nasza godula
Środa, 8 Wrzesień 2010
 

Z ostatnich dni




WIEDZIEĆ, ŻE BÓG ISTNIEJE

Rabbi Noah Weinberg


Kultywuj najwspanialszą z możliwych relacji przynoszącą największe z możliwych korzyści.

„Cel życiowy” to taki, który wznosi na wyższy poziom bycia. Dla przykładu celem biznesmena jest bycie bogatym. Handel akcjami bądź inwestowanie w nieruchomości to środki, które mają pomóc w osiągnięciu tego celu.

Podobna formuła odnosi się do judaizmu. Celem w judaizmie jest kultywowanie możliwie jak najlepszej relacji z Bogiem.

613 micwot to odrębne konstrukcje uczące nas o realności istnienia Boga i o tym, jak żyć ze świadomością tego faktu. Większość z 613 micwot zawartych w Torze wymaga wykonywania określonych czynności, np. dawania jałmużny czy spożywania macy podczas Paschy. Są to środki wiodące do celu.

„Micwot-cel” to Sześć Nieustannych Micwot. Nie tyle wymagają one wykonywania określonych czynności, co raczej są stanem bycia oraz życia ze świadomością realności istnienia Boga.

Oto one:

·         Wiedz, że Bóg istnieje.

·         Nie wierz w innych bogów.

·         Bóg jest jeden.

·         Kochaj Boga.

·         Bój się Boga.

·         Nie bądź zwiedziony przez swoje serce i oczy.

Każdy moment bycia świadomym to kolejna okazja do urzeczywistniania tych celów. Żadna inna micwa nie jest możliwa do wypełnienia w tak permanentny sposób i dlatego właśnie Sześć Nieustannych Micwot jest naszym priorytetem. Wszystkie inne micwy są jedynie budulcem i podporą tych celów.

Intelektualna wiedza o Bogu

Pierwsze z Dziesięciu Orzeczeń Boga głosi: „Ja jestem Pan, Bóg twój, który wyprowadził cię z Egiptu.” (Księga Wyjścia, 20:2)

Oto właśnie micwa: „Wiedzieć, że Bóg istnieje.”

Logika stojąca za tym przykazaniem może wydawać się trudna do zrozumienia. Ktoś, kto już przestrzega przykazań Boga wierzy oczywiście w Jego istnienie, skąd więc potrzeba przykazania wiary? A jeśli ktoś i tak nie wie, że Bóg istnieje, czemu miałby przestrzegać tego przykazania?

Dla kogo jest więc właściwie ta micwa?

Odpowiedź brzmi: Nie powinniśmy wierzyć w Boga jedynie „na wiarę”. Przyglądaj się dowodom. Zdobywaj wiedzę, szukaj, ucz się, analizuj. To fundamentalna zasada judaizmu – masz wiedzieć, a nie tylko wierzyć.

Emocjonalne zaufanie

„Poznacie tego dnia i pojmiecie w swych sercach, że Wszechmogący jest Bogiem.” (Księga Powtórzonego Prawa, 4:39 ; modlitwa „Alejnu”)

Ale jest coś więcej. Nie wystarczy intelektualnie wiedzieć, że Bóg ma nad wszystkim władzę. Trzeba wiedzieć to także w swoim sercu. Ta emocjonalna wiedza jest znacznie głębsza, ponieważ wpływa na to, jak człowiek postępuje w swoim życiu.

Cyrkowiec chętnie przechodzi po linie gdyż jest pewien, że pod spodem jest siatka, która złapie go w razie upadku. Podobnie dziecko zeskoczy z parapetu będąc przekonanym, że jego ojciec je chwyci.

Cały cel życia sprowadza się do wzmocnienia naszej świadomości Boga. Skąd wiesz, że jesteś naprawdę świadom(a) istnienia Boga? Przez zaufanie. Jeśli jesteś świadom Boga, to jesteś także gotów żeby, by tak rzec, przejść po linie albo skoczyć w ramiona swego ojca.

Kroki do zaufania Bogu

Rabbeinu Bechaja w swojej książce w XII wieku pt. „Obowiązki serca” (Chovot ha-Levavot) opisuje cztery kluczowe kroki do zbudowania zaufania Bogu:

Pierwszy krok to uświadomienie sobie, że Wszechmogący kocha cię nieograniczoną miłością.

Najbliższym porównaniem może być miłość rodzica wobec dziecka. Wszechmogący jest naszym Ojcem w Niebie. Jego miłość wobec nas przerasta wszelką miłość w tym świecie. Bycie świadomym Boga to życie ze świadomością tego.

