nasza godula
Piątek, 18 Maj 2012
 

Z ostatnich dni




(II)CZY BÓG ISTNIEJE?

Dennis Prager i Joseph Telushkin

Czy Bóg istnieje? Jest to decydujące pytanie ludzkiego życia. Odpowiedź na postawione wyżej pytanie ma najbardziej znaczące konsekwencje dla tego, co nazywamy sensem ludzkiej egzystencji.

Jednak mimo to, jak podstawowe jest to pytanie, poważne dyskusje na temat Boga ograniczają się do kręgu teologów i filozofów. Wszyscy inni z nas zadowalają się formowaniem prostych opinii - sprowadzających się do wiary, agnostycyzmu, ateizmu - ukształtowanymi w stosunkowo wczesnym wieku i są zadowoleni z ich zachowywania, bez zadawania pytań, przez resztę życia.

Prezentacje judaizmu trzeba wiec rozpocząć od dyskusji na temat Boga. Po pierwsze, odnotujmy pogląd judaizmu na najbardziej popularny i powszechny współcześnie sposób traktowania Boga: zwątpienie.

Czy można wątpić w istnienie Boga i wciąż uważać się za "dobrego Żyda"?

Wiara w Boga jest często trudna. Kryzysy wiary powinny być oczekiwane i uświadomienie sobie takiego kryzysu nie jest dla Żyda działaniem niereligijnym.

Istnieją cztery istotne powody, dla których wątpliwości w sprawie egzystencji Boga nie powinny stanowić przeszkody w byciu dobrym Żydem

1. Judaizm podkreśla przewagę czynów nad wiarą

Judaizm domaga się działań o wiele bardziej, niż wiary. Talmud przypisuje Bogu wygłoszenie oświadczenia, które jest prawdopodobnie zupełnym wyjątkiem wśród religijnych  tekstów: "Lepiej, aby oni (Żydzi) porzucili mnie, ale aby przestrzegali moich praw" (ponieważ, dodaje Talmud, poprzez praktykowanie praw judaizmu, Żydzi powrócą do Boga {Talmud Jerozolimski, Haggiga 1:7}). Według judaizmu, można być "dobrym Żydem" wątpiąc w istnienie Boga, jeśli postępuje się według praw judaizmu.
Natomiast sytuacja odwrotna przynosi radykalnie inny rezultat, ponieważ Żyd, który wierzy w Boga, ale działa przeciwnie do praw Tory, nie może być uważany za "dobrego Żyda".
Nie jest oczywiście naszą intencją odmawianie Bogu centralnego miejsca w judaizmie. Chodzi nam tylko o podkreślenie, ze judaizm może być praktykowany niezależnie od czyjegoś aktualnego stopnia wiary w istnienie Boga. Można wpisać judaizm w swoje własne, codzienne życie, poprzez studiowanie judaizmu i jego praktykowanie w działaniach, nawet wtedy, gdy wątpi się w Boga, ponieważ studiowanie judaizmu i działanie w zgodzie z jego prawami juz samo w sobie jest cenne zarówno dla jednostki jak i dla społeczeństwa. Ponadto nasze doświadczenie potwierdza, że gdy zacznie się studiować judaizm i żyć w zgodzie z nim, wiara w Boga stanie się znacznie bardziej osiągalna. Jak zauważa Talmud, kiedykolwiek mężczyzna lub kobieta zaczynają praktykować judaizm ze względu na przyczyny nie związane z Bogiem (racjonalne lub etyczne przekonania), na koniec będą czynili to z powodu Boga (Pesahim 50b).

2. Absolutna pewność w wierze prowadzi do fanatyzmu

Według słów Emanuela Rackmana, jednego z głównych ortodoksyjnych rabinów współczesnych: "Judaizm zachęca do wątpienia mimo, że docenia wiarę i zobowiązanie. Żydowi nie wolno ośmielać się żyć z absolutną pewnością, ponieważ pewność jest znakiem fanatyka, a judaizm odrzuca fanatyzm (i) dlatego, że wątpienie jest dobre dla ludzkiej duszy, jej skromności. . .
Bóg może mieć swoje własne powody, aby odmawiać nam pewności w sprawie Jego istnienia i Jego natury. Jednym z oczywistych do odczytania powodów jest fakt, że ludzka pewność w jakiejkolwiek sprawie jest trucizną dla duszy. Któż wie to lepiej, niż współcześni, którzy musieli zmagać się z dogmatycznymi faszystami, komunistami, a nawet naukowcami?"

