości i prawości, ale także całkowitego odcięcia się od światka złodziejów i ogólnie – od światka przestępców.

Zob. Dayan Shlomo Cohen – „Pure Money”, s. 197-198

Podsumowanie:

Nie wolno kupować rzeczy, o których wiadomo, że pochodzą z kradzieży lub co do których istnieje  takie podejrzenie. Jeśli nabywca zakupi mienie, co do którego nie miało się żadnych podejrzeń, a po fakcie okazało się, że pochodzi z kradzieży— musi zwrócić je pierwotnemu posiadaczowi, a ten ma obowiązek wypłacić równowartość zapłaconej ceny, następnie ten ostatni może wnieść skargę przeciwko złodziejowi o zwrot zapłaconej sumy. Jeśli ktoś zakupił towar, który mógł budzić podejrzenia, że pochodzi z kradzieży – musi zwrócić go pierwotnemu posiadaczowi, a następnie może wnieść skargę przeciw sprzedawcy. Jeśli z kolei pierwotny posiadacz stracił jakąkolwiek nadzieję, że odzyska skradzioną rzecz, zanim została ona sprzedana – nabywca ma prawo ją sobie zatrzymać, chyba że prawo krajowe stanowi, że winien zwrócić ją pierwotnemu właścicielowi.

 

Rabbi Eli J. Mansour – „Patah Eliyahu. The Daily Halacha”, s. 194-195, tłum. M. Łokietek

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

Lombard Bytom Ruda Śląska Skup złota