W głębi serca  wiemy, że Bóg istnieje. Każdy, kto cierpi, modli się do Niego. To dotyczy nawet ludzi, którzy ignorowali Go przez całe swoje życie.  Jak mówi przysłowie, „w wojennym okopie nie znajdziesz ateisty”. Nawet, jeżeli wszystko, co zrobiłeś w życiu, zrobiłeś źle, gdy potrzebujesz Ojca - On tam jest.

Krok drugi– bezpośrednie połączenie

Departament Obrony Stanów Zjednoczonych wydaje miliony dolarów rocznie na wysyłanie sygnałów do odległych gwiazd licząc na to, że jest tam życie. Dotarcie sygnału może zająć dwa tysiące lat, jednak oni wciąż nasłuchują. Jeśli kiedykolwiek otrzymają odpowiedź –chociażby zwykłe „witajcie” – cały świat byłby oszołomiony.

Czy kiedykolwiek uzyskałeś odpowiedź na swoją modlitwę? Czterech na pięciu ludzi odpowie twierdząco. Stwórca wszechświata osobiście się z tobą skomunikował. To coś niesamowitego.

Większość ludzi, którzy otrzymali odpowiedź na swoją modlitwę nie wiedziała nawet w którym kierunku „nadać sygnał”. Powiedzieli po prostu: „Proszę, Boże, pomóż…” Sześć miliardów ludzi, cała galaktyka pełna planet i gwiazd, a Bóg odpowiada na modlitwę pojedynczego człowieka!

Micwa wierzenia w Boga oznacza życie ze świadomością tego, że nie jesteś sam. Bóg jest nieustannie świadom i zwraca uwagę na każdy szczegół. Gdy prosisz, zauważa to.

Krok trzeci – On czyni to wszystko

Gdy ktoś z rodziców daje ci jednego dolara, w zasadzie obniża się jego „wartość netto”, nawet jeśli jest multimilionerem. Ale gdy Wszechmogący daje ci miliard dolarów, Jego „wartość netto” nie spada. Bóg ma wszelką moc. Stworzył wszechświat z niczego. Może uczynić cię geniuszem albo uleczyć twoje dziecko. Może zrobić wszystko.

Zastanów się jak wiele cudów uczynił dla ciebie Bóg abyś mógł zaczerpnąć powietrza pierwszy raz w życiu. Płód nie używa płuc, pobiera tlen z krwi matki. Gdy dziecko się rodzi, musi oddychać samo i cały system się zmienia. Zastawka sercowa zamyka się, płuca napełniają się powietrzem, a wszystko to musi się odbyć dokładnie we właściwym czasie.

Zastanów się jak wiele Bóg dał ci odkąd przyszedłeś na świat. Prowadzi cię na każdym kroku.

Wszystko, co Bóg dla ciebie czyni jest darem. I cokolwiek chciałbyś od Niego otrzymać jest niczym w porównaniu z tym, co już ci dał. Jeśli prosisz o miliard dolarów to jest to nic w porównaniu z parą oczu, które już otrzymałeś od Boga za darmo.

Bóg w każdej sekundzie podtrzymuje wszechświat – każde stworzenie, każde źdźbło trawy. Sprawia, że twoje serce pompuje krew. Zapewnia ci pożywienie, stworzył Słońce z ciepłem i światłem. Nic nie może powstrzymać Boga. Wszystko, co posiadasz pochodzi od Boga – twoi rodzice, nauczyciele czy szef są jedynie „kurierami”.

Zdawanie sobie z tego sprawy daje pewność, że Bóg nie będzie ustawał w dawaniu ci tego, czego potrzebujesz.

Krok czwarty – Najlepsze ze wszystkiego

Bóg nie potrzebuje niczego od ciebie. Nie potrzebuje abyś jadł koszerne jedzenie czy świętował w szabat. Bóg chce jedynie dawać. Wszystko na świecie jest dla naszego dobra.

Jeśli zatem Bóg nie spełnia twego życzenia, powinieneś zapytać siebie dlaczego. Dlaczego Bóg nie dał ci stu milionów dolarów?

Może nie jest to dla ciebie dobre. Być może stałbyś się arogancki, chciwy i nieumiarkowany. Może wyręczałbyś się innymi aby osiągać swe cele i ominęłoby cię włożenie własnego wysiłku w próbowanie.