3. Jeśli uzyskalibyśmy pewność, że Bóg istnieje - moralny wybór przestałby istnieć

Jeżeli wiedzielibyśmy, że Bóg istnieje i ukarze nas za złe czyny, wówczas czyny dobre byłyby w znacznie mniejszym stopniu efektem wyboru. Element niewiedzy na temat Boga jest konieczny, aby wybierać Dobro. Aby móc wybierać Dobro, musimy czuć się wolni, aby czynić Zło i nie mielibyśmy takiego poczucia, jeśli mielibyśmy absolutną pewność, że Bóg jest stale obecny i rejestruje nasze każde działanie (jak duży jest nasz wybór w przekraczaniu dopuszczalnej prędkości na drodze, gdy wiemy ze samochód policyjny jest właśnie za nami?!)

4. Ponieważ istnienie Boga nie może być udowodnione, wątpienie jest naturalne

Istnienie Boga nie może być doświadczane w takim sensie, w jakim doświadczamy istnienia stołu lub kota. Ich egzystencja jest przejawiana fizycznie i weryfikowana przez nasze zmysły. Istnienie Boga - nie może, ponieważ Bóg nie ma cech fizycznych. Można udowodnić istnienie tego, co jest przyrodzone, fizyczne, skończone; Bóg jednak jest nadprzyrodzony, metafizyczny, nieskończony.  Niemożność udowodnienia istnienia Boga w wyniku braku atrybutów fizycznych, pokazuje jednak wyłącznie, ze Bóg nie ma cech fizycznych - stanowisko, które judaizm zawsze podtrzymywał. (Trzeci z "13. Pryncypiów Wiary Żydowskiej" Maimonidesa stwierdza, że Bóg nie ma cech fizycznych. Także: "Księga Prawa Powtórzonego" 4:12)

Posiadanie wątpliwości na temat istnienia Boga jest wiec normalne, dopuszczalne i zgodne z byciem "dobrym Żydem". Jednak "dobry Żyd" nie może zaprzeczać istnieniu Boga. Głównym celem istnienia Żydów, od samego początku ich egzystencji, było przynoszenie Ludzkości idei uniwersalnego Boga i uniwersalnych zasad moralnych, czyli etycznego monoteizmu. Jak zobaczymy poniżej, najważniejsze wartości życia zależne są od faktu przyjęcia Boskiej egzystencji: moralność, Dobro i Zło - jako istniejące obiektywnie i przewyższające osobiste i narodowe opinie; także ostateczny cel i sens ludzkiego istnienia. Mówiąc inaczej: jeśli nie ma Boga, nie mogą istnieć - w sensie obiektywnym - zarówno Dobro i Zło, jak i ostateczny cel naszego istnienia. Z tych właśnie powodów (wśród wielu innych) ktoś, kto chce uważać się za dobrego Żyda - (a) nie może zaprzeczać istnieniu Boga (b) musi zmagać się ze swoimi wątpliwościami w sprawie Boga (imię narodu żydowskiego - Izrael, oznacza "zmaganie z Bogiem") i (c) musi opowiadać się za etycznym monoteizmem - ideałem uniwersalnego Boga jako podstawy uniwersalnego normatywu etycznego postępowania.  Jak to podsumował Eli Wiesel: "Żyd może kochać Boga, może walczyć z Bogiem, ale nie wolno mu Boga lekceważyć"*


POTRZEBA PRZYJĘCIA BOSKIEJ EGZYSTENCJI


Moralność

Pierwszą wartością, której istnienie jest zależne od przyjęcia Boskiej egzystencji, jest moralność. Jeśli Boga nie ma, nie istnieją zastosowania słów : "słuszne" i "niesłuszne", które wykraczałyby ponad osobiste preferencje.