Bóg wie co jest dla nas dobre. Zaufanie Mu oznacza, że jeśli czegoś tobie nie daje, stanowi to wiadomość. Chce cię przez to obudzić, sprawić byś przemyślał na nowo swoje cele.

Tak też czynią dobrzy rodzice wobec swoich dzieci. Gdy dziecko chce pięciu ciastek, dają mu jedno. Gdy na przykład bierzesz dziecko do lekarza na zastrzyk, może ono płakać: „Dlaczego mi to robisz?”, jednak wiesz, że to dla jego dobra.

Za każdym razem gdy dzieje się coś złego, powinieneś zapytać siebie: „Dlaczego?” Zrozum, że Bóg wie, co robi. Wie, co dla nas dobre i chce abyśmy otrzymywali to, co najlepsze.

Poddawanie się gdy sprawy stają się trudne

„Autodestrukcyjna skłonność w człowieku (jecer hara) codziennie go obezwładnia i grozi mu śmiercią. Gdyby Bóg mu nie pomagał, człowiek nie przeżyłby.”  (Talmud - Kidduszin 30)

Nasze istnienie w każdym aspekcie zależy od Boga. Nie ważne czy stoimy, wznosimy ręce, używamy mózgu, wypełniamy micwę czy walczymy by nie popełnić złego czynu, nasza zdolność jest całkowicie darem od Boga. Bez niego jesteśmy bezsilni.

Wynika z tego, że każdy cel jest osiągalny jeśli Bóg da nam siły. Jak zatem wyrażenie: „Nie mogę” weszło do naszego słownika?

W Talmudzie czytamy, że Mosze ganił Żydów: „Gdy staliście na Górze Synaj Bóg zapytał <<Kto zapewni, że zawsze będziecie bali się Boga?>> Powinniście byli odpowiedzieć: <<Ty, Wszechmogący>>. Powinniście byli wykorzystać sposobność by poprosić Boga o udzielenie wam bojaźni Nieba. „

Żydzi chcieli być zdolnymi do wzięcia dla siebie całej zasługi za ich bojaźń o Niebo, toteż nie byli chętni do proszenia o nią. Gdyby rozumieli, że każda rzecz jest rezultatem pomocy Boga, z pewnością poprosiliby Go również o bojaźń Nieba. To pokazało, że brakowało im wdzięczności i że nie doceniali tego, co Bóg dotychczas dla nich uczynił.

To właśnie chęć ignorowania roli Boga w naszych osiągnięciach i wzięcia zasługi dla siebie sprawia, że mówimy: „To mogę zrobić, a tego nie.” Odmawiamy przyjęcia do wiadomości, że to wszystko jest darem. Wolimy czuć, że walczyliśmy i osiągnęliśmy cel własnymi siłami. Mówimy więc „nie mogę” gdy tak naprawdę nie chcemy podjąć wysiłku zrobienia czegoś trudnego.

Gdybyśmy byli prawdziwie wdzięczni , gdybyśmy każdego ranka dziękowali Stwórcy za nasze oczy, ręce czy mózg, dziękowalibyśmy Mu także za nasze pojmowanie, wgląd i mówilibyśmy: „Wszechmogący, proszę, daj mi więcej.” Jeżeli wiemy, że każde osiągnięcie jest od Boga, to zdamy sobie sprawę, że nie ma nic, czego nie możemy się podjąć… jeśli Bóg da nam siłę.

Odpowiedzialni za zmienianie świata

Co może zrobić jeden człowiek? Może dokonać czegokolwiek i wszystkiego, jeśli i tak jest to darem od Boga. To pozwala zrozumieć dlaczego w Torze każdy z nas jest zobligowany do zmieniania świata.

W Szulchan Aruch (Orach Chaim 1:3) czytamy: „Właściwym jest by wszyscy, którzy boją się Boga nieustannie czuli ból i żal z powodu zniszczenia Świątyni.”  Ale dlaczego mielibyśmy czuć ból z powodu czegoś, co miało miejsce dwa tysiące lat temu?

Talmud mówi: „Każde pokolenie, które nie odbuduje Świątyni jest odpowiedzialne za jej zniszczenie.” Innymi słowy, jeśli nie bierzemy na siebie odpowiedzialności za poprawianie siebie samych i zmienianie świata, to jesteśmy tak samo winni jak ci, których czyny doprowadziły do zniszczenia Świątyni.

Co możemy w związku z tym zrobić? W Talmudzie (traktat Joma 86b) napisano: „Gdy jeden człowiek czyni szczerą teszuwę (powrót do Boga), to cały świat zyskuje przebaczenie.”