Gazy i cząsteczki, prawa natury, nie są "Dobrem" lub "Złem", "słusznym" lub "niesłusznym". Jeśli świat natury jest jedyną rzeczywistością obiektywną i nie istnieje źródło moralności poza naturą, to Dobro i Zło nie są obiektywną realnością. Wtedy osądy moralne stają się czysto subiektywne. Są one powszechnymi lub indywidualnymi opiniami, które obiektywnie są pozbawione znaczenia i nie reprezentują realności. Jest to zrozumiałe samo przez się i przyznają to czołowi filozofowie ateistyczni: jeśli nie istnieje moralny Bóg, nie istnieje również uniwersalna moralność. Bez Boga, wszystkim, na co nas stać, są opinie na temat moralności, ale nasze opinie na temat "Dobra" i "Zła" czynów nie są bardziej istotne lub wiążące, niż nasze opinie o "dobrych" i "złych" lodach.

Dlatego właśnie w laickich społeczeństwach moralność uważa się powszechnie za przedmiot opinii. Relatywizm moralny jest jedyną możliwą konsekwencja odrzucenia egzystencji Boga; moralność staje się eufemizmem określającym osobistą opinię. Jak napisał Bertrand Russel, najbardziej wymowny filozof ateistyczny XX wieku : "Nie widzę sposobu na odparcie argumentu, że wartości etyczne są subiektywne, ale" - przyznał Russel - "nie mogę uwierzyć, że wszystkim, co jest złe w bezsensownym okrucieństwie, jest fakt, że mi się to nie podoba".

 Drugie spostrzeżenie Russela jest dokładnie naszym spostrzeżeniem.  Wszystkim, co może być złym w bezsensownym okrucieństwie, jest - według ateizmu i jego relatywizmu moralnego - to, że może nam się osobiście nie podobać. Amoralność jest ateizmowi przyrodzona.*

 Aby zilustrować to stanowisko, załóżmy, że nie ma Boga i spróbujmy wyjaśnić, dlaczego Hitler moralnie nie miał racji. Dla ateisty i relatywisty moralnego, jedyną rzeczą, która była niesłuszna w potwornościach nazistów, "jest" - jak powiedział Russel -"fakt, że mi się to nie podoba".

 Ktoś może odpowiedzieć, że wiemy "sercem", iż masowe morderstwa i tortury były złem. Skąd jednak bierze się to uczucie "z serca" na temat tego, co słuszne i niesłuszne? Jeżeli nie ma Boga, uczucia takie są tylko uczuciami, a moralność obiektywna musi wychodzić poza subiektywne uczucia. A jeśli rzeczywiście posiadamy wiedzę o Dobru i Złu w sercu, jakie jest źródło moralności, która jest w nas obecna?

Ktoś inny może odpowiedzieć, że morderstwa takie, jak nazistów, są niesłuszne z powodów pragmatycznych, przywołując argument, że: "jeśli ich zabijamy, oni zaczną zabijać nas i nastąpi rozpad społeczeństwa". Nie jest to jednak argument moralny, ale zaledwie pragmatyczny i ogólnie nieprzekonujący, ponieważ czynienie zła można uznać za wysoce praktyczne. W rzeczywistości argumenty pragmatyczne zazwyczaj opowiadają się za popełnieniem zła. Na przykład naziści słusznie obaliliby argument, że "jeśli ich zabijamy, oni zaczną zabijać nas i nastąpi rozpad społeczeństwa" zauważając, że "oni" nie będą zdolni zabić "nas". Tak, jak w całej naturze - tylko słaby będzie unicestwiony. Pragmatyczny argument przeciwko popełnianiu zła jest naiwny. Jeśli można popełnić przestępstwo bezkarnie, nie istnieje pragmatyczny argument przeciw jego popełnieniu - tylko moralny, który jest często zdecydowanie niepraktyczny.

Spójrzmy, dla przykładu, na relatywnie nieznaczne przestępstwo podatkowe. Znów argument pragmatyczny przemawia za, a nie przeciw popełnieniu oszustwa. Argument, że "jeśli wszyscy oszukiwaliby w swoich zeznaniach podatkowych, to wszyscy byliby poszkodowani", w sposób zrozumiały nie odwodzi prawie nikogo od oszukiwania. Przeciwnie: oszuści podatkowi są raczej przekonani, że prawie każdy inny oszukuje i to właśnie służy jako usprawiedliwienie, aby robić tak samo. Dokładnie dlatego, że jeden wierzy, iż prawie wszyscy pozostali oszukują - więc on też powinien oszukiwać. Jeśli nie - traci. Pragmatyzm dyktuje zachowanie niemoralne co najmniej tak często, jak dyktuje moralne.

Ktoś może odpowiedzieć, że to rozum mówi nam, że Hitler nie miał racji i że - generalnie - zło jest niesłuszne. Rozum, według tej popularnej postawy, wystarcza, aby skłaniać nas do zachowań moralnych,bez konieczności ustanawiania egzystencji Boga. Ale czy tak jest rzeczywiście?


Rozum sugeruje często  postępowanie nacechowane złem

Rozum rzadko staje po stronie moralnego postępowania. W rzeczywistości, rozum może być prawie zawsze użyty, aby usprawiedliwić niemoralne postępowanie - od popierania nazistów, do małych, codziennych oszustw. Używanie racjonalnych argumentów, aby usprawiedliwić to, co złe, jest tak powszechne, że istnieje na to nawet specjalne słowo - racjonalizacja.

Adolf Eichmann i inni mordercy nazistowscy działali "rozumnie", gdy wykonywali rozkazy, aby mordować ludzi i rozwijać w ten sposób swoje kariery. Jeśli przeciętny obywatel niemiecki milczał, gdy jego żydowscy sąsiedzi byli wywożeni do obozów koncentracyjnych, to działał on całkowicie zgodnie z rozumem. Rozum skłaniał do ocalenia swojego życia i nie narażania go przez pomaganie Żydowi. Naprawdę można argumentować, że jedynymi ludźmi w nazistowskich Niemczech, którzy działali wbrew rozumowi, byli ci - działający moralnie.

Aby przywołać bardziej codzienny przykład, według New York Times, jeden z każdych trzech gości hotelowych kradnie coś ze swojego pokoju. Jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że większość z tych ludzi uważa kradzież za niemoralną, czy powinniśmy przypuszczać, że miliony Amerykanów uważają się za złodziei? Nie. Bez wątpienia większość zaprzeczy, że to, co zrobili, jest  złodziejstwem; racjonalizują swoje zachowania, uważając, że ceny hotelowe są za wysokie, albo że "każdy inny" także zabiera sobie "pamiątki", albo że tego ręcznika (albo popielniczki, czy obrazka) nikt nie będzie żałował.

Podsumowując: rozum jest amoralny. Jest to narzędzie człowieka, które równie dobrze może być użyte do zła, co do dobra.

Rozum nie może żądać dobrego postępowania (nawet wtedy, gdy je sugeruje)

Poprzednie przykłady powinny przekonać, że jeśli rozum często nawet nie sugeruje dobrego postępowania, to tym bardziej nie można od niego wymagać, aby tego postępowania żądał. I nawet wówczas, gdy rozum argumentuje na rzecz moralnego zachowania, to nie on przekonuje ostatecznie człowieka, aby działał moralnie. Rozum mógł sugerować wielu Niemcom, aby aktywnie przeciwstawiać się nazizmowi i wielu Amerykanom, aby nie kradli z pokojów hotelowych, to w żaden sposób nie /zmusza/ ich, aby działali z nim w zgodzie. I to nie rozum dyktował nielicznym Niemcom, którzy aktywnie przeciwstawiali się nazizmowi, ich moralne zachowanie. To uznanie istnienia czegoś wyższego, niż rozum, zmusiło ich, aby działali moralnie.