Naród żydowski to jedna całość, dlatego też działania jednego człowieka mogą zmienić losy całej grupy. Jako pojedynczy człowiek masz siłę zmieniania całego świata poprzez teszuwę. A jeśli masz siłę, to masz także odpowiedzialność.

Opium dla mas?

Karol Marx powiedział, że „religia to opium dla mas.” Ale mówił tak o religii głoszącej: „Nie przeciwstawiaj się złu, nadstaw drugi policzek.”

Judaizm zaś uczy ludzi, by stawiali opór złu i brali odpowiedzialność za świat. Jeśli już, to właśnie sekularyzm jest opium, ponieważ wyrabia w ludziach pasywność.

Wyobraź sobie, że mówisz starożytnym Rzymianom dokonującym podboju: „Grecy umierają z głodu.” Odpowiedzieliby zapewne: „Co mówisz, to najlepsza wieść od tygodnia! Wytoczmy machinę wojenną!”

Zapytaj typowego studenta college’u: „Czy to nie straszne, że Afrykańczycy umierają z głodu? Co zamierzasz z tym zrobić?” Odpowie: „A co ja mogę z tym zrobić, kim ja jestem? Jestem tylko pojedynczym człowiekiem, nie mogę niczego zrobić.”  Jeśli nie wierzysz naprawdę w Boga, to po prostu się poddasz.

Judaizm uczy, że możesz coś zrobić. Jeśli wierzysz, że to Bóg czyni to wszystko, jeśli widzisz jak wiele już dla ciebie uczynił, to wiesz także, że Bóg pomoże.

Wszystko, co musisz zrobić to wziąć odpowiedzialność i poczynić wysiłek. Bóg zajmie się resztą.

My próbujemy, Bóg zapewnia

Czy widziałeś kiedyś jak powstaje budynek? Budowniczowie używają dźwigów by podnosić całe ładunki cegieł, a następnie jeden lub dwóch mężczyzn wkłada ręce pod dźwig i pchają ładunek na właściwe miejsce.

Człowiek głupi widzi dwóch mężczyzn pchających ładunek cegieł i myśli, że są silni niczym Herkules. Mądry człowiek rozumie, że to dźwig porusza ładunkiem.

Tora wyraźnie stwierdza, że w dniach ostatnich Żydzi wrócą do Boga. I rzeczywiście już to następuje.

Żydzi powrócili do Izraela, co jest niezwykłe. Doświadczyliśmy już niesamowitych cudów w Izraelu – czy to Wojna o Niepodległość, Wojna Sześciodniowa czy Wojna w Zatoce Perskiej. Żyliśmy doświadczając cudów. Wszechmogący przyprowadza nas z powrotem do domu, dźwig porusza się.

Ludzie czasami mówią: „Bardzo chciał(a)bym wyemigrować do Izraela (dokonać aliji), ale nie mam pieniędzy.” Jakie jest rozwiązanie? Radzę im, by odkładali na oddzielne konto bankowe jeden dolar tygodniowo. Patrzą na mnie jak gdybym był niespełna rozumu. „O czym mówisz, to da tylko pięćdziesiąt dwa dolary rocznie, czyli pięćset dwadzieścia w dziesięć lat. Na co przyda mi się tak niewielka suma?” Odpowiadam wtedy: „Jeśli będziesz odkładać dolara tygodniowo, to Wszechmogący zobaczy, że jesteś szczery i zajmie się resztą.”

Ci, którzy zaczęli studiować Torę lub świętować w Szabat- czy pamiętacie jak trudne było to na początku? Gdy teraz patrzycie wstecz i widzicie poczynione postępy, czy nie zauważacie, że odkładaliście tego dolara na konto? Podejmowaliście wysiłek, a Bóg powiódł was do waszego celu.

Wiadro i góra

W Midraszu czytamy, że głupi oraz mądry człowiek zostają wezwani: „Weź tę oto Torę i studiuj ją całą.” Głupiec patrzy na Torę i mówi: „To tak, jakby próbować przeniesienia góry do morza! Nawet gdybym pracował przez cały dzień i noc, pewnie nie zdołałbym tego skończyć.” Co zatem robi? Napełnia jedno wiadro ziemią i kładzie się do snu. 

Mądry człowiek mówi: „Otrzymuję zapłatę za każde wiadro. Jeśli się wysilę, to dostanę swoje wynagrodzenie. Nie wyobrażam sobie jak mam przesypać tę górę do morza, ale skoro Wszechmogący mówi, że mam to zrobić, to mogę spróbować. „ Nabiera więc wiadro ziemi i wsypuje ją do morza, tak samo czyni z następnym wiadrem i z następnym itd.

Głupi krzyczy na to: „Co robisz, obłąkańcze?” Mądry człowiek odpowiada: „Pracuję na swoją zapłatę.” i kontynuuje pracę, wiadro po wiadrze. W końcu dociera do kamienia. Popycha go, co powoduje, że ziemia na górze obsuwa się i cała góra trafia do morza.

To właśnie robimy – dolar tygodniowo. Góra zostanie wsypana do morza.

Bóg jest twym Ojcem, Stwórcą wszechświata. Chce dać ci wszystko. Czyniąc wysiłek, pozwalasz Mu na to, akceptujesz to. Zauważ jak wiele uczynił dla ciebie do tej pory. A chce zrobić znacznie więcej. Po prostu nie ustawaj w przesypywaniu wiader ziemi do morza; jeden dolar tygodniowo. Nagrody od Boga czekają.

Bóg dał nam umiejętność

Tora sama stwierdza, że zrealizowanie całego jej ideału jest blisko nas, w bardzo dużej mierze jest w naszym zasięgu. (Dewarim 30:14)

Naszym problemem jest to, że nie chcemy próbować, podjąć wysiłku.

Gdybyś dowiedział się o możliwości zrobienia interesu, na którym zarobiłbyś miliony, to czy jest jakaś granica twoich starań o to, by ten interes się udał? Gdybym zaproponował ci milion dolarów za zapamiętanie jednej strony książki telefonicznej do przyszłego tygodnia, czy mógłbyś to zrobić?

Zdawaj sobie sprawę z tego, że nagroda za choćby jedną micwę jest warta więcej niż cokolwiek, co mógłbyś uzyskać na tym świecie. Nie postrzegaj więc wysiłku jako bólu, a raczej jako sposobność. Masz możliwość bycia wielkim i nie ma nic lepszego na co możesz wykorzystać swoją siłę.

Midrasz (Tanna d’Bei Elijahu) przytacza historię o spotkaniu Proroka Elijahu z rybakiem. Prorok zapytał: „Czy uczysz się Tory?” „Nie” - odpowiedział rybak - „Jestem tylko prostym człowiekiem i w żadnej mierze nie zostałem obdarzony talentem lub inteligencją.”

Elijahu rzekł: „Powiedz mi, jak przygotowujesz swoją sieć?”  Rybak odparł na to: „No cóż, jest to właściwie całkiem skomplikowane. Najpierw muszę wybrać linę pomiarową, a potem wyplatać sieć tak, by mieć pewność, że jej wytrzymałość i elastyczność równoważą się.

Elijahu dociekał: „A jak postępujesz przy samym łowieniu? „O, to również jest dość skomplikowane.” – odpowiedział mężczyzna. „Jest tu wiele ważnych czynników, takich jak pora roku i dnia, rodzaj ryb, głębokość wody, temperatura i prędkość nurtu.”

Prorok odrzekł: „Czy kiedy pójdziesz do nieba, zaświadczysz, że nie uczyłeś się Tory, ponieważ jesteś tylko prostym człowiekiem nie obdarzonym talentem albo inteligencją? Czy uważasz, że On dał ci zdolności umysłowe potrzebne do bycia rybakiem, ale nie do studiowania Tory?”

Rybak uświadomił sobie, że Elijahu miał rację. Zmartwił się i zaczął niepocieszenie płakać.

Jego rozmówca powiedział mu: „ Nie smuć się tak. Powiem ci mały sekret. Każdy, w ten lub inny sposób, używa tej wymówki. Każdy z nas spodziewa się, że wejdzie do góry po schodach i powie: „O Wszechmogący, chciałem zmieniać świat, chciałem poznać całą Torę, chciałem kochać ludzi, ale nie dałeś mi wystarczająco wiele inteligencji, siły czy osobowości.” Bóg zwróci się wtedy do każdego z nas mówiąc: „Twoje czyny przeczą temu, co mówisz. Gdy chodziło o coś, na czym ci zależało – jak zarabianie pieniędzy lub budowanie domu – wiedziałeś jak to zrobić, zostawałeś znawcą. Ale Tora oczywiście nie obchodziła cię wystarczająco.”