Tak więc, biorąc pod uwagę dwa fakty: że rozum może sugerować zło i że nie jest on w stanie zmusić do dobrego postępowania, nawet wtedy, gdy je sugeruje, wolno nam przekonanie, że rozum samotnie może lub będzie wytwarzał moralne zachowania, scharakteryzować - zgodnie z rzeczywistością - jako niebezpieczny mit.

Wracając do naszego pierwotnego pytania: jeżeli nie ma Boga, którego moralna wola wykracza ponad osobistą opinie, to nie możemy powiedzieć, że Hitler moralnie nie miał racji. Możemy powiedzieć tylko: "To mi się nie podoba".

Źródło moralności musi samo być moralne, a ponieważ rozum jest amoralny, nie może być on źródłem moralności. Tym źródłem musi być coś wyższego niż rozum. Od czasu, gdy Żydzi stali przed górą Synaj do dziś, to wyższe źródło nazywane jest Bogiem.


Ostateczny cel

Moralność nie jest jedyną wartością, której egzystencja zależy od ustanowienia egzystencji Boga. Jeśli świat fizyczny jest jedyną realnością, to znaczy jeśli nie istnieje metafizyczne źródło życia, to życie jest ostatecznie pozbawione celu. Życie jest wtedy niczym więcej, niż przypadkowym wynikiem niepoliczalnych zbiegów okoliczności i istoty ludzkie nie są niczym więcej, niż zdającymi sobie sprawę ze swojego istnienia molekułami. Różnimy się od wszystkich innych kombinacji cząstek tylko tym, że chcemy uwierzyć, iż akurat nasza kombinacja ma jakieś ostateczne znaczenie i cel. To jednak tylko czyste złudzenie. Nie możemy po prostu znieść budzenia się każdego dnia i spoglądania w lustro na molekularny zbieg okoliczności, więc dorabiamy naszemu życiu sens.

Bezcelowość życia, jeśli Boga nie ma, nie jest argumentem wykreowanym przez teologów. Jest to faktem i podstawą laickiej myśli egzystencjalistycznej. Argument laickiego egzystencjalizmu rozwija się następująco: biorąc za pewnik, że Boga nie ma, życie jest czystym fizycznym zbiegiem okoliczności pozbawionym sensu. Wskutek tego musimy wyposażać nasz "byt i nicość" - by użyć dobrze dobranych słów Jean-Paul Sartre'a - w jakieś umowne znaczenie, bo inaczej nie bylibyśmy znieść bólu życia.

Dla Żyda świat fizyczny jest bardzo rzeczywisty. Ale nie jest to jedyna rzeczywistość. Istnieje także rzeczywistość metafizyczna. Bóg stworzył rzeczywistość fizyczną i obdarzył istotę ludzką dotknięciem boskości. Element ten może być nazwany duchowością, albo duszą, albo podobieństwem do Boga, albo świętością. Jakkolwiek to nazwiemy, oznacza to samo: nie jesteśmy bezcelowym fizycznym tworem okrutnego i obojętnego wszechświata, ale celową duchową kreacją kochającego i sprawiedliwego Boga.

Aby więc móc rozpowszechniać w świecie uniwersalny normatyw Dobra i Zła i ponieważ śmierć wiary w Boga musi prowadzić do chaosu moralnego i rozszerzającego się poczucia bezsensu - Żyd musi ustanawiać i rozwijać etyczny monoteizm nawet wtedy, gdy sam wątpi w istnienie Boga. Istnienie Boga jest w oczywisty sposób niezbędne, aby istniał moralny świat i ostateczny cel życia.


* Amoralność oznacza oczywiście brak moralności, a nie niemoralność. Tak więc zdajemy sobie sprawę, że dobrzy ateiści mogą istnieć i istnieją. Jednak czy ich wartości moralne pochodzą z moralności opartej na laicyzmie, czy z trzech tysięcy lat moralności opartej na religii?

Kliknij: (I) CZY BÓG ISTNIEJE?

...................................

(Fragment książki "The Nine Questions People Ask About Judaism", opublikowanej przez Wydawnictwo Simon&Schuster)



Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

projekt i wykonanie by DWS
© wszystkie prawa zastrzeżone