Oto nasz problem. Nie bierzemy Tory poważnie. Nieustanna micwa by „wiedzieć, że Bóg istnieje” oznacza, że zmienianie świata jest naszym obowiązkiem. A jako, że jest Bóg wspiera nas swoją siłą, nie jesteśmy zwolnieni z podejmowania wysiłku.

Niewyczerpane zasoby

Chofec Chaim  z dwudziestowiecznej Polski mówił: „Jeśli zamierzasz zbierać pieniądze, to kwoty, o jakie prosisz ludzi są zależne od ich statusu. Gdy będziesz rozmawiał ze sprzedawcą gazet, to nie proś go o pięćset dolarów, będzie to dla niego zbyt dużo. Z drugiej strony, jeśli poprosisz o jednego centa, obrazisz go. Poproś zatem o pięćdziesiąt dolarów. Ponarzeka co nieco, ale jeśli w końcu da ci dwadzieścia, to udało ci się.

Gdy poprosisz odnoszącego sukcesy człowieka interesu o pięć dolarów, obrazisz go. Jeśli poprosisz o milion, uzna cię za szaleńca. Prosisz więc o pięć tysięcy, po targowaniu się dochodzisz do pięciuset dolarów, i w takim razie również dobrze ci się powiodło.

Przychodzisz więc w końcu do miliardera (o ile zgodzi się na spotkanie!). Poproszenie o pięćset dolarów to marnowanie jego czasu. Prosisz zatem o pięć milionów i znów po sprzeczaniu się otrzymujesz pięćset tysięcy. Znów odniosłeś sukces.

Kiedy przychodzisz do Boga, nie obrażaj Go. Jest twoim ojcem, kocha cię. Jest Stwórcą wszechświata. Czym jest miliard dolarów? Bóg mówi: „Otwórzcie swe usta, a Ja je napełnię.”

Jeśli uważnie przyglądasz się żydowskim modlitwom, zauważysz, że prosimy Boga o wszystko: pożywienie, zdrowie, rodzinę, mądrość, Torę, Izrael, pokój, duchowość i micwot. Oto jak modli się Żyd. Bóg chce dać ci wszystko.

To wszystko służy dobru

Jeśli naprawdę rozumiesz, że Wszechmogący posiada wszelką moc i kocha cię, będziesz chciał znać powód jeśli coś pójdzie nie tak, jak chciałeś. Oto on: wszystko, co Bóg czyni, jest dla naszego dobra. On nigdy się nie złości, nigdy cię nie karze i nie mści się. Wszystko jest dla naszej korzyści. Czasami tylko dowiadujemy się o tym nieco później.

W Talmudzie zawarta jest historia o Rabbim Akiwie, który był uczniem Raw Nachuma Isz Gamzu (którego nazwisko oznacza właśnie: „to również służy dobru”). Rabbi Akiwa wędrował kiedyś do odległego miasta. Zabrał ze sobą koguta, by go budził, osła do jazdy i kilka świec. Gdy nadchodziła już noc, dotarł do wioski, jednak wszystkie gospody były już zapełnione. Nie mając gdzie spać, udał się do lasu, by tam przenocować. Gdy studiował Torę wiatr zdmuchnął jego świecę, pozostawiając go w ciemności. W chwilę później lew pożarł jego osła, a następnie kot zjadł koguta.

Rabbi Akiwa był więc sam w lesie i stracił wszystko, co ze sobą wziął. Rzekł jednak do siebie: „To także musiało stać się dla dobrego celu.”

Mędrzec wstał rano i podróżował dalej pieszo. Przeszedł przez wioskę i, ku swemu przerażeniu, dowiedział się, że w nocy przyszli do niej bandyci, którzy wymordowali mieszkańców i zabrali cały ich majątek.

Rabbi Akiwa powiedział więc sobie: „Teraz widzę, jak Bóg mnie ochronił. Gdybym dostał miejsce w gospodzie, ja także zostałbym zamordowany. Osioł zarżałby albo kogut by zapiał, albo też znaleźli by mnie dzięki płomieniowi mojej świecy. Wszystko, co Bóg czyni, jest dla dobra.”

Bóg stworzył ten świat i dał nam Torę. Dlaczego? To wszystko jest pięknym darem. Bądź wdzięczny. I jeśli poczynisz wysiłek by porwać się nawet na to, co niemożliwe, Bóg z pewnością pomoże.

(tłumaczenie: Igor)

..............


nowość:

ZOBACZ NASZĄ WIZYTÓWKĘ NA FACEBOOKU

i dołącz do nas

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

projekt i wykonanie by DWS
© wszystkie prawa zastrzeżone